#FINOALLAFINE

Proces Juve – Dossier cz. 2

2. Pierwsze starcie

Turyńskiemu prokuratorowi Raffaello Guariniello błyszczą się oczy na samą myśl rozpoczęcia procesu 31 stycznia 2002 roku. Może w auli “bunkrze” gdzie słynni piłkarze będą defilować i zeznawać przeciw “Damie szprycowanych”, drużynie, która według prokuratora zdobyła swoje scudetti przede wszystkim w laboratorium, dzięki sporej ilości środków przeciwbólowych takich jak Voltaren. Guariniello już się rozkoszuje na samą myśl o dniu w którym administrator Antonio Giraudo i lekarz klubowy Riccardo Agricola będą musieli bronić się przed telekamerami połowy świata. I tam on, robiący czystkę i wywalający z szafek ampułki i strzykawki. Jego mocnym punktem będzie na pewno orzeczenie dwóch ematologów, którzy egzaminowali karty kliniczne zawodników: Gianmartino Benzi i Adriana Ceci. Może prokurator posiada tajną broń, może jest ktoś kto puści farbę? Aby się o tym przekonać “Panorama” zapoznała się z protokołem z przesłuchań (sierpień ’98 – marzec ’99), dokonanych przez Guariniello pięciu zawodników u których podejrzewano zastosowanie Epo. Dokładniej: Angelo di Livio, Didier Deschampsa, Alessandro Del Piero, Zinedine Zidane’a i Moreno Torricellego.

Po raz pierwszy w życiu Alex Del Piero musiał grać w obronie: napastnikiem był Guariniello, który czekał na szokujące wyznania o Epo. Pierwsza akcja ofensywna: w lipcu – sierpniu ’96 i czerwcu-lipcu ’97 piłkarzowi obniżyły się walory żelaza i podniosła liczba czerwonych krwinek: “Wykluczam żebym miał w tamtym okresie jakąkolwiek chorobę, wykluczam również przyjmowanie jakichkolwiek leków, które pobudzają produkcję czerwonych krwinek” (Epo)

Druga akcja ofensywna: powiększenie masy muskularnej (4 kilo odkąd przyszedł do Juve). “Nie sądzę aby było to spowodowane użyciem kreatyny“. Później rusza kontratak: Alex powołuje się na lekarzy kadry narodowej: “Doktor Zeppilli, o ile dobrze pamiętam, mniej więcej rok temu mowił, że kto chce może brać kreatynę.

Ronaldo gra w obronie Juventusu: kieruje celownik na Inter i kadrę narodową Brazylii : “W zeszłym roku (’97) obniżyły mi się walory żelaza, więc lekarz przygotował mi napój, który miałem pić trzy razy w tygodniu. Były też zastrzyki Voltarenu – w Interze i podczas Mistrzostw Świata we Francji w ’98 roku, cztery czy pięć godzin przed meczem z Holandią i przed innymi meczami. Voltaren również doustnie“.

Jest również szczegółowy opis jego tajemniczej choroby przed meczem finałowym z Francją. “Atak jaki miałem nigdy wcześniej mi się nie zdarzył. Tego dnia, po obiedzie, poszedłem do łóżka. Kiedy się obudziłem bolało mnie całe ciało, a przy mnie było dwóch lekarzy, jeden z nich już mi mierzył ciśnienie, które było wyższe niż zwykle. Lekarz mi później powiedział, że zarówno mój kolega z pokoju jak i on sam widzieli mnie drżącego na całym ciele podczas snu“. Kiedy się obudził, już nim nie trzęsło, więc lekarz nic mu nie dał. “Powiedział mi, że nie będę grał i, że będę musiał zrobić badania“. W klinice zrobiono mu badania, ale nie pobrano krwi, później poszedł na stadion z wynikami: “Zadecydowano, że będę mogł zagrać. Bóle które poczułem gdy się obudziłem miałem nadal podczas całego meczu“. Po meczu, przed pójściem do łóżka lekarz dał mu “pół pastylki uspokajającej“. Drugą połowę dał mu na drugi dzień w samolocie podczas powrotu do Brazylii. I wszyscy pamiętamy w jakim stanie zszedł ze schodków samolotu: blady na twarzy i chwiejący się na nogach.

Antonio Conte nie zapomina o opasce kapitana nawet w prokuraturze. Wstrzykiwanie kontestowanego Liposom Forte? Normalne, biorąc pod uwagę, że przechodził “kryzys psychofizyczny” z przyczyn personalnych. “Agricola mi powiedział, że to coś w rodzaju mentalnego środka wzmacniającego“. Kreatyna powoduje tycie? Dla Conte niektórzy koledzy “widzieli podnoszenie się swoich wag o 2, 3 kilo w przeciągu dziesięciu dni“, szczególnie ci “dobrze zbudowani” jak Angelo Peruzzi i Fabrizio Ravanelli.

Zinedine Zidane przed Guariniello zaczął od dryblingu: “Brałem 3 gramy kreatyny dwa albo trzy dni w tygodniu przed rozpoczęciem sezonu, lub w trakcie, czasem w przerwie pomiędzy jedną a drugą połową.” Dawki dozwolone. Utrzymuje się przy piłce nawet jeśli mecz jest bardzo ciężki. “Biorę kroplówki, nie wiem dokładnie jak się nazywa substancja używana, wiem, że są to witaminy i glukoza. Nie wiem czy nazywa się Neoton czy Esafosfina“.

Zidane cofa się do obrony (Agricoli): “Kroplówki są nam potrzebne w przeciwnym razie jak moglibyśmy grać 70 meczów w ciągu roku? O braniu ich decyduję ja razem z lekarzem“. Gra czysto również kiedy odpowiada na pytanie dotyczące walorów krwi: “Mam duży niedobór żelaza, już kiedy grałem we Francji. Zdarza mi się brać żelazo przez cały tydzień, 4-5 razy w roku“. Guariniello próbuje strzelić gola w doliczonych minutach pytaniem o Samyr (środek antydepresyjny), który Agricola używał jako “antidotum“. Zidane nie daje się wkręcić w murawę: “Biorę go dożylnie, powiedziano mi, że służy przywróceniu sił po wysiłku fizycznym.

Vladimir Jugović natomiast, porównuje do innego wielkiego klubu w którym grał, Lazio : “Brałem więcej kroplówek w Juve, gdyż grałem więcej meczów, to samo było w zeszłym roku w Lazio“. Później jednak ryzykuje poślizg: “Zamiast kroplówek czasami wstrzykiwałem lek, który o ile się nie mylę nazywa się Tadd, jako “antidotum” i Samyr200, to chyba witaminy“. Leki , które brał dwa albo trzy razy zimą: “Najpierw w Juve, a później w Lazio“. Gol dla Juve.

Moreno Torricelli wzmacnia obronę Juve jak za dawnych dobrych czasów i przyznaje, że bierze kreatynę również we Fiorentinie. “Braliśmy ją przez 15 dni podczas okresu przygotowawczego, zawsze 3 gramy“. Tadd, Samyr i Epargriseovit? “Brałem je nie przed ale po meczu kiedy czułem się zmęczony“. Del Piero? “Widziałem jak rósł, ciężko pracował w siłowni.” Torricelli to mur nie do przejścia dla Guariniello. Zawodnik pozwala sobie na ostatni rajd na skrzydle: “Przybrałem na wadze? Rezultat wzmożonej pracy fizycznej“.

Didier Deschamps nie daje się zastraszyć przez prokuratora. Guariniello raczył zauważyć, że w okresie styczeń-marzec ’95 ematokryt podskoczył o 8 punktów a w okresie czerwiec-październik ’95 o 9,6 punktów. To nie wszystko, gdyż Deschamps doszedł do poziomu 51,9 ematokrytu. Piłkarz wyprowadza kontratak: “W styczniu ’95 byłem świeżo po kontuzji, a w czerwcu byłem prawie nieaktywny.” Utrzymuje się przy piłce: “Potwierdzam, że przyjmuję regularnie żelazo gdyż miałem niedobór nie tylko we Włoszech, ale rownież we Francji.

Trudny mecz żołnierzyka Di Livio. Guariniello kontestuje wahania ematokrytu z 40% na 47,7% i z 40,4% na 47,6%. Di Livio odpowiada: “Nie potrafię wytłumaczyć wzrostu ilości czerwonych krwinek. Jedyne leki jakie brałem w tamtym okresie to Neoton, Tadd i Samyr. Brałem również kreatynę, na początku 5 gramów, później 3.” Po jego stronie nie ma przejścia: “Nie przybrałem na wadze odkąd jestem w Juve“. Żelazo? “Doktor Agricola powiedział mi, że kontuzja pleców spowodowała większe zużycie energii podczas biegu i to się odbija na walorach krwi“.

Filippo Inzaghi zaczyna cichaczem: pamięta, że robił zastrzyki domięśniowe Voltarenu i dożylnie witaminy, przede wszystkim Epargiseovit “Kilka godzin przed meczem kiedy czuję się zmęczony. Pamietam, że brałem dożylnie Samyr jako witaminę.” Na koniec wyprowadza kontratak: “Nie miałem problemów z kreatyną, nie przybrałem na wadze i nie miałem problemów z jelitami“.

Koniec pierwszej połowy. Teraz mecz przenosi się do auli sądowej. Z sędzią – arbitrem.

CDN

Autor: Medi

Źródło: Panorama z 11 lipca 2001

Subskrybuj
Powiadom o
15 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Informacja zwrotna
Zobacz wszystkie komentarze
Martin
Martin
17 lat temu

zarąbisty tekst, ale niektorzy chyba nie mogliby spokojnie zasnąć gdyby nie pomarudzili nawet troche 😛 Ja jak go czytalem to bylem bardzo zadowolony z tych wstawek i uwazam je za trafione w 10. W koncu tekst dotyczy piłki nożnej to dlaczego nie porówać całej tej sprawy do meczu piłkarskiego?
No ale wiadomo, ze nigdy sie nie zadowoli wszystkich…

Medi
Medi
17 lat temu

Par00wa, pretensje powinienes skierowac do autora tego tekstu, ja go tylko przetlumaczylam, ode mnie nie ma tutaj ani slowa.

OskarG
OskarG
17 lat temu

@Martin Ale można większość 🙂

A tekscik bardzo fajny czekamy na dalsze części 🙂
Czyta się go bardzo przyjemnie.

BIGGI
BIGGI
17 lat temu

bardzo fajnie napisane 🙂

Dragon
Dragon
17 lat temu

Mi się go czytało płynnie a wstawki podobnie jak Martin, uważam za jak najbardziej trafione.
CZekamy na kolejna część.

Gibon
Gibon
17 lat temu

tez uwazam, ze te pilkarskie wstawki sa zbedne… czytajac ten tekst szukam jakis nowych faktow, a nie zabawy jezykiem i pojeciami, co tylko utrudnia czytanie

Gibon
Gibon
17 lat temu

Ubarwienie tekstu powinno umilac lekture, powiekszajac jego wartosc estetyczna, a sam tekst powinien byc spojny, zeby czytelnik mogl czuc i rzec, ze autor ma lekkie pioro. A tutaj mam odczucie wymuszonego zabiegu z motywami pilkarskimi…

Felix: “looozujcie”, “text”, brak znakow interpunkcyjnych – w tym przedszkolu to chyba bedziemy kolegami z jednej klasy.

Gibon
Gibon
17 lat temu

Medi: nigdzie nie podalem Twojej ksywy, uzywalem zwrotu “autor tekstu” :]. A za tlumaczenie – plus, bo w innym przypadku nigdy bym nie mial stycznosci z tym tekstem.

Ultras
Ultras
17 lat temu

świetny tekst 😉 wiele wyjaśnia. Czekam na kolejne częsci

wErOn
wErOn
17 lat temu

Troche to poplątałaś z tymi atakami, kontrami i defensywą 😉
Póki co wiemy że brali to i tamto ale sam tekst nic nam konkretnego nie mówi, czekamy na cz.3 ! 😀

wErOn
wErOn
17 lat temu

felix jaegar > zbieraj zabawki i do spania kolego 😎

wErOn
wErOn
17 lat temu

Skoro coś mi się nie podoba – mówie to.
A przecież tylko zwrócilem uwagę …

Pavon
Pavon
17 lat temu

super tekst, dzieki Medi 🙂

białas
białas
17 lat temu

czekamy na część trzecią…

felix jaegar
felix jaegar
17 lat temu

looozujcie jak sobie nie radzicie ze zrozumieniem ubarwionego textu to do przedszkola czas wrocic… Mnie sie podobalo, bravo Medi..