Sześciu piłkarzy na wylocie z Juventusu

Prawdopodobny brak awansu do Ligi Mistrzów przyspiesza podjęcie decyzji na temat przyszłości kilku zawodników. Jak się okazuje, część z nich może już zacząć planować przeprowadzkę z Turynu.

fot. @juventus.com

Wstyd, żenada i kompromitacja-to określenia, które po niedzielnym meczu z Fiorentiną (0:2) stały się nieodłącznym elementem w słowniku każdego kibica Starej Damy. Co ciekawe kolejnym może okazać się wyraz-pożegnania. Jak bowiem informuje Tuttosport, już za kilka tygodni ze stolicą Piemontu ma rozstać się aż sześciu Bianconerich.

Pierwszym na liście jest Michele Di Gregorio, który prawdopodobnie w żadnym aspekcie nie spełnił oczekiwań włodarzy i sympatyków Bianconerich. Wydaje się, że brak pewności siebie, a co za tym idzie błędy popełniane między słupkami, przelały czarę goryczy i nadchodzące derbowe starcie z Torino będzie ostatnim spotkaniem Di Gregorio w barwach Juve.

Kolejnym zawodnikiem, którego czas w Turynie nieubłagalnie zmierza ku końcowi, jest Federico Gatti. Włoch w biało-czarnym trykocie wystąpił w aż 136 meczach i zanim stery nad Juventusem przejął Luciano Spalletti, był jednym z podstawowych obrońców. Pod panowaniem 67-latka jest jednak zaledwie rezerwowym i mimo ważnych goli w Lidze Mistrzów oraz przeciwko Romie (3:3) klub zamierza się go pozbyć, a potencjalnym nowym kierunkiem dla Gattiego jest Premier League. Oprócz 27-latkowi drzwi wyjściowe zostaną pokazane również innemu obrońcy. Mowa o Juanie Cabalu, którego dwa sezonu w stolicy Piemontu były w głównej mierze naznaczone kontuzjami i na żadnym etapie swojej przygody w Turynie nie stał się nieodłączną częścią zespołu.

Prawdopodobny brak kwalifikacji do kolejnej edycji Ligi Mistrzów to również olbrzymi cios w finanse klubu, które już wystarczająco zostały nadszarpnięte przez nietrafione transfery. Jednym z nich bezapelacyjnie jest Teun Koopmeiners, który został sprowadzony na Allianz Stadium za blisko 60 milionów euro i od tamtego momentu w żadnym stopniu nie przypominał dyspozycji prezentowanej w Atalancie. Po fatalnym początku w barwach Juve sztab starał się znaleźć dla niego optymalną pozycję na boisku, lecz na niewiele się to zdało. Przed włodarzami Bianconerich stanie zatem kolejne wyzwanie w postaci znalezienia nabywcy, gotowego zapłacić wartość rynkową oscylującą w granicach 20 milionów euro.

Ten sam problem dotyczy Loisa Opendy, który został sprowadzony za ponad 40 milionów euro. Belg w ciągu 34 spotkań strzelił zaledwie 2 gole i w ostatnich tygodniach nie był częścią planu Luciano Spallettiego. Okazuje się, że nie tylko w podstawowej 11, ale i w klubie nie ma miejsca także dla Jonathana Davida, którego liczby są znacznie niższe, niż zakładano. Kanadyjczyk w 45 meczach na listę strzelców wpisywał się zaledwie 8 razy i jedynym pocieszającym faktem jest to, że do stolicy Piemontu przeniósł się jako wolny agent.

Zapowiadają się zatem olbrzymie porządki w szeregach klubu, lecz wciąż nie wiadomo kto miałby zastąpić wymienioną 6 zawodników. W potencjalnych negocjacjach znacznie pomógłby awans do wspomnianej Ligi Mistrzów, lecz wywalczenie kwalifikacji będzie piekielnie trudne. Juventus musiałby wygrać starcie z Torino, a dwa kluby z grona Roma, Milan i Como musiałyby zgubić punkty tuż przed metą. Ostatni ligowy pojedynek Juventusu zostanie rozegrany w niedzielę o 20:45.

Leć na mecz Juve-Parma!

Subskrybuj
Powiadom o
14 komentarzy
oceniany
najnowszy najstarszy
14
0
Jesteśmy ciekawi Twojej opinii, zostaw proszę komentarz!x

Lub zaloguj się za pomocą: