#FINOALLAFINE

Mandzukić: Juventus wróci na swój poziom, ale potrzeba im więcej charakteru

Fot. Grzegorz Wajda / WajdaFoto, JuvePoland

Mario Mandzukić udzielił wywiadu redakcji La Gazzetty dello Sport. W rozmowie z mediolańskim dziennikiem emerytowany napastnik został zapytany między innymi o problemy Juventusu i ich przyczyny:

Niełatwo ocenić to z zewnątrz, ale w piłce nożnej nic nie trwa wiecznie. Drużyna straciła kilku liderów, którzy wiedzieli, jak seryjnie wygrywać. Zwycięstwo w pojedynczym – nawet wielkim – meczu jest relatywnie łatwe, łatwiejsze niż zdobywanie trzech punktów co tydzień. Jednocześnie to właśnie powtarzalność jest potrzebna, by zdobyć tytuł mistrza”.

Juventus wciąż ma wiele jakości, ale ekipa potrzebuje więcej charakteru i zwycięskiej mentalności. Stara Dama nie jest zespołem dla każdego. Jestem jednak pewien, że wrócą na swój normalny poziom”.

Kolejnym poruszonym tematem były zbliżające się Derby Włoch z Interem. Chorwat skomentował je następująco:

Gdy byłem piłkarzem, bardzo lubiłem te starcia. Chciałbym obejrzeć spotkanie z perspektywy stadionu, ale jeśli się nie uda, to zostaje mi telewizor. Nigdy nie przegapiam meczów z udziałem Juve”.

Większość kibiców wini za kryzys trenera Allegriego, ale Mandzukić ma na ten temat bardziej złożoną opinię. 36-latek przekazał, że;

To, że trener jest krytykowany, gdy wyniki są kiepskie, to nic zaskakującego. Nie sądzę jednak, że rezultaty zależą tylko od niego. W przeszłości Max pokazał, że jest świetnym fachowcem, a budowa drużyny to długi proces. Nawet, jeśli piłkarze mają talent, to nie osiągną poziomu Chielliniego po zagraniu dwóch meczów. Allegri dobrze zna się na swojej pracy i jest w stanie odwrócić sytuację. Ja zawsze dobrze się z nim bawiłem, udowodniłem mu, że nie jest tak dobrym koszykarzem, jak sądzi”.

Były snajper Bianconerich został również poproszony o radę dla obecnej dziewiątki Juve, czyli Dusana Vlahovicia. Utytułowany zawodnik stwierdził, iż:

On nie potrzebuje moich rad. Jedyne, co mi się nasuwa to fakt, że gdy sam grałem, starałem się nie myśleć o tym, by coś strzelić, ale o tym, jak wygrać. Drużynie można pomóc na wiele sposobów, a w Juventusie liczą się wyniki. Jeśli przegrasz mecz, nawet hat trick nie da ci satysfakcji. Dusan już pokazał jak dobrą jest „dziewiątką”, a to czy wejdzie na wyższy poziom i będzie jednym z najlepszych piłkarzy na świecie, zależy od jego ambicji”.

Na koniec poruszono kwestię sympatii, jaką fani Juve wciąż darzą Mandzukicia i Carlosa Teveza. Dziennikarze zwrócili uwagę, że napastnicy ci cieszą się większą estymą i sentymentem kibiców niż Cristiano Ronaldo:

Nie wiem, czy to, co mówicie jest prawdą, ale jestem wdzięczny za każdy wyraz sympatii i ciepłe uczucie, z jakim ludzie myślą o mnie w Turynie. Nie sądzę, by z Ronaldo był jakiś problem, jest jednym z najlepszych na świecie i zrobił w Juventusie wielkie rzeczy. Uważam, iż ludzie pamiętają mnie i Carlosa, bo zawsze mieliśmy w sobie pragnienie zwycięstwa i ducha walki. Pokazywaliśmy te cechy na boisku i wygrywaliśmy” – zakończył.

Mario Mandzukić rozegrał dla Juventusu 162 mecze, w których zdobył 44 bramki. Obecnie pracuje jako asystent trenera reprezentacji Chorwacji.

Dołącz do redakcji JuvePoland! Dla każdego fana Juve znajdzie się miejsce!

8 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Informacja zwrotna
Zobacz wszystkie komentarze
dimebag11
29 dni temu

Może i Mario nie był napastnikiem ze ścisłego topu, ale miał waleczny, bałkański charakter oraz cojones czyli rzeczy, których brakuje większości zawodnikom obecnego Juventusu.

Book
28 dni temu

Jezeli stary dobry kibic Juve woli Ronaldo od Teveza ,czy Mandzukicia to ja nie mam pytan.
Oni nakrecali ten zespol,Ronaldo byl primadonna od ktorej wszycy ,,czerpali”.
Buffon,Mandzukic,Chiellini,Lichtsteiner,Tevez.
Oni dawali to cos ekstra na boisku i w szatni, to czego obecnie wydaje sie nikt nie ma.
To jest ta mentalnosc ,ten charakter

dreamer1897
28 dni temu

Uważam, że Mario można spokojnie postawić w jednym szeregu graczy, którzy za Juve oddawali całe serducho. Czy któryś z obecnych graczy ma takie ambicje? Żaden…
Mario zdobywał ważne gole, nigdy nie odstawiał nogi i grał nawet z poważnym urazem do końca meczu…dla mnie bezsprzecznie ideał do grania w obecnym Juve, wola walki i zawziętość godna tego klubu.