“Kilka taksówek z młodymi dziewczynami”

Długo nie ucichną echa afery z udziałem McKenniego, Dybali i Arthura. Dziennikarze dotarli do sąsiada, który wzywał karabinierów. Według niego to nie była zwykła kolacja.

Były piłkarz Schalke 04 zorganizował przyjęcie w swojej posiadłości w środę wieczorem, ale szyki pokrzyżował sąsiad Amerykanina, który wezwał policję, ponieważ we Włoszech prywatne imprezy są zabronione, zgodnie z obecnymi przepisami dotyczącymi COVID.

Nie powinno być tak, że sławny piłkarz jest ponad prawem. Wyszedłem o 22:30, aby wyprowadzić psa na spacer i zobaczyłem kolejkę samochodów za bramą” – powiedział w rozmowie z żurnalistami turyńskiego Il Corriere della Sera – “Była tam grupa ludzi. Nie nosili masek. Przyjechało wiele mercedesów, jeepów i kilka taksówek z młodymi dziewczynami. Ponieważ spotkania z przyjaciółmi są niedozwolone, a godzina policyjna już obowiązywała, postanowiłem zadzwonić na policję“.

Media informowały na początku o około 20 osobach, które gościły u McKenniego, potem informowano już tylko o 10. Jego sąsiad uważa, że ta druga wersja jest nieprawdziwa.

Myślę, że było dużo więcej ludzi. Może komuś udało się wyjść. Nie mam nic przeciwko McKenniemu, jest spokojnym chłopakiem. Siedzi w domu, albo idzie na trening. Wydaje się być profesjonalistą“.

Co interesujące, sąsiad wezwał karabinierów w trosce o… Juventus.

Jestem kibicem Juventusu, dlatego mi przykro. Może powinni uczęszczać na mniej imprez i bardziej skupiać się na grze“.

Zobacz także: Impreza u Westona

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę JuvePoland!

Subskrybuj
Powiadom o
19 komentarzy
oceniany
najnowszy najstarszy
Informacja zwrotna
Zobacz wszystkie komentarze
19
0
Jesteśmy ciekawi Twojej opinii, zostaw proszę komentarz!x

Lub zaloguj się za pomocą: