Gazzetta o sędziowaniu z Malmo

Całe środowisko związane z Malmo miało podczas wczorajszego meczu i po jego zakończeniu spore pretensje do pracy portugalskiego zespołu sędziowskiego, który prowadził ten mecz. La Gazzetta dello Sport rozstrzyga dziś na swoich łamach trzy kluczowe wydarzenia, odnośnie których Szwedzi mieli pretensje – dwa gole i sytuację w polu karnym Juve.

Przy bramce strzelonej przez Llorente, gospodarze dopatrywali się spalonego, który nie miał jednak miejsca. Linia defensywy Malmo popełniła rażący błąd, zastawiając nieudaną pułapkę ofsajdową. Starcie Moraty z Johanssonem, zdaniem mediolańskiej redakcji, nie było niczym szczególnym, jeśli weźmiemy pod uwagę standardy panujące w europejskiej piłce. Arbiter puścił grę, lecz jeśli odgwizdałby faul wychowanka Realu Madryt, również ciężko byłoby mieć do niego pretensje. W pierwszej połowie, gospodarze chcieli, by arbiter dał im rzut karny za starcie Vidala z Halstim przy rzucie rożnym. Chilijczyk nie skupiał swej uwagi na piłce, ale kontakt był minimalny i prawdopodobnie za mały, by uzasadnić podyktowanie karnego.

Leć na mecz Juve-Parma!

Subskrybuj
Powiadom o
11 komentarzy
oceniany
najnowszy najstarszy
11
0
Jesteśmy ciekawi Twojej opinii, zostaw proszę komentarz!x

Lub zaloguj się za pomocą: