#FINOALLAFINE

Wywiad z Ciro Ferrarą

Oto co Ferrara ma do powiedzenia o…

Pożegnaniu z reprezentacją:

Giovanni Trapattoni (trener włoskiej reprezentacji) zadzwonił do mnie, żeby powiedzieć, że chce zbudować skład na przyszłość – i nie mogę go za to winić. Mogę być w formie teraz, ale za dwa lata, kiedy zaczną się Mistrzostwa Świata, będę miał 35 lat. Poza tym rok wcześniej ogłosiłem, że odejdę po EURO 2000. Jestem bardzo szczęśliwy, że byłem zdolny wziąć udział w Mistrzostwach Europy: mieliśmy wspaniałą grupę młodzian, i fakt, że grałem tylko jeden mecz nie ma znaczenia.
Po 13 latach z reprezentacją narodową i kilku meczach dla porównania z długością czasu, w jakim byłem w kręgu kadry, zamykam moją międzynarodową karierę. Patrząc w przeszłość, gdybym miał wybrać jeden mecz zapamiętany na całe życie, to byłby to mój debiut, w którym byłem odpowiedzialny za krycie Diego Maradony…
Tak, to wielka szkoda nie mieć szansy współpracy z Giovannim Trapattonim. Jest trenerem pierwszej klasy. Ale powiedziałem mu, że jeśliby mnie potrzebował, jestem gotów!
Ferrara

Byciu częścią wielkiej drużyny:

Jest jedna ważniejsza zmiana w tym sezonie – to rozmiar składu. Oczywiście nie możemy grać każdego meczu, ale decyzja zależy od trenera – a do nas zrozumienie jej. Ci z nas, którzy są zaaklimatyzowani musieli pomóc nowo przybyłym “osiedlić się”. Klub jest popularny nie tylko za etykę pracy, ale także za doskonałą atmosferę w szatni.

Talentach:

Myślę, że to naprawdę uderzające, że dzielimy boiska z tyloma zawodnikami włoskimi w ostatnim sezonie. Nie ma dużo klubów w czołówce bitwy, które mogą nas dogonić – i to szkoda.

Wizji wygrania czegoś:

Jest jeszcze za wcześnie, aby powiedzieć, czego dokonamy w tym sezonie. Zagraliśmy tylko kilka spotkań towarzyskich. Ale jesteśmy czołowym klubem i powinniśmy czuć się zdolni do zrealizowania naszych ambicji.

Obronie:

Zrobiliśmy lekkie wrażenie po Pucharze Belrusconiego, i trener miał rację, że tak zrobił. W tamtym roku nasza defensywa miała fantastyczny sezon i mam nadzieję, że damy rady powtórzyć to. Ale fakte jest, że nie możesz przewidzieć przyszłości bez ryzyka w przeszłości. Na koniec dnia nie obchodzi mnie, czy mamy rekord w Serie A, czy nie – to, czego chcę, to Scudetto!
A co do konkursu o miejsca… myślicie, że dlaczego wysłaliśmy Zanchiego na Olimpiadę? Nie, tyko żartowałem! Na serio, konkurowanie może przynieść tylko korzyści.

Napoli:

Cieszę się z ich powrotu do Seri A, ale ciągle jeszcze nie widziałem ich w grze. Czytałem w gazetach, że mieli kilka problemów z transferami, ale jestem pewny, że to wyjaśnią. Myśle, że powinniśmy zacząć im się lepiej przyglądać. W końcu są naszym pierwszym rywalem.

Rozczarowującym starcie Interu:

Nie wygląda na to, żeby było to najspokojniejsze otoczenie w tym momencie, i przeszkadza to piłkarzom pokazania się z jak najlepszej strony. Ci z piłkarzy, którzy nie potrafią mobilizować reszty drużyny patrzą z przerażeniem i strachem, kiedy idą na boisko i dają przeciętne przedstawienie. Jeśli chodzi o stadion, San Siro to zastraszające miejsce – i to może być przewagą, lub jej brak. Ale ja oczywiście nie stawiam ich od razu na przegranej pozycji.

Źródło: www.juventus.com (30.08.2000)

Przetłumaczył: Krygi

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Informacja zwrotna
Zobacz wszystkie komentarze