#FINOALLAFINE

Mecze Juventusu w Coppa Carnevale 2006

Spotkania Juventusu w Coppa Carnevale 2006

ROZGRYWKI GRUPOWE, GRUPA 1:

Juventus Primavera – Anderlecht U-21

Lepszej inauguracji turnieju w Viareggio kibice zebrani na Stadio dei Pini “Torquato Bresciani” nie mogli sobie wymarzyć. Było w niej wszystko, co prawdziwemu piłkarskiemu widowisku jest potrzebne. Sporo emocji, grad bramek, czerwona kartka, karny i zupełnie nieoczekiwane zwrot sytuacji. Ale co najważniejsze dla kibiców Juventusu, zwycięstwo ich młodych gwiazd.

Bianconeri rozpoczęli spotkanie dosyć sennie. Drużyna Anderlechtu z kolei bez żadnych kompleksów mocno zaatakowała. Efektowny początek w wykonaniu Brukselczyków szybko zaowocował bramką już w 11 minucie. Strzelcem okazał się Lamah. Jednak nawet ta bramka nie specjalnie obudziła podopiecznych Vincenzo Chiarenzy. Nie potrafili się przedrzeć w pole karne przeciwnika. Taka sytuacja na boisku utrzymywała się do końca pierwszej połowy.

Po przerwie “Młode Zebry” wybiegły już nieco bardziej umotywowane. Jednak to nie Juventus, a zespół Anderlechtu zdobył kolejnego gola. W 60 minucie do bramki Scarzanelli trafił Akin. Dopiero ta druga bramka poderwała Bianconerich do ataku. Juventus szybko ruszył do ataku i na efekty nie trzeba było długo czekać. W 70 minucie świetnym strzałem popisał się Paolucci i strzelił kontaktowego gola. Po kolejnych 10 minutach strzelec drugiej bramki dla Anderlechtu, Serkan Akin zagrał piłkę ręką w polu karnym. Sędzia nie miał żadnego dylematu wskazując na jedenasty metr. Dodatkowo zawodnik Anderlechtu został ukarany czerwoną kartką. Do piłki podszedł kapitan Juventusu, pomocnik Marchisio. Baz żadnego rozbiegu uderzył mocno piłkę, która ułamek sekundy później zatrzepotała w siatce. Zupełnie zaskoczona drużyna Anderlechtu zupełnie się pogubiła. Nie zdążyła nawet poukładać swoich szeregów, gdyż z kolejnym groźnym atakiem sunął Juventus. W 85 minucie Cuneaz bez przyjęcia fantastycznym uderzeniem z woleja nie dał szans bramkarzowi przeciwnika. Kibice przecierali oczy ze zdumienia a sam zawodnik w przypływie radości zarobił jeszcze żółtą kartkę, za ściągnięcie koszulki. Anderlechtowi zabrakło już i sił i czasu, by móc jeszcze coś w tym spotkaniu zmienić. Po czterech doliczonych minutach sędzia zakończył spotkanie.

Choć piłkarze Bianconerich musieli zostawić na boisku sporo potu, mogą zapisać na swoje konto pierwsze punkty. Już jutro kolejne spotkanie tej grupy, w którym Red Star Belgrad zmierzy się z rzymskim Lazio. Ponadto odbędą się również mecze w grupach od 2 do 6. Natomiast kolejny mecz Juventusu już w czwartek. Przeciwnikiem będą piłkarze z Belgradu.

Juventus Primavera – Anderlecht U-21 3:2
70′ Paolucci, 80′ Marchisio (k), 85′ Cuneaz – 11′ Lamah, 60′ Akin

Juventus (4-3-1-2): Scarzanella – Dicuonzo (64′ Cuneaz), Zammuto, Criscito, Rizza, Luci, Marchisio, De Ceglie (15′ Venitucci), Giovinco, Volpe(70′ Maniero), Paolucci
ławka: Trini, Lanzafame, Rossi, Del Prete

Anderlecht (4-3-1-2): Kempeneer, Akin, Gillis, Kums, Kage, Legear, Tiote, Lifondja (81′ Habarugira), Lamah (73′ Cavallo), Siani, Allagui
ławka: Ujkani, Aarab, D’haeseleer, Yakassongo, Ciza

czerwona kartka: Akin (dwie żółte)
żółte kartki: Luci, Cuneaz – Tiote

sędzia: Messina z Bergamo
asystenci: Ghiandai z Arezzo, Liberti z Genui

widzów: 1500

Bramki:

0-1 Lamah
0-2 Akin
1-2 Paolucci
2-2 Marchisio
3-2 Cuneaz

Crvena Zvezda Belgrad U-21 – Juventus Primavera

W swoim drugim turniejowym meczu młodzi piłkarze Juventusu zremisowali z Red Star Belgrad 1:1. Podopieczni Vincenzo Chiarenzy od 34 minuty prowadzili po bramce z rzutu karnego Marchisio. Jednak po zmianie stron w 51 minucie Vukovic wyrównał i tym samym ustalił wynik spotkania.

W drugim meczu tej grupy Anderlecht pokonał piłkarzy Lazio 4:1. Obecnie Bianconeri z dorobkiem 4 punktów współliderują z belgradzką drużyną. W ostatnim meczu o awans do ćwierćfinału Juventini zmierzą się z ekipą Lazio, która do tej pory nie zdobył w turnieju jeszcze punktów.

Juventus – Red Star Belgrad 1:1
34′ Marchisio (k) – 51′ Vukovic

Juventus (4-4-2): Scarzanella, Zammuto, Criscito, Cuneaz, Rizza, Luci (46′ Del Prete), Marchisio, Venitucci, Volpe (56′ Maniero), Giovinco (80′ Lanzafame), Paolucci
ławka: Prini, Pisani, Rossi, Chiazzolino

Red Star (4-4-2): Pavlovic, Radovic (46′ Ciric), Adamovic, Tomovic, Belic, Zenga (67′ Vukovic), Bogdanovic, Zlathkovic, Milosavljev, Savic, Lecic (82′ Dordevic)
ławka: Begovic, Nikolic, Veljiovic, Patic

sędzia: Firrati z Pistoii
żółte kartki: Criscito – Savic, Dordevic
widzów: 200

Juventus Primavera – Lazio Primavera

Juventus w kolejnej rundzie Coppa Carnevale! W Rosignano Solvay zakończyło się trzecie grupowe spotkanie Primavery Juventusu. Młode Zebry zaliczyły pewne i zdecydowane zwycięstwo nad rzymskim Lazio 4:1. Natomiast w drugim spotkaniu Red Star Belgrad skromnie pokonał Anderlecht Bruksela 1:0. Tym samym Bianconeri z dorobkiem siedmiu punktów i bilansem bramkowym 8-4 zajęli pierwsze miejsce w grupie.

Juventus – Lazio 4:1
35′, 80′ Maniero, 41′ Giovinco. 61 Venitucci – 70′ Cruciani

Tabel końcowa:
1. Juventus 7 8-4
2. Red Star Belgrad 7 3-1
3. Anderlecht 3 6-5
4. Lazio 0 2-9

1/8 FINAŁU:

Empoli Primavera – Juventus Primavera

Młodzież Juventusu awansowała do 1/4 finału Coppa Carnevale. Bianconeri pokonali dzisiaj Empoli 2-0, a bramki strzelali Volpe i Luci.

Przed meczem wielu kibiców obawiało się tego spotkania. Jak się później okazało, nie potrzebnie. Bianconeri z meczu na mecz nabierają pewności siebie. W pozostałych meczach niespodzianek jednak nie zabrakło. Największe z nich to odpadnięcie silnych ekip z Mediolanu – Milanu i Interu. Nadzwyczaj dobrze z kolei radzi sobie zespół Sieny. Tym razem ich wyższość musieli uznać piłkarze Pakhtakoru.

Empoli – Juventus 0:2
33′ Volpe, 38′ Luci

Empoli: Dossena, Arvia (83′ Simonetti), Iacoponi, Rossi, Scianname, Vinci, Musacci, Prevete, Arcidiacono (60′ Pellecchia), Cesaretti, Pieroni (58′ Tamberi)
ławka: Pelagotti, Chiuchiolo, Corsinelli, Pizza

Juventus: Scarzanella, Pisani, Rizza (37′ Rossi), Criscito, Zammuto, Luci, Marchisio, Giovinco (89′ Furgato), Chiazzolino (60′ Del Prete), Volpe, Paolucci
ławka:Pozzato, Di Cuonzo, Maniero, Trini

ĆWIERĆFINAŁ:

Juventus Primavera – Crvena Zvezda Belgrad U-21

Primavera Juventusu w półfinale Coppa Carnevale! Podopieczni Vincenzo Chiarenzy po bardzo zaciętym spotkaniu pokonali piłkarzy Crveny Zvezdy Belgrad 1:0 i to oni zagrają w półfinale. Jedyną bramkę w tym spotkaniu zdobył w 33. minucie Maniero.

W półfinale zobaczymy jednak tylko jedną drużynę z Turynu. Lokalny rywal Juventusu, Torino nie miało zbyt wiele do powiedzenia w pojedynku z Romą, ulegając jej 1:3. I to właśnie Rzymianie będą półfinałowym rywalem Juventusu.

W pozostałych spotkaniach urugwajski Juventud pokonał Treviso. Natomiast rewelacja i czarny koń turnieju – Siena wyeliminowała Palermo.

Mecze półfinałowe odbędą się w sobotę 25 lutego o godzinie 15. Mecz Roma – Juventus zostanie rozegrany na Stadio dei Pini.

Juventus Primavera – Crvena Zvezda Belgrad U-21 1:0
33′ Maniero

Juventus: Scarzanella, Di Cuonzo, Pisani, Criscito, Rossi, Cuneaz, Luci, Marchisio, Giovinco (57′ Del Prete), Paolucci (66′ Volpe), Maniero (90′ Chiazzolino)
ławka: Trini, Venitucci, Fugato, Zammuto

Srvena Zvezda: Pavlovic, Tomovic, Adamovic, Nikolic (64′ Dordevic), Bogdanovic, Ciric, Zenga (51′ Lecic), Zlatkovic (51′ Milosavljev), Stojcev, Vukovic J, Fatic
ławka: Radovic, Vukovic S., Belic, Savic

sędzia: Tommasi

żółta kartka: Vukovic

PÓŁFINAŁ:

Juventus Primavera – Roma Primavera

Juventus w finale Torneo Viareggio! Bianconeri nie dali dzisiaj najmniejszych szans rówieśnikom z AS Roma. Podopieczni Vincezno Chiarenzy staną przed szansą wywalczenia trofeum już czwarty raz z rzędu. Czy piłkarze Juventusu po raz kolejny zatriumfują?

Na Stadio dei Pini biało-czarni wybiegli… na żółto. Już od samego początku spotkania podopieczni Vincenzo Chiarenzy wyraźnie zaznaczyli, kto będzie w tym meczu stroną dominującą. “Przycisnęli” Romę od pierwszego gwizdka sędziego i na efekty nie musieliśmy czekać długo. W 6 minucie po dobrej akcji prawą stroną boiska i wrzuceniu piłki w pole karne, interweniujący obrońca Romy wybił ją na rzut rożny. Z tego miejsca zawodnik Juventusu ponownie posłał piłkę w pole karne, gdzie najwyżej do piłki wyskoczył Pietro Zammuto i strzałem w lewy dolny róg bramki nie dał szans bramkarzowi Romy.
Bianconeri nie zamierzali jednak zaprzestawać ataków. Najpierw po rzucie wolnym bliski szczęścia był Giovinco. Kilka minut później ten sam zawodnik zapoczątkował akcję, po której nie znacznie chybił Paolucci. Roma z kolei nie potrafiła wyprowadzić żadnej groźnej akcji. Każda z nich kończyła się albo spalonym, albo na obrońcach Juventusu. Próby zagrywania długich piłek również nie były najlepszym rozwiązaniem.

W 28 minucie piłkę w środku pola przejął Cuneaz. Nie zastanawiając się długo szybko ruszył w stronę bramki Romy. Minął jednego zawodnika, drugiego… trzeciego… czwartego… Kiedy znalazł się sam na sam z bramkarzem, minął także jego i strzałem do pustej bramki umieścił piłkę w siatce. Radość piłkarzy Juventusu była ogromna.
Również ta druga bramka, nie obudziła piłkarzy Romy i “Młode Zebry” wciąż nacierały. W 39 minucie doskonałą sytuację zmarnował po kolejnym rzucie wolnym Giovinco. Trzecia bramka “wisiała jednak w powietrzu” a piłka po raz kolejny znalazła drogę do siatki w 42 minucie. W polu karnym świetnie zachował się Paolucci, który ściągnął na plecy dwóch obrońców, następnie zastawił piłkę, przyjął ją i strzałem w przeciwny róg bramki nie dał najmniejszych szans golkiperowi. Już wtedy było wiadomo, że Bianconerim już nikt nie odbierze gry w finale.

Po przerwie Roma zaczęła prowadzić nieco pewniejszą i ofensywną grę. Szybko jednak zostali skarceni. W 50 minucie meczu piłka zawędrowała na lewą stronę boiska, gdzie Cuneaz przepięknym wolejem odegrał ją w pole karne. Dla zupełnie nie pilnowanego Maniero grzechem byłoby niewykorzystanie tak dogodnej sytuacji. Spokojnym strzałem głową umieścił piłkę w siatce.

Po tej bramce w szeregach Juventusu nastąpiło lekkie rozluźnienie. Roma zaczęła atakować nieco bardziej odważnie niż w pierwszej połowie. Jednak obrona Bianconerich grała pewnie. W drugiej połowie Rzymianie oddali pierwsze strzały na bramkę Scarzanelli, ale bramkarz Juventusu ani razu nie dał się zaskoczyć. Do końca spotkania więcej bramek nie padło i mecz zakończył się wysokim zwycięstwem młodej “Starej Damy”.

W drugim spotkaniu półfinałowym Siena przegrała z urugwajskim zespołem Juventude 0-3. Finał w poniedziałek o godzinie 15.

Roma – Juventus 0:4
6′ Zammuto, 29′ Cuneaz, 43′ Paolucci, 50′ Maniero

Roma: Pipolo, Seppani (58′ Poli), Freddi (46′ Palermo), Magliocchetti, Grillo (11′ Polverini), Rosi, Greco, Giacomini, Marsili, Okaka, Cerci

Juventus: Scarzanella, Pisani, Zammuto, Cuneaz, Marchisio (88′ Furgato), Luci (78′ De Ceglie), Rossi, Criscito, Giovinco (89′ Del Prete), Paolucci, Maniero

sędzia:Salati z Trento
żółte kartki: Pisani (Juventus) – Polverini (Roma)

Bramki:

0-1 Zammuto
0-2 Cuneaz
0-3 Paolucci
0-4 Maniero

FINAŁ:

Juventud U-21 – Juventus Primavera

Nie udało się czwarty raz z rzędu wygrać turnieju Coppa Carnevale. Primavera Juventusu walczyła dzielnie, ale niestety zabrakło skuteczności.

Mecz rozpoczął się około piętnaście minut później niż pierwotnie planowano. W tym czasie na płycie boiska trwała krótka ceremonia, podczas której nastąpiło przedstawienie zawodników oraz odśpiewanie narodowego hymnu Włoch. Następnie orkiestra znikła z murawy i znalazło się już na niej tylko dwudziestu dwóch piłkarzy gotowych do walki o zwycięstwo.

Juventus, podobnie jak w półfinałowym meczu z Romą wystąpił w tym spotkaniu w żółtych strojach. Drugi finalista – Juventud, w strojach ciemno niebieskich. Już od pierwszego gwizdka sędziego Bianconeri starali się przejąć kontrolę nad grą. Rozpoczęli jednak bardzo chaotycznie. Brakowało dynamiki i precyzji. Pierwszy groźny strzał padł na bramkę Urugwajczyków w 7 minucie meczu. Z dystansu uderzał Paolucci, jednak bramkarz Juventud choć nie bez problemów, złapał piłkę. I to był chyba jedyny groźny strzał piłkarzy Juventusu, oddany w pierwszej połowie meczu. Choć Juventini dominowali, groźniej kontratakowali przyjezdni z Ameryki Południowej. Najpierw w 13 minucie piłkarz Juventud zagrał długą piłkę w kierunku pola karnego. Do piłki wyszedł Scarzanella i wychodząc już z obrębu pola karnego wybił piłkę w starciu z urugwajskim napastnikiem. Ta trafiła jednak pod nogi Ribasa, ale jego strzał na pustą bramkę powędrował wysoko nad poprzeczką. Minutę później po raz kolejny groźnie strzelali Urugwajczycy. Tym razem po raz kolejny po strzale głową świetnie interweniował Scarzanella. Bianconeri z kolei nie potrafili przedrzeć się pod pole karne przeciwnika. W 33 minucie przed utratą bramki uchronił piłkarzy Juve słupek a w doliczonym czasie gry pierwszej połowy znów świetnie interweniował golkiper Juve.

W przerwie meczu w szatni Juventusu musiało paść kilka gorzkich słów, ponieważ tuż po rozpoczęciu drugiej połowy Bianconeri zaczęli grać bardziej agresywnie. W 53 minucie bliski strzelenia bramki był De Ceglie, jednak piłkę po jego strzale z główki bramkarz Juventud wybił na róg. Przez kolejnych kilkanaście minut gra toczyła się w połowie Urugwajczyków, ale ich obrona spisywała się bez zarzutów. Podobnie z resztą jak bramkarz Juventusu, jednak ten w 74 minucie skapitulował. Po rzucie wolnym wykonywanym przez Juventud najwyżej do piłki wyskoczył Ribas i strzałem w lewe okienko bramki umieścił ją w siatce. Po stracie piłki obraz gry diametralnie się zmienił i od tej pory już ostatnich minut atakowali już tylko Bianconeri. W przeciągu zaledwie dwóch minut pomiędzy 82 i 83 minutą Giovinco wywalczył trzy rzuty wolne w okolicach pola karnego. Do piłki podchodził sam poszkodowany i choć do strzelenia gola z każdym razem było coraz bliżej, piłka nieustannie nieznacznie mijała bramkę. Jedną z ostatnich wyśmienitych okazji młoda “Stara Dama” zmarnowała w 92 minucie. Juventus szturmował urugwajską bramkę, sędzia pozwolił im nawet na to o 6 minut dłużej, jednak bramka wyrównująca nie padła.

Zwycięzcą turnieju został zespół Juventud, za co należą się mu gratulacje, natomiast młodym gwiazdom Juventusu gromkie brawa za walkę do samego końca. Ambicji odmówić im nie można. Niestety widać był w tym meczu brak świeżości i chyba już lekkie przemęczenie. Nie udało się wygrać po raz czwarty z rzędu Coppa Carnevale, ale drugie miejsce jest również dobrym rezultatem. Teraz wypadałoby powiedzieć, że Juventini powinni udać się na zasłużony odpoczynek. Nic jednak z tego. Już w czwartek czeka ich półfinałowa potyczka z Milanem w ramach walki o młodzieżowy Puchar Włoch.

Mecz o 3 miejsce pomiędzy Romą i Sieną zakończył się wynikiem 1:1. Karne minimalnie lepiej wykonywali Rzymianie, wygrywając w nich 7:6.

Juventus – Juventud 0:1
74′ Ribas (pobierz)

Juventud: Salgueiro, Villoldo, Peula, Britos, Asis, Ibarguen (63′ Rodriguez H.), Dutra, Malchado, Mora (90′ Fogst), Rodriguez A. (83′ Barreto), Ribas
ławka: Vega de Arco, Correa, Villalba, Murillo

Juventus: Scarzanella, Pisani, Criscito, Zammuto, Cuneaz, Marchisio, Luci (63′ Venitucci), De Ceglie (88′ Del Prete), Giovinco, Paolucci, Maniero (73′ Volpe)
ławka: Trini, Rossi, Di Cuonzo, Chiazzolino

sędzia: Bertini
żółte kartki: Britos, Ibarguen, Rodriguez H., Malchado – Pisan

widzów: 3000

Autor: DeeJay
bramki: swiergot

Subskrybuj
Powiadom o
2 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Informacja zwrotna
Zobacz wszystkie komentarze
pawelini
pawelini
16 lat temu

bramek sie nieda ściągać :/ a wcześiej sie dało! Da to sie jakoś naprawić?

pawelini
pawelini
16 lat temu

ok już moge 🙂