Strona główna » Aktualności » Gazzetta chwali Vlahovicia i Gattiego, David z najniższą notą w Juventusie
Gazzetta chwali Vlahovicia i Gattiego, David z najniższą notą w Juventusie
La Gazzetta dello Sport po derbach Torino - Juventus najwyżej z piłkarzy Bianconerich oceniła Dusana Vlahovicia. Dziennik docenił też występ Federico Gattiego oraz pierwsze fragmenty gry, w których widać było rękę Luciano Spallettiego. Najgorzej wypadł Jonathan David.
La Gazzetta dello Sport oceniła Juventus po derbach z Torino na 6,5. Taka sama nota trafiła do Luciano Spallettiego, przy którym dziennik zaznaczył, że po meczu z Fiorentiną trenerowi nie było łatwo utrzymać wysokie napięcie w zespole. Juventus częściowo jednak odpowiedział, zwłaszcza w pierwszej połowie, gdzie według Gazzetty można było zobaczyć coś z najlepszych momentów drużyn prowadzonych przez Spallettiego. Włoski dziennik zwrócił uwagę na bardziej pionową grę, wymienność pozycji w środku pola oraz ustawienie Conceicao niemal w roli trequartisty. McKennie miał pełnić bardziej złożoną funkcję, a Juventus w różnych fazach meczu przechodził między kilkoma strukturami: od 3-4-1-2 po układ bliższy 4-2-3-1. Nie była to jeszcze drużyna w pełni płynna, ale Gazzetta dostrzegła sygnały, że Spalletti szuka rozwiązań i ma do dyspozycji więcej wariantów niż na początku pracy.
Najlepiej ocenionym zawodnikiem Juventusu został Dusan Vlahović, który otrzymał 8. Co prawda jego występ był niepewny do ostatniej chwili, ale Serb wyszedł na boisko, grał z przyjemnością i dał drużynie bardzo dużo. Chwalono jego obecność w polu karnym, udział w grze i wpływ na akcje ofensywne. Dziennik dodał jednak charakterystyczną uwagę: teraz przed Vlahoviciem trudniejsza partia, czyli sprawa przyszłości i ewentualnego przedłużenia kontraktu. Bardzo dobre recenzje zebrał też Federico Gatti, oceniony na 7. Obrońca wrócił do składu i według dziennikarzy pełnił dominującą rolę na boisku. Praktycznie przykleił się do Duvana Zapaty, wyprzedzał go, dusił pressingiem i przecinał akcje, które mogły skończyć się poważnym zagrożeniem pod bramką Mattii Perina. Włoski dziennik podkreślił, że jego interwencje zasłużyły na uznanie.
Solidnie wypadł również Manuel Locatelli, który dostał 6,5. Kapitan Juventusu był w środku gry, a przy okazji był jedną z centralnych postaci całego wieczoru również poza boiskiem, gdy przed opóźnionym startem spotkania rozmawiał z kibicami pod sektorem gości. Taką samą notę otrzymał Mattia Perin. Gazzetta podkreśliła jego spokój i pewność między słupkami. Bramkarz Juventusu nie miał wielu okazji do interwencji, ale gdy było trzeba, zachowywał koncentrację i nie popełniał błędów. Większość zawodników Juventusu dostała noty przeciętne. Kalulu, Kelly, McKennie, Thuram, Conceicao, Holm i Koopmeiners zostali ocenieni na 6. W przypadku Conceicao Gazzetta zaznaczyła, że Portugalczyk szukał rozwiązań i bywał aktywny, ale nie przełożyło się to na konkrety. McKennie miał z kolei pracować między strefami, choć nie zawsze z odpowiednią skutecznością.
Niżej oceniono Cambiaso, Bogę i Mirettiego, którzy dostali po 5,5. Cambiaso zaczął zbyt zachowawczo i przy akcji bramkowej Torino uciekł mu Casadei. Boga był obecny w grze, ale według Gazzetty zbyt chaotyczny i mało konkretny. Miretti po wejściu z ławki nie znalazł przestrzeni ani sposobu, by realnie wpłynąć na spotkanie. Najgorzej wypadł Jonathan David. Kanadyjczyk otrzymał 5 i został wskazany jako najsłabszy piłkarz Juventusu. Gazzetta ujęła to bardzo ostro: jego największym problemem nadal była piłka. Wszedł na boisko i nie potrafił opanować żadnego zagrania. To kolejny mecz, w którym David nie dał drużynie impulsu po wejściu z ławki.
Po stronie Torino najwyższą notę otrzymał Cesare Casadei – 7,5. Gazzetta doceniła jego energię, intensywność i wpływ na grę. Wysoko oceniono też Che Adamsa na 7, a dobre noty dostali m.in. Vlasić, Pedersen i Njie – po 6,5. Cała drużyna Torino, podobnie jak Juventus, została oceniona na 6,5.