Strona główna » Aktualności » Gatti dał Juventusowi gola na wagę Ligi Mistrzów. Teraz może odejść
Gatti dał Juventusowi gola na wagę Ligi Mistrzów. Teraz może odejść
Federico Gatti strzelił jednego z najważniejszych goli sezonu Juventusu, ale od meczu z Romą niemal zniknął z boiska. La Gazzetta dello Sport opisuje sytuację obrońcy, który mimo długiego kontraktu i przywiązania do klubu może latem stać się kandydatem do sprzedaży.
fot. @juventus.com
Federico Gatti może być jednym z paradoksów końcówki sezonu Juventusu. Wielu kibiców Starej Damy wskazuje jego trafienie w 93. minucie meczu z Romą na Olimpico jako jeden z najważniejszych momentów całej kampanii. To właśnie jego gol pozwolił drużynie Luciano Spallettiego wyrwać remis 3:3, gdy sytuacja w walce o Ligę Mistrzów wyglądała już bardzo źle.
W jednej chwili strata do Romy zmniejszyła się z siedmiu do czterech punktów. Od tamtego momentu Juventus złapał rozpęd, zdobywając 17 punktów w kolejnych siedmiu meczach, podczas gdy Giallorossi w tym samym okresie wywalczyli ich 10. Problem w tym, że sam Gatti, mimo gola o potencjalnie ogromnym znaczeniu, później prawie zniknął z boiska.
Gatti gra bardzo mało
Jak wylicza La Gazzetta dello Sport, w ostatnich siedmiu spotkaniach Gatti rozegrał tylko 86 minut z 630 możliwych. Trzy razy przesiedział cały mecz na ławce, raz dostał szansę od pierwszej minuty, ale został zmieniony już w przerwie, a poza tym zaliczył jedynie trzy końcowe fragmenty spotkań.
W hierarchii Spallettiego obrońca pozostaje pierwszą alternatywą dla Bremera. Kłopot polega na tym, że gdy jedyny raz zagrali razem, trener zauważył problemy drużyny z wyprowadzaniem piłki od tyłu przy dwóch prawonożnych środkowych obrońcach. To ogranicza przestrzeń dla Gattiego, mimo że zawodnik cały czas znajduje się w kręgu reprezentacji Włoch. W eliminacjach mistrzostw świata przeciwko Irlandii Północnej i Bośni wszedł z ławki w obu spotkaniach.
Przy takiej sytuacji trudno jednak uniknąć pytań o przyszłość. Gatti jest związany z Juventusem emocjonalnie i kontraktowo, ale jeśli jego rola nie wzrośnie, latem temat odejścia może stać się realny.
Latem możliwy transfer?
Kontrakt Gattiego obowiązuje do 2030 roku i gwarantuje mu ponad 3 miliony euro rocznie. Umowę przedłużono mniej niż rok temu, a w księgach Juventusu zawodnik widnieje za około 4 miliony euro. To oznacza, że ewentualna sprzedaż mogłaby dać klubowi wyraźny zysk kapitałowy. Bianconeri wyceniają obrońcę na 20-25 milionów euro.
Zainteresowania nie brakuje. Antonio Conte i dyrektor sportowy Napoli Giovanni Manna nigdy nie ukrywali uznania dla Gattiego, choć niepewność wokół ławki trenerskiej Azzurrich w kolejnym sezonie nie sprzyja powrotowi tego tematu. Zwolennikiem obrońcy jest także Massimiliano Allegri. Kontakty w tej sprawie miały miejsce już w styczniu, ale pensja piłkarza i wycena Juventusu nie wydają się pasować do obecnych parametrów Milanu.
Sam Gatti nie wyklucza również wyjazdu za granicę. Już poprzedniego lata interesowały się nim kluby Premier League, które nadal go obserwują. Opcja turecka mogłaby zostać wzięta pod uwagę tylko przy ofercie z najwyższego poziomu, choć tamtejszy kierunek w ostatnim czasie wybrali także piłkarze pokroju Osimhena czy Sanea.
Paradoks polega na tym, że Gatti w przyszłym sezonie może nie zagrać w barwach Juventusu w tej Lidze Mistrzów, do której awansu sam mocno się przyczynił.