Liga Mistrzów, Mistrzostwo Świata i Złota Piłka – Zlatan Ibrahimović chce po prostu wszystkiego. Lorenzo Zachetti rozmawiał z gwiazdą Juventusu – jednym z najlepszych napastników w Europie.
Masz na myśli mnie i moją skuteczność w ataku? Zgadam się. Myślę, że to kolejny krok, kolejny aspekt, który muszę udoskonalić.
Prawdę powiedziawszy, wyglądasz na drugiego napastnika drużyny, zwłaszcza podczas gry z Davidem Trezeguetem. Reprezentujesz raczej styl Omara Sivoriego czy Johanna Cruyffa, aniżeli tradycyjnego środkowego napastnika.
Jestem napastnikiem. Bardzo podoba mi się pomysł bym grał właśnie z takimi założeniami. Tak jak powiedziałem wcześniej. Chcę kontrolować wszystko, chcę być w centrum zdarzeń, mieć styczność z piłką zawsze i wszędzie gdzie to możliwe. Chcę być decydującym zawodnikiem na całej szerokości i długości boiska.
Sposób w jaki dryblujesz pomiędzy obrońcami przeciwnych drużyn jest niezwykły. Czy pracujesz podczas treningów nad specjalnymi trikami, czy jest to raczej kwestia instynktu?
Podoba mi się fakt, że postrzegasz mnie jako widowiskowego piłkarza. Będąc szczerym, nie robię na treningach nic szczególnego pod tym kątem. Umiejętność dryblingu jest po prostu moją umiejętnością. To moja charakterystyka. Rzecz tkwi w tym, że lubię stwarzać sobie i swoim kolegom okazję do zdobywania goli.
Który gol, biorąc pod uwagę Twoją karierę piłkarską, utkwił Tobie w pamięci najmocniej? Którego uważasz za najładniejszego? Gol na Olimpico przeciwko Romie, piętka w meczu z Włochami? Czy może coś zupełnie innego?
(krótka przerwa) Myślę jednak, że gol jeszcze podczas mojej gry w Ajaxie, kiedy to przedryblowałem połowę drużyny.
Wracając do Mistrzostw Świata w 2004 roku i pamiętnego remisu z Danią (2:2), który wyeliminował Włochów. Czy wynik był ustawiony?
Nie, nie. Wyszliśmy na boisko z myślą o wygranej, bo taka jest mentalność w szwedzkim futbolu. Rozumiem, że musieliście być rozczarowani i zawiedzeni, ale takie rzeczy zdarzają się w piłce.
Spójrzmy w przyszłość. Zbliżają się Mistrzostwa Świata w Niemczech. Jak oceniasz szanse Szwecji w grupie z Anglią, Trynidadem i Tobago oraz Paragwajem?
Powiedziałbym, że dobrze. Jestem bardzo dobrej myśli. Mamy świetnych piłkarzy, takich jak Ljungberg, Larsson, Wilhelmsson czy Issakson, który grał przecież w Juve. Podczas takiego turnieju jak Mistrzostwa Świata musisz jednak brać pod uwagę drużyny, które mogą zaskoczyć wszystkich swoją formą. Fakt, że Grecy wygrali Mistrzostwa Europy powinien być dla nas lekcją.
Jak oceniasz szanse Włochów?
Wyglądają na bardzo silna drużynę. Bez wątpienia są jednymi z faworytów.
Jeśli miałbyś wybrać, to co chciałbyś wygrać w 2006 roku? Mistrzostwo Świata, Ligę Mistrzów, czy Złotego Buta?
Przede wszystkim chcę poprawić się w stosunku do ubiegłego roku. Jeśli jednak pytasz mnie o trofea, moim najważniejszym celem jest zdobycie Ligi Mistrzów.
To interesuje Ciebie bardziej, niż wygrana na Mistrzostwach Świata?
Powiedzmy sobie wprost, że Liga Mistrzów kończy się przed finałami w Niemczech. Wygrałem w zeszłym roku Scudetto, co sprawiło mi ogromną satysfakcję. W tej chwili mój głód ukierunkowany jest na rozgrywki europejskich pucharów. Mistrzostwa Świata i Złoty but następują po Lidze Mistrzów. Nadejdzie na nie czas.
Kto jest najgroźniejszym rywalem Juve w Europie?
Jak zwykle. Barcelona, Milan. Także Chelsea. Dodałby także Real Madryt.
Jesteś jednym z obcokrajowców, który bardzo szybko zaaklimatyzował się we Włoszech, mimo tego, że Turyn i Amsterdam to dwa kompletnie różne miejsca. Jak tego dokonałeś?
To nie było wcale takie trudne, bo lubię Turyn. To bardzo spokojne miejsce podczas gdy Amsterdam jest chaotyczny.
To dziwne, ale sprawiasz wrażenie człowieka, który czuje się bardziej w domu w Amsterdamie niż w Turynie.
Nie. Nie jest tak jak mówisz. Jestem spokojną osobą. Spędzam wiele czasu w domu, starając się relaksować. Po ciężkich treningach czy meczach, właśnie w ten sposób odbudowuję swoją energię.
A co takiego robisz by się zrelaksować?
Słucham muzyki i gram w gry. Bardzo lubię Pro Evolution Soccer, ale także pogrywam w gry strategiczne.. Bardzo często oglądam filmy.
Jakiego typu filmy?
Lubię chodzić do kina i oglądać nowości. Moim najlepszym filmem jest Scarface (Człowiek z blizną) z Al’em Pacino. To także mój ulubiony aktor.
Z kim chodzisz na randki?
Mam dziewczynę. Podobnie jak ja pochodzi ze Szwecji. To Helena Seger.
Przed chwilą rozmawialiśmy o Marcu Van Bastenie. Kto był twoim ulubionym piłkarzem, kiedy byłeś młody.
Ronaldo. Zawsze bardzo go lubiłem. Uważam go za piłkarza kompletnego. Ale jeśli mamy wrócić w przeszłość tak daleko, nie mogę nie wspomnieć o Maradonie. Był najlepszy.
A co z obrońcami? Który dał Tobie najbardziej w kość?
Włoscy. Bez Wątpienia. Oni są najlepsi. Jeśli miałbym podać jedno nazwisko, to wskazałbym Nestę. Bardzo go lubię. Jest świetny.
Autor: Lorenzo Zacchetti
Źródło: Calcio Italia (Luty 2006, numer 126)
Wyszukał i przetłumaczył: Behemot