Wszystko, co musisz wiedzieć o Romulo
Romulo, uniwersalny Brazylijczyk z włoskim paszportem, przybywa do Turynu z nadzieją na to, że wreszcie odnajdzie dom – w swojej dotychczasowej karierze niebywale często zmieniał kluby. 27-latek urodził się na południu Brazylii, w Pelotas, a piłkarskie wychowanie odbierał w lokalnym zespole Caxias, po czym został sprzedany do Juventude, największego klubu w regionie. To tam rozpoczął życie podróżnika.
W barwach Periquito spędził zaledwie jeden sezon, podobnie jak w swoich pięciu kolejnych klubach, wśród których znajdziemy Cruzeiro i Atletico Paranaense. Kiedy grał w tym ostatnim zespole, zauważyli go skauci, pracujący na zlecenie ówczesnego dyrektora sportowego Fiorentiny Pantaleo Corvino, który obserwował piłkarza przez jakiś czas.
Corvino, który zyskał sobie szacunek w futbolowym świecie dzięki umiejętnościom dostrzegania talentów i przebiegłego negocjowania, sprowadził Romulo do Florencji w czerwcu 2011 roku. Zawodnik miał jednak problemy z przyzwyczajeniem się do życia we Włoszech i wystąpił w zaledwie 10 ligowych meczach, w tym tylko 4 razy od początku. Jego sytuacja poprawiła się w kolejnym sezonie, w którym podwoił liczbę swoich występów i wydawało się, że zapewnił sobie miejsce w pierwszym składzie drużyny.
Tak się jednak nie stało – lato 2013 roku przyniosło mu kolejną przeprowadzkę, tym razem do beniaminka z Werony. W barwach Hellasu pokazał dojrzałość w grze, której wcześniej mu brakowało. Andrea Mandorlini wykorzystywał go głównie na prawej stronie 3-osobowej pomocy w ustawieniu 4-3-3, a piłkarz pomógł Gialloblu w osiągnięciu wysokiego 10. miejsca w pierwszym roku po powrocie do włoskiej ekstraklasy.
Po tym, jak Romulo w zeszłym sezonie zdobył sześć goli i zanotował osiem asyst, jego postrzeganie na Półwyspie Apenińskim nieco się zmieniło. Wciąż widzi się w nim kogoś, kto nie potrafi zagrzać na dłużej miejsca w jednym klubie, ale jest bardzo blisko zostania reprezentantem Włoch. Tylko kontuzja sprawiła, że nie znalazł się w 23-osobowej kadrze Cesare Prandellego na Mundial. Teraz, po tym jak na dobre zadomowił się w elicie Serie A, dołączył do Juventusu na zasadzie rocznego wypożyczenia.
Bianconeri, którzy uzgodnili już możliwość jego transferu definitywnego za 6 milionów euro latem przyszłego roku, odesłali Mauricio Islę na wypożyczenie do QPR, ponieważ są pewni, że ich nowy nabytek jest w stanie wnieść do gry zespołu znacznie więcej, niż Chilijczyk. Romulo będzie dla Juve ważnym wzmocnieniem, a jego uniwersalność sprawi, że będzie liczącą się postacią w drużynie, która będzie chciała odkuć się za zeszłoroczny słaby wynik w Lidze Mistrzów.
Do swojej uniwersalności, Romulo dokłada także świetny zmysł taktyczny, który był widoczny odkąd przybył do Włoch oraz boiskową inteligencję, którą pokazywał w minionym sezonie. W meczu zaliczał średnio 2,5 próby odbioru i 1,3 odbioru, co pokazuje, że aktywnie udzielał się w defensywie. Miał przy tym także sporo do powiedzenia, jeśli chodzi o grę ofensywną Hellasu.
Na inaugurację sezonu 2013/2014 to właśnie on wykonywał rzut rożny, który dał Galloblu prowadzenie, gdy zaliczyli głośne zwycięstwo nad Milanem. W dalszej części sezonu Romulo zyskał reputację specjalisty od stałych fragmentów gry – tylko dwie z jego ośmiu asyst pochodziły z gry. Jego umiejętność bicia rzutów rożnych powinna poprawić jeden z naprawdę słabych elementów gry Juventusu, nie można też zapominać o szybkości, która pomaga mu w szybkim wchodzeniu w pole karne przeciwnika i wykańczanie ataków.
Przy wzroście 178 centymetrów, Romulo nie jest mistrzem gry w powietrzu, co jest zrozumiałe. W minionym sezonie wygrał zaledwie 13 z 46 pojedynków powietrznych. Allegri będzie musiał uważać, by nie przydzielać mu zbyt dużej odpowiedzialności przy bronieniu podczas stałych fragmentów gry. Poza tym, piłkarz w zeszłym roku popełniał średnio 1,2 faulu na mecz, być może zbyt mocno starał się odzyskiwać piłkę w opartym o szybkości systemie Mandorlini. W tym roku, gdy będzie grał w Europie, przyda mu się znacznie spokojniejsze nastawienie.
“To dla niego życiowa szansa” – mówił Mandorlini dla Sky Sport, gdy potwierdzono transfer – “Za nim świetny sezon, chciało go wiele klubów“. Prandelli wyjaśnił, dlaczego widział go w szerokim składzie na Mistrzostwa Świata, wymieniając jego cechy takie jak “szybkość, technika i równa forma“, dodając także umiejętność “grania na wielu pozycjach“.
Romulo nie znalazł się na Mundialu tylko dlatego, że szczerze przyznał przed selekcjonerem, że nie jest w pełni sprawny. “Znalazłem się w 23-osobowej kadrze Prandellego” – mówił dla Corriere della Sera w przeddzień rozpoczęcia turnieju – “Powiedziałem mu, że jestem sprawny na 70% i wydaje mi się, że nie będzie to w porządku, gdy w pełni zdrowy kolega pojedzie tym samym do domu“. Później przyznał, że była to dla niego bolesna decyzja: “Mundial był moim marzeniem, zwłaszcza że był rozgrywany w Brazylii. Cesare Prandelli dopytywał się jednak mnie o to, jak się czuję i nie potrafiłem go oszukać. Podziękował mi za szczerość“.
Istnieją duże szanse na wykup gracza po sezonie, a Romulo, biorąc pod uwagę jego stabilny rozwój od momentu przybycia do Serie A, wydaje sie być gotowy na to, by stać się graczem Juventusu. Wystąpił do tej pory w zaledwie 62 meczach włoskiej ekstraklasy, ale wygląda na to, że w wieku 27 lat nareszcie stanie się jednym z podstawowych graczy zarówno w klubie, jak i w reprezentacji.
Autor: Adam Digby
Tłumaczenie: bendzamin
Źródło: www.fourfourtwo.com