#FINOALLAFINE

Torino Primavera – Juventus Primavera

Pomimo iż obydwie drużyny stoją po przeciwnych stronach ligowej tabeli, jak przystało na derby Turynu mecz wzbudził spore zainteresowanie. Torino wciąż znajdowało się w dolnej części stawki. Natomiast Juventus wciąż miał do prześcignięcia piłkarzy Atalanty czując gorący oddech na plecach piłkarzy Cagliari.

Mecz został rozegrany na Stadio Primo Nebiolo a gospodarzem spotkania byli piłkarze Torino. Juventus rozpoczął mecz standardowo w koszulkach w biało-czarne pasy, z kolei piłkarze AC Torino również tradycyjnie – na bordowo.

Od początku spotkania zarysowała się przewaga zespołu gospodarzy. Była jednak ona nie wielka z której dodatkowo nic nie wynikało. Mimo przewagi, to Juventus jako pierwszy miał okazję podbramkową. Trudno nazwać ją jednak szansą strzelecką, gdyż po rzucie wolnym bramkarz Torino spokojnie wypiąstkował piłkę w pole. Gospodarze długo próbowali przedrzeć się przez obronę Juventusu, która spisywała się w tym meczu bez zarzutów. Bianconeri ograniczali się jedynie do szybkich kontrataków, z których również nic nie wynikało. W 10 minucie meczu za faul na piłkarzu Juventusu, Regnanese otrzymał żółtą kartkę. Kilka minut później podanie do Paolucciego w pole karne okazało się za długie a w walce o piłkę Paolucci sfaulował przypadkowo bramkarza Torino – Marchettiego. Faul okazał się na tyle groźny, że już w 13 minucie meczu nastąpiła pierwsza przymusowa zmiana. Za Marchettiego na boisku pojawił się drugi bramkarz gospodarzy, Gennero. Akcje zarówno Juve jak i Torino były bardzo chaotyczne a gra bardzo często była przerywana faulami. Dlatego też najgroźniejsze sytuacje były stwarzane po rzutach wolnych. Akcja zapoczątkowana właśnie jednym z tych rzutów wolnych mogła zakończyć się bramką strzeloną przez przeciwników Juve. W 22 minucie rzutu wolnego piłka została przerzucona na lewą stronę boiska. Tam piłkarze Torino “rozklepali” obronę Juventusu, jednak mocny strzał z trudem wybronił Bonnefoi. Bianconeri próbowali strzałów z dystansu, jednak żaden z nich nie znalazł drogi choćby w światło bramki. W 27 minucie, po wątpliwym faulu drugą żółtą kartkę zobaczył Rignanese. Tym samym po uprzedniej stracie pierwszego bramkarza, tym razem zawodnicy Toro musieli sobie radzić bez Rignanese. Po tej czerwonej kartce mecz stał się jeszcze bardziej chaotyczny. Juventus chciał jak najszybciej wykorzystać przewagę liczebną, natomiast Torino nie potrafiło poukładać sobie gry. Gra toczyła się przede wszystkim w środku pola. Ku zaskoczeniu wszystkich, Torino nadal nie zamierzało składać broni. I to oni stworzyli kolejną świetną akcję w 41 minucie, jednak strzał główką minimalnie przeleciał nad poprzeczką. Do końca pierwszej połowy wynik nie uległ zmianie.

Drugą połowę rozpoczęli Bianconeri i już w 49 minucie mogli objąć prowadzenie. Dryblingiem popisał się Luci, który mimo, że był faulowany zdołał oddać strzał, po którym piłka przeszła nie wiele nad poprzeczką. W drugiej połowie role się odwróciły i to Juventus był stroną przeważającą. Jednak akcje były konstruowane zbyt wolno przez co piłkarzy Torino nie dało się zaskoczyć. W 55 minucie żółtą kartkę zobaczył Cavagna a tuż po tym nastąpiła pierwsza zmiana w szeregu młodej “Starej Damy”. Za Paoluciego na boisku pojawił się Marchiso. Z minuty na minutę gra Juventusu bardzo powoli poprawiała się. Kolejne świeże siły trener Chiarneza wprowadził podwójną zmianą w 64 minucie. Za boiska zszedł Volpe i Cavagna, których zastąpili La Vecchia oraz Arigo. Jednak zanim Ci piłkarze zdążyli wprowadzić się do gry, Torino było bliskie strzelenia bramki. Po potężnym strzale z dystansu bramkarz Juve zdołał musnąć piłkę, która powędrowała na poprzeczkę. W 69 minucie Bonnefoi po raz kolejny ratuje Bianconerich po mocnym strzale z rzutu wolnego. Im bliżej końcowego gwizdka tym Juventus stwarzał coraz groźniejsze akcje. Prawdziwy szturm rozpoczął się od 85 minuty, kiedy to na boisku panowało już tylko i wyłącznie Juve. Okupywane bramki Gennero rozpoczęło się od rzutu wolnego. Piłka mocno uderzona po wrzutce w pole karne poszła po rękach bramkarza i w słupek. W 86 kolejny rzut wolny i strzały, po których sędzia dwukrotnie wskazywał na rzut rożny. Torino odpowiedziało niegroźnym atakiem, po którym Bonnefoi spokojnie złapał piłkę. Arbiter doliczył 3 minuty, jednak to również nie starczyło, by w tym spotkaniu strzelić gola.

Zespołowi Torino nie pomogli dosyć licznie zgromadzeni kibice, którzy głośno dopingowali swój zespół niemal przez cały mecz. Tak więc Juventus pozostał niepokonany. Szansy na powiększenie przewagi nie wykorzystała jednak Atalanta, która również bezbrakowo zremisowała z Sampdorią. Taki obrót sprawy wykorzystało Cagliari, które Dzięki skromnemu zwycięstwu 1-0 z Piacenzą zrównało się punktami z Bianconerimi. Dlatego też w następnej kolejce prócz wielkiego szlagieru Serie A Juventus – Milan również w mistrzostwach Primavery dojdzie do arcyciekawej konfrontacji młodych piłkarzy Juventusu z rówieśnikami z Cagliari.

Torino – Juventus 0-0

Autor: DeeJay

Subskrybuj
Powiadom o
2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Informacja zwrotna
Zobacz wszystkie komentarze
DeeJay
DeeJay
17 lat temu

Spójrz po lewej stronie… Troche samodzielności! 😛

P!otr
P!otr
17 lat temu

macie gdzieś ich tabele 😀