Oceny po Lecce – Juventus. Di Gregorio i Vlahović najlepsi
La Gazzetta dello Sport oceniła piłkarzy po meczu Lecce - Juventus. W zespole Bianconerich najwyższe noty otrzymali Michele Di Gregorio i Dusan Vlahović. Gospodarze zostali docenieni za zaangażowanie, ale nie za skuteczność.
Juventus wygrał na Via del Mare 1:0 po golu Dusana Vlahovicia już na początku spotkania. Według La Gazzetty dello Sport Bianconeri wyszli na boisko czując ciężar meczu, którego nie wolno było zepsuć i byli nastawieni na wykonanie misji. Drużyna Luciano Spallettiego otrzymała notę 6,5, podobnie jak sam trener. W zespole Juventusu najlepiej oceniono Michele Di Gregorio i Dusana Vlahovicia. Obaj dostali po 7. Bramkarz uratował drużynę w kluczowych momentach, a serbski napastnik dał jej to, czego oczekuje się od klasycznej dziewiątki: obecność w polu karnym i instynkt strzelecki.
Oceny Juventusu
Di Gregorio – 7: Już na początku meczu musiał reagować po uderzeniu Cheddiry z bliska i zrobił to znakomicie. Gazzetta pisze o “kocim skoku” bramkarza Juventusu. Gdy pojawiało się choćby częściowe zagrożenie, Di Gregorio stał na wysokości zadania.
Kalulu – 6,5: Po jego stronie grał Banda, który często przyspieszał i próbował szukać miejsca. Kalulu dobrze zamykał mu drogę, a im dłużej trwał mecz, tym pewniej zdejmował z siebie presję i coraz częściej ruszał do przodu.
Bremer – 6: Brazylijczyk miał pilnować Cheddiry, ale napastnik Lecce nie był tego wieczoru szczególnie groźny. Bremer mógł więc rozegrać spokojne 90 minut, skupiając się przede wszystkim na kontroli sytuacji.
Kelly – 6,5: Elegancki i skuteczny. Dziennik podkreśla, że nie jest to u niego nowość, ale tym razem była to dobra odpowiedź po ostatnich wahaniach. Kelly był często pierwszy przy piłce i grał z podniesioną głową.
Cambiaso – 6,5: Żywy, odważny i aktywny. Łączył ruchliwość z techniką, a jego gra była ważna dla Juventusu, który nie mógł pozwolić sobie na potknięcie. To on asystował przy golu Vlahovicia, a później także przy trafieniu Kalulu, które anulował VAR.
Locatelli – 6: Kapitan dał przykład odpowiedzialnej gry. To nie był mecz na efektowne zagrania, tylko na stabilizacje. Locatelli wykorzystał dobre ustawienie, by ograniczać Ramadaniego i utrzymywać środek pola pod kontrolą.
Koopmeiners – 6,5: Gazzetta zauważa, że tak agresywnego i zdecydowanego Koopmeinersa dawno nie widziano. Holender wszedł w mecz od pierwszego kontaktu z piłką, grał z energią i dzięki temu wyglądał jak zawodnik, który znowu czuje się żywy na boisku.
Conceicao – 6,5: “Chico jest dobry, ale nie miał szczęścia” – tak można streścić ocenę Portugalczyka. Najpierw na drodze stawali mu bramkarze, później słupki i poprzeczki. Gazzetta doceniła go jednak za to, że wie, co zrobić z piłką, gdy znajduje się w odpowiednim miejscu.
McKennie – 6,5: Amerykanin wrócił wysoko, w roli trequartisty, i znów okazał się użytecznym jokerem. Każde jego zagranie miało unikać banału i pomagać drużynie. Gazzetta podkreśla jego zadziorność i zdolność do dawania przewagi w nietypowych sytuacjach.
Yildiz – 6: Gdy rywal na niego czeka, ma problem. Danilo Veiga został przez Turka mocno wciągnięty w trudny mecz. Tym razem Yildiz miał siły prawie przez godzinę, potem zaczął tracić oddech i stopniowo znikał z gry.
Vlahović – 7: Najlepszy w Juventusie obok Di Gregorio. Gazzetta pisze, że czekając na to, co przyniesie mu przyszłość, Vlahović po prostu strzela. I robi to dlatego, że wnosi dokładnie to, co musi mieć numer 9: obecność i wyczucie gola.
Holm – 6: Wszedł z ławki i rozegrał swój fragment bez taktycznych błędów. Według Gazzetty pokazuje, że może być przydatną opcją, gdy Juventus potrzebuje przede wszystkim równowagi i kontroli.
Zhegrova – bez oceny: Grał krótko, ale z dużą energią. Ożywił atak, gdy Lecce zaczęło zostawiać więcej przestrzeni. Zachęcał kolegów do wykorzystania wolnych miejsc w końcówce.
Boga – bez oceny: Grał zbyt krótko, by otrzymać notę.
David – bez oceny: Powrót Vlahovicia ograniczył mu miejsce i możliwości po sezonie pełnym wzlotów i spadków. Gazzetta sugeruje, że od teraz do końca rozgrywek Kanadyjczyk może być skazany na marginalną rolę.
Gatti – bez oceny: Grał zbyt krótko, by otrzymać notę.
Spalletti – 6,5: Trener mówił o odpowiedzialności i według Gazzetty ta odpowiedzialność rzeczywiście była widoczna w grze jego zawodników. Presja nie stała się ciężarem, co w obecnej sytuacji Juventusu wcale nie było oczywiste.
Oceny Lecce
Zespół Lecce otrzymał od Gazzetty notę 5,5. Dziennik podkreśla, że gospodarzom nie brakowało zaangażowania ani świadomości stawki, ale zabrakło im jakości w najważniejszych momentach. Najlepiej oceniony został Falcone, który dostał 6,5 i po szybko straconym golu utrzymywał zespół przy życiu kolejnymi interwencjami.
Najniższe noty w podstawowym składzie Lecce otrzymali Veiga, Tiago Gabriel i Cheddira – wszyscy po 5. Veiga miał duże problemy z Yildizem, Tiago Gabriel zachował się zbyt lekko przy golu Vlahovicia, a Cheddira zmarnował najlepszą okazję gospodarzy, przegrywając pojedynek z Di Gregorio z bardzo bliskiej odległości. Banda, choć nie doprowadził akcji do końca, został oceniony na 6 za energię i zaangażowanie. Trener Eusebio Di Francesco dostał 5,5 – jego zespół próbował grać z Juventusem odważnie, ale po porażce będzie musiał szybko zresetować głowy, by nadal walczyć o utrzymanie w Serie A.