Spalletti po zwycięstwie z Lecce: “Nie można grać bez kogoś takiego jak Vlahović”

Juventus wygrał z Lecce 1:0 po golu Dusana Vlahovicia już w pierwszych sekundach meczu, ale Luciano Spalletti nie ukrywał po spotkaniu irytacji. Trener Bianconerich chwalił serbskiego napastnika, lecz jednocześnie mocno punktował problem, który wraca w kolejnych meczach: Juventus nie potrafi zamykać spotkań.

fot. @ juventus.com

Juventus wrócił z Lecce z trzema punktami, ale nie z pełnym spokojem. Gola na wagę zwycięstwa strzelił Dusan Vlahović, który trafił już po 12 sekundach meczu, jednak Bianconeri nie potrafili później definitywnie zamknąć spotkania. Drużyna Luciano Spallettiego miała kolejne okazje, dwa gole anulowane z powodu spalonego, a w końcówce musiała jeszcze liczyć na interwencje Michele Di Gregorio. Po spotkaniu trener Juventusu mówił przede wszystkim o dwóch sprawach: potrzebie większej skuteczności i znaczeniu Vlahovicia dla tej drużyny. Serb wrócił do podstawowego składu i od razu pokazał, dlaczego Spalletti tak mocno podkreślał brak klasycznej dziewiątki w poprzednich tygodniach.

Oficjalna strona klubu przytoczyła krótką ocenę trenera po meczu. Spalletti zwrócił uwagę, że sama kontrola fragmentów spotkania nie wystarczy, jeśli zespół nie przekłada jej na gole: “Żeby wygrywać mecze, trzeba strzelać gole, musimy znajdować przestrzenie, żeby zdobywać bramki. Także dziś wieczorem mieliśmy w meczu momenty, w których byliśmy dominujący i pokazywaliśmy poziom piłki, jaki możemy prezentować, oraz inne, w których byliśmy zbyt powierzchowni i nie potrafiliśmy utrzymać determinacji i koncentracji. My musimy grać po to, żeby wygrywać mecze, a nie liczyć na to, że je wygramy. Trzeba być zdeterminowanym w chęci strzelenia gola przez cały czas trwania spotkania“.

W rozmowie ze Sky Sport trener rozwinął ten wątek jeszcze mocniej. Jego zdaniem Juventus po raz kolejny zagrał mecz pełen skrajności: “Mówiliśmy to wiele razy i dziś wieczorem jest tak samo. Zrobiliśmy kopię wielu innych meczów. Gramy fragmenty spotkania, w których jesteśmy dominującą stroną i w których wydaje się, że wszystko dalej jest absolutnie pod kontrolą. Potem przychodzi moment powierzchowności, w którym obniżasz wszystko i całkowicie tracisz swój charakter. Prezentujesz podania, które są niewiarygodne jak na poziom piłki, jaki mamy w sobie. Nie udaje się utrzymać przez dłuższy czas tej koncentracji, determinacji, charakteru. Robi się dwie powierzchowne rzeczy, pojawia się trochę zagrożenia i strachu, przez mecz robi się niepewny. To jest huśtawka emocji. Taki mecz jak dzisiejszy nie może kończyć się 1:0. Mieliśmy akcje, w których mieliśmy ogromną przewagę – sytuacje, w których wystarczyło wybrać jedną z dwóch dobrych możliwości, a wybraliśmy trzecią. Tacy jesteśmy“.

“To duży problem, nie mały”

Na antenie DAZN Spalletti nazwał brak zamykania meczów jednym z głównych problemów Juventusu: “To, że nie zamykamy meczów, jest dużym problemem, nie małym. Bo potem wszystko przechodzi przez to: żeby wygrywać mecze, musimy strzelać gole, intencje muszą być właśnie takie. Już kiedy piłkę ma Di Gregporio, musimy iść po to, żeby rozrywać przestrzenie i znajdować sytuacje do zdobycia gola. Czasami idziemy grać po to, żeby pozbyć się piłki, a nie żeby stworzyć przewagę albo coś, co może rozstrzygnąć. Potem, jak dzisiaj przy innych okazjach, przechodzimy przez okresy meczu, w których jesteśmy dominujący, a później pojawiają się spadki jakości, na które nie można sobie pozwolić. Są trzy wybory na trzydziestym metrze, żeby wystawić kogoś przed bramkarza, a wybiera się jedyny zły i nie udaje się uwolnić zawodnika przed bramkarzem. Takie mecze trzeba wygrywać. Jeśli poziom jest taki, że coś podajemy w wątpliwość, to znaczy, że coś zrobiliśmy źle, bo to jest zbyt dalekie od naszego celu“.

Spalletti podkreślał, że Juventus nie może grać z nastawieniem na przetrwanie: “My musimy grać po to, żeby wygrywać mecze, a nie po to, żeby mieć nadzieję, że je wygramy. Żeby wygrywać od pierwszej sekundy, od rozpoczęcia, trzeba iść z determinacją, żeby strzelić gola. Czasami ci się udaje, czasami nie, a czasami bramkarz to wyciąga. Kiedy jesteśmy w sytuacjach bramkowych, zdajemy sobie sprawę z tego, co się dzieje, ale jeśli w te sytuacje się nie wchodzi… Mnie też zdarzyło się to zrobić i dostać gola po siedmiu sekundach, nie po dwunastu, więc skoro coś takiego się wydarzyło, próbuje się to powtórzyć. To prawda, że było to w zamieszaniu, ale Kenan poprowadził to bardzo dobrze. Jasne jest, że siła Dusana jest imponująca fizycznie, z punktu widzenia sportowej zadziorności, z punktu widzenia prawdziwej bezczelności boiskowej, jest inny, bo taki właśnie jest: walczy o piłkę i strzela gola. Takich cech potrzebujesz, żeby finalizować akcje“.

Vlahović zmienia Juventus

Najmocniejsze słowa Spallettiego dotyczyły właśnie Vlahovicia. Trener przyznał, że jego brak był dla drużyny bardzo odczuwalny: “Brak Vlahovicia odczuliśmy jak brak chleba. Nie można grać w piłkę bez kogoś o takich cechach, bez fizycznego, mocnego punktu odniesienia, który strzela gole. Także David strzela, ale gdy piłka idzie na ciało…“.

Myśl została przerwana, ale sens był jasny: Spalletti widzi różnicę między Vlahoviciem a innymi napastnikami. W dalszej części mówił o tym jeszcze wyraźniej: “Z Vlahoviciem to jest inna rzecz, bo ma inne cechy. Czasami brakuje nam jakościowego zawodnika, który zagra jakościowe podanie. Ale nie możemy zmienić wszystkich. Słuchając plotek, co dwa dni przychodzą czterej nowi zawodnicy. Jeśli tak jest, będziemy potrzebować większego autobusu, bo wszyscy się nie zmieścimy“.

Zapytany o przyszłość Serba, trener nie chciał wchodzić w konfliktowy ton, ale potwierdził, że klub będzie próbował rozmawiać z napastnikiem: “Pytacie mnie o to, żeby zacząć temat konfliktu z Vlahoviciem, kontrakt czy nie… Jasne, że Vlahović musi wrócić… Z tego, co wiem, klub próbował coś zrobić i mieć taki kontakt, pewnie spróbuje ponownie, bo tak mi mówią, a ja ufam swoim dyrektorom. On jest piłkarzem, który ma jakość pozwalającą zmieniać przebieg meczu i wygrywać fizyczne pojedynki, a nie tylko grać miękkim dotknięciem, piętką czy zewnętrzną częścią stopy“.

Spalletti dodał też: “Kiedy przyszedłem tutaj trenować, prosiłem tylko o jedną rzecz: fizycznego środkowego napastnika. Potem nie udało się go znaleźć, ja nie robię mercato, to robią inni. Czasami potrzebny jest zawodnik jakościowy między liniami i tego też trochę brakuje, wiele razy także dziś dochodziliśmy do granicy pola karnego. Kiedy walczysz o takie pozycje, poziom jest wysoki i trochę traci się spokój. Vlahović jest mocnym, dobrze określonym piłkarzem. Są zawodnicy, którzy potrafią robić wiele rzeczy, a są zawodnicy precyzyjni, o konkretnych cechach. On jest jednym z nich, dobrze sobie radzi jako środkowy napastnik, bo jego cechy idealnie pasują do tej roli“.

Rynek? “Nie możemy zmienić osiemnastu zawodników”

Spalletti odniósł się również do tematu przebudowy kadry. Włoskie media niemal codziennie łączą Juventus z kolejnymi nazwiskami, ale trener przypomniał, że drużyny nie da się wymienić w całości: “Poświęcacie mało czasu na głębokie analizy. Gdybyście weszli do naszej szatni, wyglądałoby tak, jakby z 25 zawodników w kadrze trzeba było zmienić 18. To niemożliwe. Piłkarze muszą wiedzieć, że projekt jest poważny, jak powiedział dziś wieczorem także John Elkann, i wielu z tych zawodników będzie jego częścią, bo zmienić bardzo wielu jest trudno. Juventus w ostatnich oknach wydał już sporo, więc nie da się teraz bez końca dokładać kolejnych transferów. Drużynę trzeba będzie uzupełnić tam, gdzie to konieczne, ale największy rozwój musi przyjść z naszej strony. Wielu obecnych zawodników zostanie w Juventusie i muszą wiedzieć, że klub nadal na nich liczy.“.

To ważny sygnał w kontekście lata. Spalletti przyznaje, że Juventus potrzebuje korekt, ale jednocześnie tonuje narrację o rewolucji. Dla niego najważniejsze jest, aby zawodnicy nie tracili głowy wtedy, gdy mecz zaczyna się komplikować.

Yildiz i pochwały po trudnym tygodniu

Na konferencji prasowej szkoleniowiec podkreślił też reakcję zespołu po remisie z Veroną: “To, że drużyna weszła na boisko w taki sposób, jest znaczące. Chłopcy rozegrali mecz o dużej wadze, to znaczy, że mieli właściwe odczucie po ostatnim spotkaniu. Kiedy poziom się obniża, ryzykuje się dopuszczenie niebezpiecznych sytuacji. Od potencjalnego 2:0 ryzykuje się 1:1. Rozegraliśmy ten mecz tak, jak trzeba, mentalność była właściwa. Popełnialiśmy błędy w podaniach, nie zawsze potrafiliśmy rozpoznać moment, w którym można pozwolić sobie na bardziej efektowne zagranie i ten, w którym trzeba po prostu zagrać konkretnie. Wtedy ryzykuje się, że wszystko znowu się skomplikuje. Ale wygraliśmy zasłużenie i było wiele rzeczy, które bardzo mi się podobały, dlatego gratuluję piłkarzom“.

Osobno odniósł się do Kenana Yildiza: “Dziś wieczorem rozegrał wielki mecz, robił także powroty, żeby pomagać bocznemu obrońcy. To są powroty, które musi robić. W niektórych sytuacjach zobaczyłem Yildiza, którego szukałem“.

Zwycięstwo w Lecce nie rozwiązuje wszystkich problemów Juventusu, ale daje Bianconerim bezcenne trzy punkty w walce o Ligę Mistrzów. Spalletti nie próbował jednak udawać, że sam wynik zamyka dyskusję. Przeciwnie: jego wypowiedzi po meczu brzmiały jak pochwała dla Vlahovicia i jednocześnie ostrzeżenie dla całej drużyny. Juventus wygrał, ale jeśli chce bezpiecznie dowieźć miejsce w pierwszej czwórce, musi przestać zostawiać mecze otwarte.

Leć na mecz Juve-Parma!

Subskrybuj
Powiadom o
2 komentarzy
oceniany
najnowszy najstarszy
2
0
Jesteśmy ciekawi Twojej opinii, zostaw proszę komentarz!x

Lub zaloguj się za pomocą: