Ponad przeciętność
Ponad przeciętność
Primavera Juventusu już od trzech lat jest jedną z najlepszych drużyn młodzieżowych we Włoszech. W corocznym międzynarodowym turnieju Coppa Carnevale, rozgrywanym w Viareggio nie ma sobie równych. Młodzi piłkarze, którzy decydowali o wcześniejszych sukcesach “Młodych Zebr” znajdują się już teraz na wypożyczeniach w niżej notowanych klubach Serie A i B. Swoją grą starają się tam przekonać do siebie włodarzy “Starej Damy”, aby Ci z powrotem sprowadzili ich na Stadio Delle Alpi. Wśród czołówki, która stanowiła o sile Juventusu, jeden zawodnik zdecydowanie wybija się ponad przeciętność. Noszący w Livorno numer dwudziesty Raffaele Palladino ma w przyszłości szansę stać się postrachem bramkarzy.

Zaledwie dwudziestojednoletniemu zawodnikowi bardzo pomogła gra u boku ubiegłorocznego króla strzelców Serie A ” Cristiano Lucarelliego. Z każdym meczem Raffaele zyskuje coraz większą pewność siebie. “Cristiano zawsze daje mi wiele cennych wskazówek, staram się wyciągnąć z nich jak najwięcej.” – mówi młody napastnik. “Nauczyłem się od niego bardzo wiele. Jego gra, opanowanie, piłkarska złość i agresja, nieustępliwość pokazały mi, czego wymaga się w Serie A.”
Palladino gra spokojnie, z polotem i bez strachu. Zaufanie, jakim obdarzył go trener Roberto Donadoni procentuje już od momentu debiutu Raffaele na najwyższym szczeblu rozgrywek we Włoszech. W inauguracyjnym spotkaniu nowego sezonu strzelił swoją pierwszą bramkę w Serie A, zapewniając tym samym zwycięstwo Livorno nad Lecce. Na kolejnego gola czekał do piątej kolejki, w której jego drużyna gościła Ascoli. Kilka minut po rozpoczęciu drugie połowy Palladino przeprowadził rajd pod bramkę rywala, minął dwóch obrońców i z ostrego kąta umieścił piłkę w siatce bramkarza gości. Stadion eksplodował z radości. “Reakcja kibiców nieco mnie onieśmieliła i skrępowała. Ale musze przyznać, że to wspaniałe uczucie. Determinuje mnie do zdobywania kolejnych bramek!” – promieniał ze szczęścia Raffaele.“Jestem bardzo zadowolony ze sposobu, w jakim rozpoczęła się moja przygoda z Livorno. Debiut w Serie A był dla mnie bardzo emocjonujący. W dodatku strzelona bramka to coś wspaniałego!”
Raffaele urodził się i wychował w Neapolu. W młodzieńczych latach piłkarskiego kunsztu uczył się na ulicach miasta, wcielając się w swojego idola – Alessandro Del Piero. “Wraz z kolegami graliśmy całymi dniami” – wspomina – “Do dziś gram tak, jakbym rozgrywał mecz na ulicy z moim przyjaciółmi. Myślenie w ten sposób bardzo mi pomaga. Myślę, że więcej nauczyłem się na ulicy niż w szkółce piłkarskiej. Kontrola piłki była najważniejsza, jeśli nie chciałeś, żeby piłka wpadła pod samochód lub nie wybiła okna sąsiada.”
Młody beztroski Neapolitańczyk grał w miejscowej drużynie Amici Mugnano, kiedy przed sezonem 2001/2002 po zawodnika zgłosiło się Benevento. Grając jako wysunięty napastnik świecił na trzecioligowych boiskach. Tam został zauważony przez “prawą rękę” Luciano Moggiego – Francesco Ceravalo. Bianconeri natychmiast podpisali z zawodnikiem kontrakt i już latem 2002 roku Palladino przeprowadzał się do Turynu. Prędko stał się pierwszoplanową postacią w drużynie prowadzonej przez Gian Piero Gasperiniego. W przeciągu dwóch sezonów spędzonych w Primaverze pomógł jej w wywalczeniu Pucharu Włoch i dwukrotnym triumfie na turnieju w Viareggio, każdym kroku udowadniając swoją wartość.
Miniony sezon Palladino spędził już w drugoligowej Salernitanie. Na boiskach Serie w 39 meczach zdobył 15 bramek. Jego technika i świetna gra pokazały, że zawodnik ten nie miałby problemów z dotrzymaniem kroku najlepszym. W obecnym sezonie udowadnia to z każdym następnym meczem. Pokazał zarówno jakość swojej gry jak i własną osobowość. Donadoni twierdzi, że Palladino bardzo łatwo przystosowuje się do panujących w Serie A zasad.
“Raffaele jest wciąż bardzo młody, ma zaledwie dwadzieścia jeden lat. Nie można wywierać na nim zbyt dużego ciśnienia. W jego wieku bardzo możliwe jest, że przyjdzie jeszcze czas zniżki formy. Jednak już zarówno w ubiegłym, jak i bieżącym sezonie pokazał swój potencjał. Serie A znacznie różni się od niższej choćby o jeden poziom, Serie B. Palladino jednak bardzo dobrze wpasował się w pierwszoligowe zasady i zwyczaje. Gra teraz z piłkarzami, którzy dotarli w swoich karierach do o wiele wyższego pułapu, niż Ci, z którymi grał dotychczas. To znacznie mu pomoże.”
Gra Palladino została również dostrzeżona przez Claudio Gentile, trenera reprezentacji Włoch U-21. Raffaele został powołany na mecz eliminacyjny włoskiej reprezentacji z Białorusią. Mecz zakończył się wynikiem 1:1 a Gentile wpuścił Palladino jedynie na końcowe dziewięć minut. Mimo to selekcjoner był pod wrażeniem gdy zawodnika grającego w Livorno i w kolejnym meczu ze Słowenią postawił właśnie na niego. Nie pomylił się. Palladino strzelając jedynego gola zapewnił Azzurim trzy punkty! To jednak nie był koniec popisu tego zawodnika. Cztery dni później, w meczu z Młodawią sytuacja się powtórzyła i Palladino ponownie zapewnił Włochom zwycięstwo. “Wiedziałem, że te mecze mogą mi pomóc przekonać Claudio Gentile do mojej osoby.” – wyjaśnia zadowolony bohater – “Byłem w kilku sekcjach młodzieżowej reprezentacji, ale nigdy nie dano mi szansy na pokazanie się. Teraz czuje, że moje dwie bramki w tych meczach pokazały selekcjonerowi na co mnie stać.”
Choć jego największym marzeniem jest wrócić pewnego dnia do Turynu i ponownie założyć biało-czarną koszulkę, nie narzeka na swoje życie w Toskanii. “Myslę teraz tylko i wyłącznie o Livorno. Jestem dumny, że mogę nosi koszulkę Amaranto.” – przyznaje – “Mam tutaj zaufanie do ludzi, z którymi współpracuje. Oczywiście, że moim marzeniem jest wrócić do Juve. Ale być może przede mną jeszcze cztery, pięć lat, zanim dostanę szansę. Przede mną są supergwiazdy i to właśnie ich czas. Ja jestem tylko młodym graczem, który chce pokazywać swoją wartość i przydatność swojej drużynie.”
Źródło: Calcio Italia (Styczeń 2006, numer 125)
Wyszukał i przetłumaczył: DeeJay