Marusić: Juventus zdobył bramkę po pierwszym strzale

Adam Marusic Mattia De Sciglio Lazio Juventus Sslazio Twitter
fot. @ OfficialSSLazio / twitter.com

Adam Marusić był bohaterem Lazio trzy tygodnie temu, kiedy Biancocelesti dzięki jego bramce pokonali Juventus u siebie 1:0. Wczoraj Czarnogórzec ponownie pokonał Starą Damę, ale nie miał już powodów do zadowolenia. Rozmowę z obrońcą odbyło Sky.

“Na pewno jesteśmy trochę rozczarowani, bo daliśmy z siebie wszystko. Zrobiliśmy to, o co nas poprosił trener. Spisaliśmy się świetnie i musimy to kontynuować, dając z siebie wszystko w ostatnich pięciu meczach ligowych” – przyznał Marusić.

W drugiej połowie Czarnogórzec popisał się świetną interwencją, kiedy w ostatniej chwili wybił piłkę spod nogi Dusana Vlahovicia. W końcówce meczu Marusić nie zdołał jednak uchronić zespołu przed stratą decydującej bramki.

“Poszedłem na walkę z Vlahoviciem i udało mi się przejąć piłkę. Przy straconej bramce pokryłem Chiesę, ale piłka dotarła do Weaha, który dośrodkował i wtedy padła bramka. Zdobyli gola po pierwszym strzale, niestety zadali nam ból i odpadliśmy”.

Lazio rozpoczynało sezon z Maurizio Sarrim na ławce, który niedawno został zmieniony przez Igora Tudora. Czy w zespole coś się zmieniło?

“Trener dokonał dużej zmiany w porównaniu do trenera Sarriego. Zmieniliśmy formację i na każdym treningu i meczu dajemy z siebie wszystko tak, jak chce Tudor. Musimy to kontynuować, a w przyszłości będzie jeszcze lepiej”.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę JuvePoland!

Prywatna Grupa kibiców Juventusu - dołącz!

Subskrybuj
Powiadom o
2 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Informacja zwrotna
Zobacz wszystkie komentarze
28F
28F
1 miesiąc temu

2,5 raza większy współczynnik xG, minimalnie chybione strzały Cambiaso czy Dusana i ból dupki Marusicia... Trzeba było nie przechodzić obok meczu w Turynie, a nie biadolić, że się nie udało przejść najsłabszego Juve od 15 lat

ZimolJUVEglory
1 miesiąc temu

Zadziwia mnie to że w serie A. Większość drużyn gra lepiej w piłkę a przykład lazio. A my gramy w finale. Z taka gra że nerki bolą A oczu już nie ma.... to niewiarygodne wręcz że nie atakując bramki strzelamy gola i to jak snujemy się po murawie i nie umiemy podać jeden do drugiego normalnie piłki... Tudor jak i inni mają totalnego moralniaka jak to się im udało. Brak jakiejś logiki wg......wspolczuje nam kibica. Ale dla przegranych to wg koszmar....