#FINOALLAFINE

Arrivabene: Niektórych piłkarzy interesuje bardziej ich agent niż klub

Bezpośrednio przed meczem z Cagliari z dziennikarzami spotkał się Maurizio Arrivabene. Dyrektor generalny Juventusu mówił o sytuacji w klubie, a także odniósł się do medialnych doniesień dotyczących Paulo Dybali i Matthijsa de Ligta.

Drużyna razem ze swoim trenerem ma jasno sprecyzowany cel, który jest im perfekcyjnie znany, piłkarzom również. Słyszę rozmowy o panettoni, pandori, być może za niedługo usłyszę o colombe (ciasto drożdżowe w kształcie gołębia, tradycyjnie przygotowywane we Włoszech na Wielkanoc). Skupmy się na tym, co mamy do zrobienia dzisiaj. Nie ma na świecie osoby, która pracowałaby całkiem sama, nie mówię o przeszłości, tylko o aktualnej sytuacji. Pracujemy nad zrównoważeniem budżetu i nad konkurencyjnością drużyny. Wszystkie sytuacje są niełatwe, skupiajmy się więc na tym, by wygrać dzisiejszy mecz“. Arrivabene zwrócił się również do kibiców Bianconerich: “Chciałbym podziękować kibicom, ponieważ są istotną częścią naszego klubu. W Bolonii mimo mgły przez 90 minut zdzierali gardła. To właśnie oznacza być juventino – trzeba wspierać klub także w trudnych chwilach. Wskakiwanie na zwycięskiego konia jest zbyt łatwe. Nasi kibice wspierają nas na boisku i poza nim“.

Dyrektor generalny odniósł się także do spekulacji na temat przyszłości Dybali i de Ligta: “Jesteśmy przyzwyczajeni, by rozmawiać otwarcie. Przywiązanie do klubowych barw ze strony niektórych zawodników jest mniejsze, niż ich przywiązanie do agentów, dla klubu jest to problematyczne. Dybala jest w Juventusie “dziesiątką”. De Ligt jest wybitnym obrońcą. Muszą wykonywać swoją pracę dokładnie tak, jak my wykonujemy swoją. Nasze relacje są spokojne, kiedy nadejdzie właściwa chwila będziemy rozmawiać. Chcemy, by przywiązanie do klubu było pokazywane na boisku, Dybala zawsze sprawiał się dobrze“.

6 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Informacja zwrotna
Zobacz wszystkie komentarze
sebaso
9 miesięcy temu

w koncu ktos twardo walczy o interes klubu trzeba wymagać od zawodników bo skończymy jak legia albo wisła , pieniadze niech podnosza z oboiska i za wyniki a nie za nazwisko swoje czy menadżera. pandemia i sie nie kończy trzeba oszczędzać . precz z kominami płacowymi powyżej 8 ml. brac przykład z atlanty

waqo1986
9 miesięcy temu

Podoba mi się ta wypowiedź, De Ligt chce odejść ok, ale Raiola musi wiedzieć że za kwotę jaką jest wpisana w kontrakcie czyli 150 baniek nie mniej i tyle, oczywiście nikt tyle nie zapłaci więc można się zgodzić na 100 – 110 baniek na czysto po uwzględnieniu wszystkich prowizji. Co do Dybali to mimo sympatii do zawodnika już od bardzo dawna powtarzam że nie dałbym mu nowego kontraktu powyżej 5 baniek, bo albo wahania formy, albo kontuzje,a taki zawodnik nie powinien w dzisiejszych czasach dostać kontraktu na poziomi 8 baniek, absolutnie NIE! Trzeba zarządzać twardą ręką tak jak to się robi przykładowo w Bayernie.

Solid
9 miesięcy temu

Przecież piłkarze wykonują dokładnie taką samą pracę jak nasz zarząd. Bez ładu i składu, łapiąc okazje, nie przyznając się do błędów. 500MLN roztrwonione – .

Volto
9 miesięcy temu

To tylko słowa, ale już dawno nie słyszałem tak racjonalnej wypowiedzi. Może wreszcie mamy kogoś właściwego na stanowisku CEO.

Hellspawn
9 miesięcy temu

Gościu, ale żeś mi zaimponował – normalnie uścisnął bym ci łapę. Won Dybala!