Zapowiedź 30. kolejki Serie A
Po dwutygodniowej przerwie związanej z meczami eliminacji mistrzostw świata wraca włoska Serie A. Trzydziesta kolejka zostanie tym razem rozegrana dość nietypowo. Wszystkie spotkania odbędą się w niedzielę. Najciekawiej zapowiada się spotkanie w Udine, gdzie tamtejsi Bianconeri zmierzą się z Interem. Kibice Juventusu z pewnością liczą, że Quagliarella i spółka zdołają sprawić niespodziankę i tym samym dadzą szanse Starej Damie na zbliżenie się do Interu.
Atalanta – Fiorentina, 5 kwietnia godz. 13.00
Trzydziestą kolejkę rozpocznie mecz w Bergamo. Zdecydowanie ważniejszy będzie on dla walczących o czwarte miejsce gości. Fiorentina boryka się jednak z wieloma problemami. Najważniejszy to kontuzja gwiazdora Fiołków – Adriana Mutu, który prawdopodobnie nie zagra już do końca sezonu. Kilku innych zawodników również narzeka na urazy, Prandelli w trakcie tygodnia nie miał też do dyspozycji prawie połowy pierwszego składu, zawodnicy bowiem przebywali na zgrupowaniach swoich reprezentacji. Dodając do tego fakt, że Viola słabo radzi sobie na wyjazdach można wysnuć wniosek, że to Atalanta jest faworytem tego spotkania. Jednak w drużynie z Bergamo jest też sporo osłabień. Czy to za kartki czy z powodu kontuzji pauzują: Manfredini, Cigarini, Guarente, Garics, Pinto, Cerci i Copolla. Dodatkowo klub ostatnio opuścił Vieri, który był poirytowany postawą kibiców Atalanty, którzy szydzili z niego podczas towarzyskiego spotkania ze szwajcarską Bellinzoną.
Kursy: 2,70 – 3,10 – 2,70
Siena – Lazio, 5 kwietnia godz. 15.00
Do Toskanii przyjeżdża nie najlepiej ostatnio grające rzymskie Lazio. Siena choć zajmuje dopiero piętnastą pozycję w tabeli, to jednak spadkiem się za bardzo nie musi martwić. Siedem punktów przewagi nad strefą spadkową pozwala piłkarzom i kibicom Bianconerich spać spokojnie. Lekkim faworytem niedzielnego meczu będą gospodarze, którzy zawsze na swoim stadionie są niezwykle groźni. Lazio po porażkach z Chievo i Catanią będzie chciało odzyskać zaufanie swoich kibiców. Zadanie to jednak będzie trudne, zwłaszcza, że zabraknie w tym meczu dwójki rozgrywających: Dabo i Brocchiego.
Kursy: 2,55 – 3,10 – 2,85
Roma – Bologna, 5 kwietnia godz. 15.00
Roma jest oczywiście zdecydowanym faworytem spotkania na Stadio Olimpico. Co prawda dwa tygodnie temu została rozgromiona przez niesamowity Juventus, lecz w spotkaniach z ligowymi średniakami Rzymianie do tej pory nie zawodzili. Bologna natomiast walczy o utrzymanie się w lidze i jak do tej pory ma dwa punkty przewagi nad strefą spadkową. Obie ekipy do tego spotkania przystąpią dość osłabione: wśród gospodarzy nie zobaczymy Cicinho, Cassettiego, Juana, Aquilaniego i Vucinicia, w drużynie gości Paonessy, Vailaniego, Coelho, Marchiniego, Britosa oraz Osvaldo. Niepewny jest nadal występ najlepszego ligowego strzelca – Di Vaio.
Kursy: 1.52 – 3.30 – 6.50
Reggina – Genoa, 5 kwietnia godz. 15.00
Ciekawy mecz szykuje się w Reggio di Calabria, mimo iż zagrają dwie drużyny, które w tym sezonie walczą o całkiem różne cele. Reggina jest ostatnia w tabeli i będzie musiała się sporo napocić by chociaż spróbować powalczyć o utrzymanie. Celem gości natomiast jest czwarte miejsce dające możliwość gry w eliminacjach Ligi Mistrzów. Na papierze Genoa jest faworytem, jednak na Stadio Oreste Granillo nikomu nie gra się łatwo. Reggina nie przegrała u siebie ostatnich czterech ligowych konfrontacji i także tym razem nie zamierza tanio sprzedać skóry. Osłabienia w obu ekipach są spore: w drużynie gospodarzy nie zobaczymy Hallfredssona, Campagnolo, Corradiego, Cascione, Costy i Valdeza, w ekipie gości zabraknie Thiago Motty, Scarpiego, Milito, Paro oraz Rossiego.
Kursy: 2.85 – 2.90 – 2.40
Sampdoria – Napoli, 5 kwietnia godz. 15.00
Jeszcze w końcu ubiegłego roku Napoli i Sampdorię w ligowej tabeli dzieliła przepaść. Teraz ta różnica zmalała do zaledwie jednego punktu i w przypadku zwycięstwa Doria oczywiście przeskoczy zespół z Neapolu. To co się stało w tym roku z zespołem Napoli to prawdziwy koszmar dla kibiców tej ekipy. Azzurri zdobyli zaledwie cztery punkty w ostatnich jedenastu spotkaniach! Ostatni raz wygrali na początku stycznia. Przyjście do klubu Roberto Donadoniego niewiele poprawiło sytuację klubu. Przed meczem z Sampdorią także sytuacja kadrowa gości jest nieciekawa. W Genui zabraknie Iezzo, Gargano, Maggio, Vitale, Aronica i Lavezziego oraz zawieszonego Blasiego. W drużynie gospodarzy nie zobaczymy Krsticicia, Stankeviciusa i Bellucciego.
Kursy: 2.00 – 3.00 – 3.50
Palermo – Torino, 5 kwietnia godz. 15.00
Walczące o utrzymanie Torino zmieniło ostatnio trenera. Miejsce Waltera Novellino zajął Giancarlo Camolese, który siedem lat temu pracował już z ekipą Granata. Przed nim bardzo ciężko zadanie, jego drużyna jedzie na Sycylię by zmierzyć się z grającym bardzo dobrze u siebie Palermo. Torino do tej pory zdobyło zaledwie sześć punktów w meczach wyjazdowych i mało kto daje gościom szanse na wywalczenie chociażby jednego oczka. W Palermo nie zagrają: Budan i Guana, Bovo i Cassani natomiast w składzie gości zabraknie Abbruscato, Ogbonny, Saumela oraz Pisano.
Kursy: 1.80 – 3.15 – 4.30
Cagliari – Catania, 5 kwietnia godz. 15.00
Typowy pojedynek dwóch ligowych średniaków w którym nie sposób wskazać faworyta. Większe szanse należy jednak dawać gospodarzom, którzy na Stadio Sant’Elia zawsze są niezwykle groźni. Dodatkowo Catania to jeden z najgorzej grających zespołów na wyjeździe, do tej pory Sycylijczycy poza domem wygrali tylko jedno spotkanie. Sytuacja kadrowa w obydwu ekipach jest komfortowa, kibice mogą szykować się więc na zacięty i ciekawy mecz.
Kursy: 2.00 – 3.00 – 3.60
Udinese – Inter, 5 kwietnia godz. 19.00
Mecz kolejki w Udine. Inter musi wygrać, bowiem już za dwa tygodnie w Turynie, dojdzie do spotkania roku – Juventus zmierzy się z ekipą Jose Mourinho w meczu, który już elektryzuje całą Italię. By do tego spotkania przystępować z przewagą siedmiu punktów Inter musi pokonać w niedzielę Udinese i za tydzień Palermo. Sztuka ta nie będzie jednak łatwa. Udinese w tym sezonie udowodniło, że w meczach z najlepszymi drużynami potrafi się zmobilizować. Dodatkowym atutem jest własny stadion. Niestety trener Pasquale Marino ma spory problem z zestawieniem najsilniejszej jedenastki. Najważniejszym osłabieniem będzie oczywiście brak Antonio Di Natale, który w sobotnim meczu reprezentacji nabawił się groźnej kontuzji. Faworytem jest więc Inter, ale w piłce nożnej oczywiście wszystko jest możliwe.
Kursy: 4.10 – 3.10 – 1.80
Milan – Lecce, 5 kwietnia godz. 21.00
Milan na własnym stadionie imponuje bilansem 11-2-1. Nic więc dziwnego, że przedostatni zespół ligi, który w niedzielny wieczór zmierzy się na San Siro z gospodarzami, jest skazywany na pożarcie. Jakiś czas temu Carlo Ancelotti mówił o walce o drugie miejsce w tabeli. W obecnej sytuacji Milan raczej musi się bronić przed atakami Genoy czy Fiorentiny, niż myśleć o walce z Juventusem. Mecz z beniaminkiem z Lecce raczej powinien być przyjemnym spacerkiem dla gospodarzy, ewentualny brak trzech punktów dla mediolańczyków byłby w tym przypadku ogromną niespodzianką.
Kursy: 1.31 – 4.30 – 8.80
Zobacz także:
Typer JuvePoland
Tabela i następna kolejka
Terminarz Serie A