Strona główna » Aktualności » Glik: To nie jest w porządku
Glik: To nie jest w porządku
Błędy w piłce nożnej popełniają nie tylko sędziowie, piłkarze czy trenerzy, ale i dziennikarze. Jeden z nich, którego autorem są żurnaliści turyńskiego dziennika Tuttosport, wywołał po spotkaniu Polski z Czarnogórą zamieszanie wokół Kamila Glika (na zdjęciu).
Na kilka minut przed końcem pierwszej połowy meczu boisko z powodu kontuzji musiał opuścić Mirko Vucinić. Za pośrednictwem swojej strony internetowej turyńscy dziennikarze poinformowali, że sprawcą kontuzji Czarnogórca był obrońca Torino, Kamil Glik. Biorąc pod uwagę animozje panujące na linii Torino – Juventus oraz postawę Polaka w meczach ze Starą Damą w ubiegłym sezonie, informacja ta wywołała spore emocje wśród fanów obydwu drużyn.
Po pewnym czasie Tuttosport poprawiło swój błąd i nazwisko Glika zamieniono na Artura Jędrzejczyka. W międzyczasie informacje “podłapały” jednak inne włoskie media sportowe, przekazując nieprawdziwą informację dalej. “Przeczytałem w wielu miejscach, że to ja popełniłem brutalny faul na Vuciniciu i byłem sprawcą jego kontuzji. To nie prawda. Nie rozumiem, dlaczego dziennikarze wypisują takie rzeczy skoro powtórki telewizyjne mówią same za siebie? Byłem z dala od tamtej akcji, więc dlaczego oskarżają mnie? Dziennikarze wywołują tylko niepotrzebne napięcia, to nie jest w porządku” – skomentował całą sytuację Glik za pośrednictwem oficjalnej strony internetowej Torino.
Kontuzja Vucinicia nie jest groźna i piłkarz ma spore szanse, aby zagrać już w sobotę w szlagierowym spotkaniu przeciwko Interowi. Informacji tej nie potwierdził jednak jeszcze sztab medyczny Bianconerich.
www.tuttosport.com
www.torinofc.it