#FINOALLAFINE

Ancelotti: Juve drugi rok z rzędu na czwartym miejscu zaskakuje, ale szybko wrócą do gry

Fot. Saolab Press / Shutterstock.com

Real Madryt po zwycięstwie nad Sevillą pewnym krokiem zmierza po mistrzostwo Hiszpanii. Trenujący go Carlo Ancelotti znalazł czas na pokazanie się na antenie Radio 1 i skomentowanie występów prowadzonych przez siebie dawniej włoskich drużyn.

Carletto nie krył, że postawa Juventusu, pozostającego poza walką o scudetto, jest dla niego niespodzianką: “Czwarte miejsce Juventusu w drugim z rzędu sezonie jest odrobinę zaskakujące, przyznaję. Myślę, że to dla nich okres przejściowy. Dokonali ważnych inwestycji, jak sprowadzenie Vlahovicia, i jestem przekonany, ze szybko wrócą do walki o najwyższe cele“.

Włoch poproszony został o prognozę ostatecznych ligowych rezultatów: “Milan ma szansę na końcowe zwycięstwo, podobnie Napoli i Inter. Sądzę, że walka będzie trwała do ostatnich minut ostatniego meczu. To bardzo wyrównany wyścig. Będą jeszcze wyniki, które nas zaskoczą. Milan dał mi wiele, ale mówienie o moim powrocie jest przedwczesne. Mają przede wszystkim Maldiniego, który robi świetną robotę. W Napoli także czułem się świetnie, jednak później, tak samo jak w Paryżu doszło do wydarzeń, które doprowadziły do zerwania relacji. Czasem tak jest najlepiej dla obu stron. Jak oceniam Romę pod wodzą Mourinho? Uważam, że Jose robi wyjątkową pracę, przywrócił entuzjazm w miejsce, które go potrzebowało, a teraz docenia jego umiejętności. Myślę, że jest w stanie zapisać piękną kartę w historii Giallorossich“.

4 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Informacja zwrotna
Zobacz wszystkie komentarze
sebaso
5 miesięcy temu

brawo carlo . Camavinge- max pewnie by go wprowadzał 2 lata albo go wypożyczył

Monochromatyczny
5 miesięcy temu

Czwarte miejsce okresem przejściowym??? Jak zakupimy zawodników pokroju Acerbi, Molina, Raspadori, Badiashilim, itd. to czwarte miejsce będzie niespełnionym marzeniem w przyszłym sezonie.

Solid
5 miesięcy temu

Juventus popada w przeciętność. Cementuje to podstarzały bajerant na ławce trenerskiej.
Pamiętam jak długo po awansie z Serie B musieliśmy borykać się z wątpliwej jakości trenerami, żeby w końcu przejął nas ktoś z charyzmą i posłuchem w szatni.
Mając tą betonową masę u sterów nie widać końca tego kryzysu.