Forma Vidala a wyniki Juventusu
Jak strata formy Vidala szkodzi w tym sezonie Juventusowi?
Chilijski pomocnik był motorem napędowym zeszłorocznych sukcesów Juventusu. Sezon 2012-13 zaczął równie dobrze, ale w ostatnich tygodniach jego występy są oceniane już dużo gorzej.
Sprowadzenie Andrei Pirlo wielu postrzegało jako katalizator ligowego triumfu Juventusu z sezonu 2011-12, ale dla równie wielu było też oczywiste, że odrodzenie reżysera gry Starej Damy w dużej mierze dokonało się dzięki pojawieniu się Arturo Vidala. Chilijczyk był chyba nawet ważniejszy od Pirlo w nieustępliwym wysokim pressingu stosowanym przez Bianconerich. To przecież ten element gry był podstawą zeszłorocznych wyników podopiecznych Antonio Conte.
Niecałe sześć miesięcy później chilijski pomocnik przechodzi okres, którego wcześniej nie doświadczył w biało-czarnej koszulce. Naturalna dla Vidala gra w środku pola, kosztująca go wiele sił, grzęźnie pod naporem terminarza, w którym gra się trzy mecze w ciągu siedmiu dni. Efekt, jaki ten problem wywiera na Juventus, jest druzgocący.
Tak, Juve lideruje Serie A. Po jednej piątej sezonu ma trzy punkty więcej od drugiego Napoli, z bezpośrednim pojedynkiem rozstrzygniętym na swoją korzyść, tworzącym wirtualny czwarty punkt przewagi. Pozostają niepokonani w 12 meczach we wszystkich rozgrywkach, a w lidze za sobą mają w zasadzie bezzębne stado drużyn bezwładnie wlokących się w wyścigu o scudetto. Sytuacja wygląda dobrze na powierzchni.
Jak kryzys Vidala wpłynął na dominację Juventusu?
(w tabeli od lewej: średnia ocena, wślizgi, posiadanie piłki)
Niemniej jednak, załamanie formy trudno przeoczyć. Juventus, po trzech remisach w pierwszych trzech meczach, zajmuje przedostatnie miejsce w grupie E Ligi Mistrzów. To dobrze pokazuje ich obecne trudności. Zdrap trochę powierzchni, a statystyki opowiedzą ci niezłą historię. W ciągu ostatniego pół tuzina gier, Juventus osiągał średnio prawie 10 procent mniej posiadania piłki w meczu, niż podczas pierwszych tygodni sezonu. Przyczynę tego można znaleźć, analizując formę Vidala. Kiedy Chilijczyk przygasł, jego statystyki odbiorów i wślizgów spadły, a oceny meczowe podążyły w kierunku słabszej części drużyny. Bianconeri zaczęli mieć problemy z wywarciem odpowiedniej presji na przeciwniku. Zniknął stabilny mechanizm złożony z Vidala odbierającego piłkę, dyrygującego Pirlo i Claudio Marchisio, a w efekcie Juve pracującego na połowie przeciwnika. Teraz Stara Dama musi harować więcej i bardziej kolektywnie, a jej wyniki w Europie stały się pierwszymi tego skutkami. Trzeba było też goli w końcówkach, żeby zwyciężyć Sienę i Napoli w Serie A, a Fiorentina, choć odebrała jeden punkt, mogła i powinna wziąć trzy.
Więc co może zrobić Antonio Conte, aby pomóc Vidalowi, i – co za tym idzie – samemu sobie? Odpowiedź nasuwa się po analizie podstawowego problemu.
“Spadek formy Vidala można wytłumaczyć złym samopoczuciem fizycznym i psychicznym“, mówi ekspert Goal.com, Romeo Agresti. “Nawet w zeszłym sezonie Arturo miał znaczny spadek formy, trwający jakiś czas. To się może zdarzać. Chilijczyk jest jednym z najlepszych pomocników na świecie, dzięki czemu możemy wykluczyć tezę, że brak formy jest spowodowany rywalizacją z lepszej klasy przeciwnikami. Nie powiedziałbym też, że uraz odniesiony z Chelsea jest tego powodem, zwłaszcza że Arturo wrócił niemal natychmiast po tamtym meczu i zaliczył dobry występ (zmiennik w meczu przeciwko Chievo – przyp. red.)”.
Co zatem może być rozwiązaniem?
Agresti kontynuuje: “Sądzę, że Conte nie powinien wystawiać Vidala w każdym meczu. Przeciwko Sienie ostatnio był bez formy, także przeciwko Napoli sprawiał wrażenie powolnego i ospałego, zanim zastąpił go Paul Pogba. Myślę, że trener powinien poważnie rozważyć sporadyczne pozostawianie gracza na ławce. Tym bardziej że Juve obecnie dysponuje wieloma alternatywami, takimi jak Pogba, Luca Marrone, Emmanuele Giaccherini, Simone Padoin, etc.“.
Czy Conte posłucha jednak tych rad? Było już kilka okazji, aby dać odpocząć Vidalowi, ale trener konsekwentnie stawiał na Chilijczyka w pierwszej jedenastce. Patrząc na statystyki, jest jasne, dlaczego trener Juventusu nie chce stracić tego, co numer 23 daje w środku pola. W ostatnim sezonie Vidal wykonał 133 wślizgi w 33 meczach, co daje średnią 4,04 na mecz. Wystarczy porównać to z 57 wślizgami Pirlo, wykonanymi w 37 meczach (średnia 1,54) i Marchisio z 59 na 36 (1,64) i staje się oczywiste, że gra turyńskiego zespołu jest całkowicie zależna od Vidala.
Vidal musi odpocząć, inaczej wkrótce osiągnie krańce swojej wytrzymałości. Byłoby samobójstwem pozostawić go na ławce w meczu Ligi Mistrzów, ale na pewno Juve może sobie poradzić bez niego w kilku meczach Serie A. Szczególnie, że w tym roku stała się praktycznie wyścigiem jednego konia jeszcze przed il Giorno dei Morti (Dzień Zmarłych – przyp. red.).
Autor: Kris Voakes
Źródło: www.goal.com
Przetłumaczył: alina