Vlahović ignorowany przez topowe kluby. Powrót do Juventusu tylko pod jednym warunkiem

Dusan Vlahović oficjalnie został wolnym zawodnikiem, a jego przyszłość wciąż stoi pod znakiem zapytania. Choć Serb marzy o dołączeniu do europejskiego giganta, na horyzoncie brakuje konkretnych ofert. W tle pojawia się jednak lukratywna propozycja z Turcji.

fot. @ juventus.com

Jak informuje La Gazzetta dello Sport, pierwszy dzień Vlahovicia bez kontraktu przyniósł małą tajemnicę. W środowe popołudnie napastnik wylądował na lotnisku w Turynie po locie bezpośrednio ze Stambułu. Nie wiadomo, czy był to jedynie powrót z wakacji na plażach w Bodrum, czy też rekonesans przed potencjalnym transferem. Faktem jest, że konkretną i bogatą ofertę przedstawił mu Besiktas. Turecki klub oferuje napastnikowi bardzo duże zarobki na poziomie 10 milionów euro rocznie (wliczając bonusy), byle tylko przekonać go do przeprowadzki.

Władze Juventusu podchodzą do sytuacji swojego byłego gracza z pełnym dystansem. W planach dyrekcji nie ma żadnego spotkania z zawodnikiem. Ewentualne rozmowy w bazie w Continassie miałyby sens tylko wtedy, gdyby piłkarz oraz jego ojciec Milos zdecydowali się na wyraźny krok w tył i obniżyli swoje dotychczasowe wymagania finansowe. Stara Dama oferowała maksymalnie 6 milionów euro, Serb nie chciał zgodzić się na ofertę poniżej 8 milionów, stąd rozmowy zostały zerwane.

Ambicją Vlahovicia wciąż pozostaje gra w klubie z absolutnego europejskiego topu. Problem polega na tym, że po wiosennych, bardzo ostrożnych zapytaniach, obecnie żaden z kontynentalnych gigantów nie złożył za niego realnej oferty. W realiach powoli rozkręcającego się okienka transferowego, Serbowi pozostaje cierpliwie czekać na uruchomienie międzynarodowego efektu domina wśród środkowych napastników, który może mieć miejsce po zakończeniu mundialu.

Leć na mecz Juve-Parma!

Subskrybuj
Powiadom o
3 komentarzy
oceniany
najnowszy najstarszy
3
0
Jesteśmy ciekawi Twojej opinii, zostaw proszę komentarz!x

Lub zaloguj się za pomocą: