Strona główna » Aktualności » Ibrahimović zawstydza Milan
Ibrahimović zawstydza Milan
Autobiografia Zlatana Ibrahimovicia (na zdjęciu) dopiero niedawno znalazła się na półkach włoskich księgarń, a już cytaty z niej biją wszelkie rekordy popularności. Nic dziwnego, Ibra nie oszczędza w niej nikogo, ze swoim obecnym pracodawcą włącznie.
Ibrahimović opisuje końcowe momenty swojego pobytu w Juventusie, gdy po wybuchu Calciopoli było już jasne, że zmieni klubowe barwy: “Ariedo Braida, gruba ryba z Milanu, przybył aby się ze mną spotkać w przerwie pomiędzy meczami. Wyszedłem nie dając się nikomu przyłapać i poszukaliśmy hotelu w pobliżu. Tam rozmawialiśmy dużo o tym, jakby to było stanowić część Milanu. Ale mówiąc szczerze, nie podobał mi się jego styl“. Dlaczego? “Mówił wciąż, że to Kaka jest gwiazdą, a ja nie, ale w Milanie mogę się rozwinąć“.
Szwedzki napastnik kontynuuje historię:”Dziewiątego sierpnia tego roku byłem w naszym mieszkaniu przy turyńskim Piazza Castello. Mecz Milanu z Crveną Zvezdą miał się rozpocząć o 20.45. Mino (Raiola, agent Ibrahimovicia – przyp. red.) oznajmił mi, że Berlusconi chce widzieć mnie na kolacji. Podskoczyłem z radości, ale nadal to Inter był dla mnie drużyną pierwszego wyboru. Zapytałem Mino, czy coś da się z tym zrobić. On zadzwonił do Morattiego i powiedział, że chce go jedynie poinformować, iż dziś wieczorem mam zamiar jeść kolację z Berlusconim. Moratti krzyknął: “Po moim trupie! Natychmiast wysyłam do was kogoś ode mnie!” I tak właśnie, po niespełna godzinie, w Turynie był już Marco Branca, dyrektor sportowy Interu“.
www.goal.com