#FINOALLAFINE

Gazzetta: Dama w tempie Maxa. Specjalista powrócił, więc Juventus tańczy (z Interem) w rytmie Scudetto

Marco Guidi, dziennikarz włoskiej La Gazzetty dello Sport, zauważa, że Juventus zdobył pięć punktów więcej niż w zeszłym roku i 12 więcej niż w 2021-22. Trener zmienił bieg wydarzeń. Teraz Bianconeri znowu potrafią zwyciężać „brudne” mecze. Sześć z dziesięciu wygrali z minimalną przewagą. Zapraszamy Was do przeczytania artykułu!

Nareszcie udany start Maxa w Serie A. W ciągu dwóch pierwszych sezonów, po powrocie Massimiliano Allegriego na ławkę, Juventus zawsze od początku musiał gonić rywali. Tym razem szkoleniowiec z Livorno zaczął od razu mocno: 33 punkty w 14 meczach, tak jak w sezonie 2016-17, gdy Bianconeri świętowali jedno z dziewięciu kolejnych mistrzostw, w tym pięć z udziałem Maxa. Allegri 2.0, do tej pory wyraźnie odstawał od tamtych reguł: 28 punktów w poprzednim sezonie i 21 dwa lata wcześniej, na tym samym etapie rozgrywek.

Co najmniej Liga Mistrzów

W obu poprzednich latach, przynajmniej na boisku, Juve zdołało w końcu zdobyć miejsce w pierwszej czwórce i tym samym kwalifikację do Ligi Mistrzów, której ostatecznie zabrakło w tym sezonie z powodu kary za zawyżanie zysków transferowych. Powrót do Champions League to główny cel zarówno klubu, jak i samego Allegriego w tym sezonie. Po 14 kolejkach i zbudowaniu 9-cio punktowej przewagi nad Romą i Napoli (czwarte i piąte miejsce), wydaje się to już formalnością, przynajmniej według bukmacherów, którzy oceniają na 1,02 szanse na kwalifikację do Ligi Mistrzów. W praktyce, stawiając 100 euro, można by wygrać 102. Nie mówcie tego Allegriemu, zawsze ostrożnemu, ale dla bukmacherów Juventus wydaje się już mieć stopę i pół w następnej Lidze Mistrzów.

Marzenie

Gdyby tak było naprawdę, to tylko by marzyli o mistrzostwie. Adrien Rabiot niedawno wyznał, że w Continassie głęboko w duszy wierzą w ostateczny triumf. Różnica w porównaniu z niektórymi zwycięskimi sezonami z przeszłości polega jednak na Interze, rywalu, który nie tylko jest obecnie liderem, ale także uważany jest za głównego faworyta do zwycięstwa. Zwłaszcza po ostatnim imponującym zwycięstwie z Napoli. Allegri rozpoczął w starym stylu, ale w przeciwieństwie do przeszłości, nie cieszy się najlepszym składem w lidze i nie jest uznawany za faworyta do tytułu. Dlatego publicznie wszyscy w Juventusie wolą mierzyć niżej, pomimo że Inter jest zaledwie o dwa punkty przed nimi, a Bianconeri nie biorą udziału w europejskich pucharach.

Presja

Juventus nie jest takim zespołem jak w sezonie 2018-19, kiedy zdobył 40 punktów w 14 meczach, w pierwszym roku Cristiano Ronaldo w Turynie. Ani tym z sezonów 2014-15 (35 punktów) czy 2017-18 (34), które były innymi „allegrowskimi” latami zakończonymi triumfem. Ale Max udowadniał w przeszłości, że potrafi sprostać presji w walce o mistrzostwo, podczas gdy w przypadku Simone Inzaghiego, po utracie tytułu na ostatniej prostej w sezonie 2021-22, tej pewności nie ma. W sezonie 2015-16 Allegri był także trenerem, który podniósł Juventus z kolan, gdy po 14 kolejkach Stara Dama miała zaledwie 24 punkty, a następnie wygrała mistrzostwa. Jednakże wrażenie jest takie, że w tym roku priorytetem jest pozostawanie jak najbliżej Interu i próba wykorzystania wiosennego „czynnika Europy”, który może odebrać Nerazzurrim cenne siły w lidze.

Corto Muso

Jak wspomniano, dzisiejszy Juventus nie jest uważany za zespół tej samej klasy, co kiedyś, gdy zdobywał pięć tytułów z rzędu pod wodzą Maxa. Jednak ma głód tych, którzy nie wygrali mistrzostwa od trzech lat. To było widoczne nawet przeciwko Monzie, w zwycięstwie, które przyszło w ostatniej chwili, zaraz po stracie gola wyrównującego. Allegri i jego drużyna mają na koncie już 10 zwycięstwo w lidze. Spośród nich, aż sześć przyszło z tzw. „Corto Muso”, używając określenia bliskiego trenerowi. Max często używał tego terminu, mówiąc w kontekście walki o mistrzostwo, bardziej niż o pojedynczych meczach, zwłaszcza, że jego drużyny często wygrywały z dużą przewagą. Potwierdzają to również statystyki dotyczące strzelonych i straconych bramek. Różnica bramek w sezonie 2023-24 jest wręcz gorsza niż w poprzednim sezonie (+12 w porównaniu do +14), mimo że jest o 5 punktów więcej. Sięgając do danych z przeszłości: w trzech różnych sezonach, w tym momencie rozgrywek, Juventus Allegriego zdobył już co najmniej 30 goli, ze szczytem 40 trafień w sezonie 2017-18. Inne czasy, inni zawodnicy, inne drużyny. Ale ten sam Max, specjalista od zdobywania mistrzostw. Wygrał ich sześć w swojej karierze trenerskiej, a tylko Giovanni Trapattoni osiągnął więcej, wygrywając siedem. Patrząc na solidny i praktyczny Juventus z ostatnich tygodni, można by pomyśleć, że Allegri chce dogonić Trapattoniego, osiągając ten sam sukces.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę JuvePoland!

Subskrybuj
Powiadom o
1 Komentarz
najnowszy
najstarszy oceniany
Informacja zwrotna
Zobacz wszystkie komentarze
Sebass123
2 miesięcy temu

Oby tak dalej „corto muso” …nieważne w jakim stylu tylko 3 pkt . Forza Juve , brawo Allegri walka o scudeto trwa !