Strona główna » Aktualności » Najpierw formacja, potem mercato
Najpierw formacja, potem mercato
Juventus w dalszym ciągu poszukuje swego rodzaju tożsamości. Sztab techniczny drużyny wciąż zastanawia się, na jakie ustawienie drużyny postawić i jakie uznać za jej nominalną formację. Dopiero po obraniu jednej z nich rozpocznie się podejmowanie decyzji dotyczących mercato.
Najpierw formacja, potem mercato, nie odwrotnie. W tym właśnie kierunku zmierza Juventus. Ferrara lubi grać ostatnio ustawieniem 4-2-3-1, ale nikt nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w tej kwestii. Wybór formacji będzie miał wpływ na to, jakie decyzje na najbliższym mercato podejmie Juve. Jeśli w dalszym ciągu będzie to 4-2-3-1, można spodziewać się, że o ile o grę w środku pola walczyć będą Sissoko, Melo i Marchisio, o tyle trudno będzie utrzymać w zespole aż czterech napastników. W związku z tym w takiej a nie innej sytuacji przynajmniej jeden z czwórki: Del Piero, Trezeguet, Iaquinta i Amauri, odejdzie w czerwcu przyszłego roku. Do tego dochodzi jeszcze kwestia typowo “wiekowa”. Jeśli Inter ma Balotellego, Fiorentina Jovetića, Milan Pato, to średni wiek napastników Juventusu to 31,25 roku, z Iaquintą i Amaurim w roli “młodzików”…
Pierwszym pomysłem szefostwa Juventusu był ten o sprowadzeniu Dzeko z Wolfsburga, jednak on sam ponoć woli Milan, szefowie którego z kolei stawiają na Luisa Fabiano. Juve pozostaje więc w zasięgu strzału. W przypadku powrotu Ferrary do słynnego “rombu” inwestycja w Dzeko, Davida Villę czy Andre Pierre Gignaca, mogłaby mieć sens. Jeśli jednak ostatecznie Ciro będzie grał ustawieniem 4-2-3-1, dwójka z trójki: Trezeguet, Iaquinta, Amauri – spokojnie wystarczyłaby Ferrarze, a ten mógłby skupić się na poszukiwaniu dobrze grającego w ofensywie skrzydłowego. W tym wypadku marzeniem Juventusu jest Ribery i Aguero (na zdjęciu). Bardziej prawdopodobną opcją jest Pandev z Lazio, choć – jeśli mowa o marzeniach – Diego Ribas da Cunha też był kiedyś “tylko marzeniem”…
www.tuttosport.com