#FINOALLAFINE

Rok przestępn(cz)y


Właśnie w tym roku mamy okazję obchodzić rok przestępny. Jednak czy we włoskim calcio ten rok nie powinien być raczej nazwany rokiem przestępczym? Tak się złożyło, że w zeszły czwartek włoska policja skarbowa postanowiła zrobić niemal nalot na wszystkie kluby Serie A i Serie B oraz na Piłkarską Federację Włoską w celu sprawdzenia dokumentacji, czy nie doszło do malwersacji finansowych.

Ostatnio słychać o kłopotach na tle finasowym w takich klubach jak: Lazio, Roma, Parma. W pierwszym klubie do kryzysu dopuścił klan Cragnottich, w drugim rodzina Sensich, a w trzecim familia Tanzich. Wśród prezesów klubów jest wielka presja ze strony kibiców. Wymagają, aby oglądać gwiazdy i wielke spektakle. Dlatego też prezesi zadłużają się, aby spełniać zachcianki tifosim.

Jeśli bank nie chce pomóc, co zdarza się bardzo często kluby załatwiają sobie rękojmie gwarancji bankowych. Każdy wie jak skończyła Fiorentina. Banki nie chciały pomóc klubowi należącemu do Cechi Goriego (sławnego producenta filmowego we Włoszech) I klub z Florencji został zmuszony do rozpoczęcia nowej historii od ligii czwartej. W przypadku Lazio bankowcy byli bardziej wyrozumiali. Sytuacja mimo to nie jest normalna. Piłkarze od jakiegoś pensje otrzymują w postaci akcji klubowych – jeszcze, żeby były coś warte.

W Romie natomiast piłkarze otrzymali ostatnio pensje tyle, że za sierpień! Banki nie miały zamiaru pomagać Romie, więc przed sezonem Franco Sensi musiał coś wymyślić. I wpadł na pomysł, aby sfałszować gwarancje bankowe. Mimo, że wyszło to na jaw Roma nie “zasmakowała” goryczy degradacji do niższej dywizji. Parę dni temu pojawaiła się szansa na wyzwolenie z kryzysu finansowego, jednak Rosjanie (potentaci finansowi pokroju Romana Abramowicza) gdy dowiedzieli się o akcji policji skarobowej od razu wycofali się z rozmów.

Rok temu Kadhafi junior (ten sam co gra w Perugii, a raczej co grzeje ławę i ten sam co ma 7% udziału w Juve) chciał kupić Lazio. Nie zrobił tego, bo w dokumentacji klubowej były niejasności, wręcz oszustwa na tle finasowym.

A gdzie w tym wszystkim Juventus. O Starą Damę nie ma co się martwić. Przez siedem kolejnych lat odnosił same zyski. Może nie były one wielkie, ale zawsze. Jednak ostatnio Bettega ogłosił, że w ubiegłym roku finansowym Juventus odniósł niewielką stratę.

Nie od dzisiaj wiadomo, że polityka Bianconerich jest najrozsądniejsza wśród klubów Serie A. W Turynie zawsze się dba o każde euro. Co łączy a co odróżnia Juventus od pozostałych wielkich klubów Serie A? Otóż finanse Starej Damy nie są połączone z Fiatem, który ostatio zanotował straty rzędu 2 miliardów euro.

Dla przykładu Lazio, był powiązany z koncernem spożywczym Cirilo, a Parma z firmą Parmalat (98% udziałów). Gdy obie firmy splajtowały dość mocno odbiło się to na klubach.

Sytuacja Milanu i Interu nie jest najlepsza jednak powiązane są one z wysoko postawionymi ludźmi. Milan kojarzony jest od wielu lat z Silvio Berlusconim, najbogatszym człowiekiem w Italii. Na świecie zajmuje 30 miejsce. Jego majątek szacowany jest na 10 miliardów euro. Inter powiązany jest z Massimo Morattim (niedawno oficjalnie zrezygnował z posady prezesa, ale wszyscy wiedzą, że do niego nadal należy główny pakiet własnościowy), posiadającym m.in. rafinerię na Sycylii. Widać wyraźnie, że obaj zarządzający w każdej chwili mogą wspomóc swoje kluby z własnych kieszeni.

Mimo tego skończyły się dobre czasy dla klubów włoskich. Z łezką w oku wspomina się okresy gdzie podbijano rekordy w transferach i podpisywano astronomiczne kontrakty z piłkarzami. Takie czasy we Włoszech się skończyły. Bo to była głupota, aby za tak wielkie pieniądze kupować piłkarzy i jeszcze większą głupotą było podpisywanie tak wielkich kontraktów z piłkarzami. Praktycznie to co klub zarobił to szło na pensję zawodników. Brakowało więc grosza na rozbudowę infrastruktury i inne inwestycje.

Dlatego też działacze Juve zawsze długo prowadzą rozmowy z menedżerami w sprawie przedłużania kontraktu. Dobrym przykładem jest sprawa Trezegueta. Przecież do dzisiaj nie została podpisana z nim nowa umowa. A w planach jest wybudowanie nowego stadionu, który miałby zastąpić Delle ALpi. Nie można zatem szastać pieniędzmi na lewo i na prawo.

Na całe szczęście policja skarbowa we Włoszech postanowiła skończyć z licznymi malwersacjami i naginaniem prawa. Do tego dochodzi nieustanna walka z dopingiem wśród piłkarzy czegp nie można powiedzieć o Anglii, Hiszpanii, czy Niemczech – bo tam ponoć wszystko jest O.K.

Osobiście denerwują mnie wypowiedzi, w których proponuje się zdegradować Romę czy też Lazio. Rzeczywiście trzeba zadbać o to, aby te machlojki zlikwidować, ale nie jestem za tym, aby degradować te kluby do niższych lig. Gdyby tak wszystkich zdegradować to jestem ciekaw z kim Juve walczyłoby o Scudetto?!

Czy na prawdę chcemy ligi z dwoma, góra trzema silnymi ekipami – niczym w Szkocji? To chyba byłoby najgorsze rozwiązanie. Przecież Juve gra w jednej nasilniejszej lidze świata, tylko dlatego, że przeciwnikami są właśnie Roma, Lazio, Milan i Inter. Co w efekcie daje nam możliwość śledzenia emocjonujących i dramatycznych meczów praktycznie co kolejkę.

Autor: Jacol

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Informacja zwrotna
Zobacz wszystkie komentarze