Pięć spraw Juventusu do uporządkowania
Pięć spraw, które musi uporządkować Juventus przed meczami Ligi Mistrzów
Bianconeri mają tylko 10 dni* na zażegnanie swojego kryzysu przed wznowieniem europejskich rozgrywek i kilka naglących spraw do rozwiązania. Odkąd usłyszeliśmy świąteczne dzwony i powitaliśmy nowy rok a zabawa opanowała cały świat, nieco ponuro zrobiło się w Vinovo.
Juventus zaliczył tylko jedno zwycięstwo w 90 minutach na siedem podejść w 2013 roku i pozostało mu tylko 10 dni do konfrontacji z Celtikiem. Nie ma realnych przesłanek wskazujących, że ich szczęście miałoby się nagle odmienić. Z graczami kontuzjowanymi, zawieszonymi i tracącymi formę, mistrzowie Włoch rzucili poważny cień na swoją ośmiopunktową przewagę wyrobioną jeszcze w poprzednim roku i trzy kolejne zwycięstwa w Lidze Mistrzów. Co więc Juve może zrobić, żeby odwrócić ostatnią passę? Kris Voakes dla portalu Goal.com diagnozuje pięć kluczowych spraw, które powinny zostać rozwiązane do przybycia Juventusu do Glasgow, 12 lutego.
1. Postawić Giorgio Chielliniego na nogi.
Z pewnością zbyt pochopnym byłoby stwierdzenie, że Juventus to drużyna uzależniona od jednego zawodnika, ale w ich formacji obronnej widać dużą wyrwę odkąd Giorgio Chiellini doznał kontuzji łydki przed świętami. Solidność jaką prezentowali Bianconeri po obu bokach, zniknęła wraz z nałożeniem się kontuzji Chielliniego na nieobecność Kwadwo Asamoah, pozostawiając znaczące braki w kolektywie drużyny. Powrót obrońcy reprezentacji Italii jest przewidziany w okolicach połowy miesiąca, ale jego wartość dla bloku defensywnego Juve jest tak ogromna, że sztab medyczny powinien zrobić wszystko, by Chiellini wystąpił w meczu na Celtic Park.
2. Dać Mirko Vuciniciowi czas do pełnej regeneracji.
O ile Chiellini powinien wrócić na boisko najszybciej jak tylko to możliwe, o tyle Mirko Vucinić powinien zostać przywrócony do optymalnej dyspozycji fizycznej z rozwagą i spokojem. Czarnogórzec od miesięcy występuje z męczącymi go urazami mięśniowymi, które nie zostały do końca wyleczone i wpływa to znacząco na jego formę piłkarską. Co takiego ma Vucinić, czego nie ma reszta napastników Starej Damy? Umiejętność zagrania czegoś odmiennego, czegoś zaskakującego dla rywala w decydującym momencie i ominięcia jednym zagraniem całej linii defensywnej Celticu, wspieranej dodatkowo przez środkowych pomocników. Nieposiadanie w swoich szeregach gotowego na sto procent Vucinicia byłoby wielką zbrodnią. Całkiem rozsądnym rozwiązaniem wydaje się odpoczynek dla Mirko w dniu meczu z Fiorentiną na Juventus Stadium, kiedy już wróci po zawieszeniu.
3. Zaufać Fabio Quagliarelli.
Dla drużyny mającej tak wielkie problemy ze skutecznym wykańczaniem akcji Fabio Quagliarella wydaje się być odpowiednim rozwiązaniem. Były napastnik Udinese był w styczniu łączony z wieloma możliwymi ruchami transferowymi, które jednak mogły być tylko plotkami. Podczas gdy jego wykończenie nie jest może najwyższej próby, jego determinacja i pomysły na zdobywanie bramek są na wysokim poziomie. Trener Conte powinien na to zwrócić uwagę, ale od grudnia nie dał mu zbyt wielu szans. Jeśli Juventus poważnie myśli o walce na dwóch frontach, regularnie grający Quagliarella może być dla nich poważną bronią. Wystawienie go od początku meczu z Chievo i trzymanie na boisku w najbliższym czasie może się bardzo opłacać. Pamiętacie jak skrzywdził Chelsea?
4. Pokazać większą elastyczność.
Kiedy Conte został trenerem Juventusu, niektórzy obserwatorzy byli zaniepokojeni, że będzie uparcie trzymał się formacji 4-2-4, która dała tak świetne rezultaty Sienie, a wcześniej była też przez niego stosowana w Atalancie i Bari. Te lęki skończyły się, kiedy Antonio zmienił ustawienie na 4-3-3, ostatecznie przechodząc na 3-5-2, które stało się czymś w rodzaju objawienia w Serie A. Obecnie jednak wielu ma wrażenie, że pomimo zmiany liczb, Conte pozostał bardzo przywiązany do swojej taktyki. Trener od czasu podwójnej zmiany i korekty ustawienia w jesiennych Derby d’Italia przeciwko Interowi, nie pokazał elastyczności, która może być dla niego bardzo pomocna, gdy rozgrywki Ligi Mistrzów wejdą w decydującą fazę. Nawet w trakcie wyraźnej obniżki formy jego drużyny były pomocnik Starej Damy ociąga się ze zmianami. Teraz zbliża się czas, w którym Conte będzie musiał pokazać, że jego gitara ma więcej niż jedną strunę.
5. Modlić się, żeby Ghana odpadła z PNA.
Podczas gdy kontuzja Chielliniego mocno osłabiła Juventus jako drużynę świetnie grającą w obronie, nie mają oni także nikogo mogącego odpowiednio zastąpić Kwadwo Asamoah podczas jego gry w Pucharze Narodów Afryki. Juventus przekonał się już, że niemożliwym jest zastąpienie Asamoah przez De Ceglie czy Padoina, a Conte postanowił nie ustawiać Giaccheriniego na skrzydle. Grając przeciwko Celtom, Bianconeri będą jednak musieli rozciągać defensywę rywala, żeby stworzyć sobie możliwość wykorzystania dziur powstałych w środkowych sektorach boiska. Szybszy powrót Asamoah wydaje się być do tego kluczem. Jeśli pomocnik Ghany ma być dostępny na mecz w Glasgow, musi powrócić z turnieju wcześniej niż po jego zakończeniu, czyli zaledwie 48 godzin przed potyczką w Lidze Mistrzów. Myślę, że fani Bianconerich byliby bardzo wdzięczni reprezentantom Burkina Faso za wyeliminowanie Ghany.
* – tekst powstał przed meczem z Chievo rozgrywanym 03.02.2013r.
Autor: Kris Voakes
Źródło: www.goal.com
Wyszukał i przetłumaczył: Ouh_yeah