Fiorentina – Juventus 0:3 (0:2)

Juventus odwraca losy półfinałowego dwumeczu z Fiorentiną i zagra w finale Pucharu Włoch! Rozgrywający bardzo dobre spotkanie Bianconeri odrobili straty z pierwszego meczu z nawiązką – zdobyli na Stadio Artemio Franchi trzy bramki i zachowali czyste konto. Do siatki Neto w pierwszej połowie trafili Alessandro Matri i Roberto Pereyra, a podopiecznych Montelli po przerwie dobił Leo Bonucci.

Juventus rozpoczął od zdecydowanych ataków, ale to gospodarze pierwsi stworzyli konkretne zagrożenie. Już w 5. minucie defensywę Juve nastraszył jej kat z pierwszego meczu – Salah. Atakujący Violi bez większych problemów przebił się przez linię obrony Juve pod bramkę Storariego i po fizycznym starciu ze Sturaro wbił piłkę do siatki, ale arbiter dopatrzył się faulu w ataku. W 13. minucie doszło do stykowej sytuacji pod bramką Neto – Padoin pierwszy doszedł do piłki i upadł po interwencji Basanty, sędzia nie widział jednak podstaw do podyktowania rzutu karnego. W 21. minucie było już 1:0 dla Juve – bramkę zdobył Alessandro Matri, który dobił piłkę po strzale Moraty, z którym wcześniej rozegrał akcję na jeden kontakt w polu karnym gospodarzy. Chwilę później w bardzo dobrej sytuacji pod bramką Neto znalazł się Sturaro, jednak strzał włoskiego pomocnika z powietrza okazał się nieczysty i przez to zbyt słaby. W kolejnych minutach Stara Dama uzyskała przewagę optyczną, ale nie potrafiła wykończyć żadnego z ataków. W 37. minucie piłka po raz drugi wpadła do bramki Storariego i po raz drugi bramkę anulował sędzia – tym razem strzelający głową Rodriguez znajdował się na spalonym. Po chwili sprzed pola karnego Fiorentiny z pierwszej piłki uderzał Morata, piłka nieznacznie minęła jednak słupek. Juventus dopiął swego i odrobił straty z pierwszego meczu jeszcze przed przerwą – w 44. minucie Neto zdołał odbić piłkę po strzale Moraty, ale kilka sekund później do pustej bramki piłkę wepchnął Roberto Pereyra.

Kilka minut po rozpoczęciu drugiej odsłony meczu po indywidualnej akcji Fernandeza na uderzenie z bliska zdecydował się Gomez, ale trafił jedynie w boczną siatkę. Chwilę później po stracie Vidala w dobrej sytuacji znalazł się Salah, ale jego strzał lewą nogą był niecelny. Z drugiej strony aktywny był Morata, który dwukrotnie ograł Savicia – za pierwszym razem dośrodkował do Vidala, który nie zdążył do piłki, za drugim uderzał sam, ale zabrakło mu precyzji. Po nieco słabszych pierwszych minutach drugiej połowy to Juventus znów osiągnął optyczną przewagę i raz za razem atakował bramkę Neto. W 58. minucie brazylijski bramkarz odbił na rzut rożny uderzenie Pereyry, ale kilkadziesiąt sekund później był już bezradny wobec uderzenia Leonardo Bonucciego. Obrońca uwolnił się spod krycia, doszedł do dośrodkowania posłanego przez Marchisio i pewnie umieścił piłkę w siatce. W tym momencie stało się jasne, że gospodarze do awansu potrzebowali będą trzech goli, a z graczy w fioletowych trykotach zaczęła wychodzić frustracja. W 61. minucie wyskakujący do pojedynku główkowego Rodriguez uderzył Moratę, za co obejrzał żółtą kartkę. Sędzia ukarał nią także protestującego Marchisio, co oznacza, że wychowanek Juve nie będzie mógł wystąpić w meczu finałowym. Chwilę później Savić brzydko sfaulował Evrę, a w 68. minucie Valero nadepnął bez piłki na stopę Vidala. Po utracie trzeciego gola gospodarze wprowadzili do gry Diamantiego i ruszyli do ataków, a Juventus rozgrywał swoje akcje spokojnie i długo utrzymywał się przy piłce. W 70. minucie Matri uderzeniem z powietrza zmusił Neto do kolejnej interwencji. W 74. minucie Allegri przeprowadził swoją pierwszą zmianę, wpuszczając Comana w miejsce Matriego. W ostatnim kwadransie goście skupili się niemal wyłącznie na defensywie, a na ostatnie minuty zmienili formację na 3-5-2 po tym, jak Ogbonna zmienił Pereyrę. W 87. minucie czerwoną kartkę obejrzał Morata, który zaatakował Diamantiego od tyłu. Chwilę później Allegri wykorzystał ostatnią zmianę i wpuścił Llorente w miejsce Comana.

Taki wynik osiągnięty w takim stylu na takim terenie musi robić wrażenie – piłkarze Juventusu zasłużyli dziś wieczorem na awans do finału Pucharu Włoch i na pochwały. Za łyżkę dziegciu w beczce miodu uznać można kartki obejrzane przez Marchisio i Moratę, które eliminują tę dwójkę z gry w finale. Bianconeri poznają swojego ostatniego rywala w tej edycji Coppa Italia jutro wieczorem – w drugiej parze rywalizują Napoli i Lazio, a pierwszy mecz rozgrywany w Rzymie zakończył się wynikiem 1:1.

Fiorentina – Juventus 0:3 (0:2)
21′ Matri, 44′ Pereyra, 59′ Bonucci

Fiorentina (3-5-2): Neto – Savić, Rodriguez (83′ Tomović), Basanta – Joaquin (66′ Diamanti), Fernandez, Aquilani, Valero, Alonso – Gomez (72′ Babacar), Salah
Ławka: Rosati, Richards, Vargas, Gilardino, Kurtić, Pasqual, Lazzari, Rosi, Ilicić
Trener: Vincenzo Montella

Juventus (4-3-1-2): Storari – Padoin, Bonucci, Chiellini, Evra – Vidal, Marchisio, Sturaro – Pereyra (83′ Ogbonna) – Matri (75′ Coman, 89′ Llorente), Morata
Ławka: Buffon, Rubinho, Barzagli, Marrone, De Ceglie, Lichtsteiner, Pepe
Trener: Massimiliano Allegri

Żółte kartki: 30′ Sturaro, 40′ Chiellini, 61′ Marchisio, 78′ Vidal – 61′ Rodriguez, 71′ Fernandez
Czerwone kartki: 87′ Morata

Statystyki:

Bramki Juve:
Matri 0:1 (włącz HD – prawy dolny róg)

Na kłopoty Matri!Jak myślicie, pociśnie jeszcze?

Posted by JuvePoland.com – Strona Polskich Kibiców Juventusu

Pereyra 0:2 (włącz HD – prawy dolny róg)

Rozstrzelał się nam Argentyńczyk!

Posted by JuvePoland.com – Strona Polskich Kibiców Juventusu

Bonucci 0:3 (włącz HD – prawy dolny róg)

Bonu prawie jak z Romą!

Posted by JuvePoland.com – Strona Polskich Kibiców Juventusu

Gole z komentarzem Enrico Zambruno (włącz HD – prawy dolny róg)

Jeszcze raz wczorajsze bramki z komentarzem Enrico Zambruno! Czyja brama najlepsza?

Posted by JuvePoland.com – Strona Polskich Kibiców Juventusu

Leć na mecz Juve-Parma!

Subskrybuj
Powiadom o
76 komentarzy
oceniany
najnowszy najstarszy
76
0
Jesteśmy ciekawi Twojej opinii, zostaw proszę komentarz!x

Lub zaloguj się za pomocą: