#FINOALLAFINE

Sebastian, obudź się!


Po strzeleniu bramki w meczu rewanżowym przeciwko FC Nordsjaelland, Sebastian Giovinco wykonał gest tyle niepoważny, co po prostu śmieszny. Cieszynka ta, szeroko komentowana przez Juventinich na całym świecie, miała, zdaje się, na celu jednocześnie otworzyć oczy i zamknąć usta wszystkim krytykom Atomowej Mrówki. Od tamtej bramki minęły ponad trzy miesiące i z każdym kolejnym meczem coraz wyraźniej widać, że jedyną osobą, która rzeczywiście powinna otworzyć oczy, jest sam Sebastian.

Gest Sebastiana Giovinco

Po dwuletniej grze w Parmie, do Turynu wracał silniejszy i o czym sam wielokrotnie zapewniał, doroślejszy niż kiedykolwiek wcześniej. Cechami, które rzucały się w oczy najsilniej, były jednak jego niezachwiana wiara we własne możliwości oraz pewność siebie, w wielu momentach granicząca z arogancją. Z jednej strony podkreślał swoje ogromne przywiązanie do biało-czarnych barw, z drugiej zdarzały mu się wypowiedzi, którymi zrażał do siebie kolejnych kibiców. Najsilniejszym przykładem niech będzie tutaj jego rzekome żądanie dotyczące koszulki z numerem 10 na plecach. Nigdzie nie udało mi się znaleźć potwierdzenia prawdziwości tej zachcianki. W swoim czasie było jednak na ten temat na tyle głośno, że nie widzę powodu, dla którego piłkarz tak regularnie (przynajmniej w tamtym czasie) korzystający zarówno z Facebooka jak i Twittera, nie mógł zdementować tej informacji jednym, krótkim nawet zdaniem. Jakże inaczej wyglądałaby cała ta sprawa, gdyby Sebastian, zamiast raczyć nas kolejnymi fotkami z wakacji, jakkolwiek uspokoił kibicowskie nastroje. Myślę, że wytłumaczenie jest całkiem proste – Sebastian naprawdę, po raz kolejny uwierzył, że będzie naturalnym następcą Alexa. Pochlebiało mu zainteresowanie mediów oraz fakt, że Mistrz Włoch znów chce go w swoich szeregach – co więcej, chce go na tyle mocno, by zapłacić za to całkiem dużo pieniędzy.

Po beztroskich wakacjach, odświeżony i zregenerowany Giovinco rozpoczął treningi ze swoją nową – starą drużyną, w której podczas jego nieobecności zdążyło zmienić się niemal wszystko. Minęło trochę czasu od przeciętnych wyników osiąganych z Claudio Ranierim, w niepamięć poszedł również zupełnie beznadziejny sezon jaki Stara Dama zaliczyła pod wodzą Ciro Ferrary. Drużyna, za sprawą Antonio Conte przeszła metamorfozę, odbudowała się i w końcu – w pięknym stylu, rozgrywając sezon bez ani jednej ligowej porażki, sięgnęła po Scudetto. Sebastian Giovinco powrócił więc nie tylko do klubu, w którym rozpoczynał swoją przygodę z piłką nożną, ale przede wszystkim – do drużyny mistrzów, grających na poziomie z którym Gio nie miał wcześniej do czynienia. Strzelając szesnaście bramek i asystując trzynaście razy w trzydziestu meczach poprzedniego sezonu nie wydawał się być
“top playerem” na którego od dłuższego czasu wszyscy czekamy, ale sprawiał wrażenie napastnika, który i tak znacząco podniesie jakość formacji ofensywnej.

Sezon rozpoczął całkiem nieźle. W drugim ligowym meczu (Udinese 1:4 Juventus, 02.09.2012), udało mu się zdobyć dwie bramki, wydawało się, że coraz lepiej czuje się w stworzonej przez Conte układance. Nie strzelał w trzech następnych meczach, po czym zaliczył mało w gruncie rzeczy istotne trafienie w meczu przeciwko Romie (29.09.2012). Przez cały październik, wychodząc przeważnie w pierwszej jedenastce nie strzelił ani jednej bramki, asystował raz. Fatalnie dla całej drużyny rozpoczął się listopad – przegrana z Interem? Na własnym boisku? I to różnicą aż dwóch bramek? Po tym blamażu wygrana z Nordsjaelland była dla Bianconerich niczym święty obowiązek. Tak też wyglądało to od początku: dwie szybko strzelone bramki (Marchisio 6′ i Vidal 23′) dały komfort i pewność, że w drużynie nie ma żadnego kryzysu a przegrana z Interem była niczym więcej niż tylko wypadkiem przy pracy. Trzecią bramkę dokłada Giovinco, i na tym samym stadionie, na którym cztery dni wcześniej skompromitowała się cała drużyna, nakazuje nam Sebastian, byśmy otworzyli oczy. Jeszcze arogancja, czy już głupota?


Przyjrzyjmy się bliżej kolejnym wyczynom naszego drogiego Wychowanka:
– Już trzy dni po tym, jak otworzył światu oczy, strzela i asystuje w meczu z Pescarą (Juventus 6:1 Pescara, 10.11.2012).
Dokłada trzecią bramkę i tak już bezradnej Chelsea (Juventus 3:0 Chelsea, 20.11.2012).
Podnosi wynik na 2:0 w meczu z Torino, asystuje (Juventus 3:0 Torino, 01.12.2012).
Po jednej asyście zalicza w meczach z Atalantą (Juventus 3:0 Atalanta, 16.12.2012) i Cagliari (Cagliari 1:3 Juventus, 21.12.2012).
Strzela pierwszą i jak się okazuje – jedyną bramkę dla Juve w przegranym meczu z Sampdorią (Juventus 1:2 Sampdoria 06.01.2013).
– Po miesiącu asystuje w meczu z Chievo (Chievo 1:2 Juventus, 03.02.2012).
– I w końcu, po prawie dwóch miesiącach od strzelenia poprzedniej, strzela bramkę w meczu ze Sieną (Juventus 3:0 Siena, 24.02.2012).
– W trzech następnych meczach Giovinco nie strzela, nie asystuje. Trzy razy schodzi z boiska przed czasem.

Czy którekolwiek z tych osiągnięć było na tyle istotne, by można uznać gest Giovinco za jakkolwiek zasadny? Przez ostatnie osiem miesięcy, Sebastian miał parę okazji, by strzelić gola, który znaczyłby naprawdę wiele – jedna z nich jest szczególna. Wiecie o czym mówię? 96. minuta meczu rewanżowego przeciwko Lazio, półfinał Coppa Italia. Jakoś mimo wszystko łatwiej było wybaczyć Claudio Marchisio, że piłki nie dobił, niż Sebastianowi to, że stojąc na przeciwko bramkarza, strzelił wprost w niego, pozbawiając się tym samym okazji, by po raz pierwszy w sezonie rzeczywiście zamknąć usta krytyków – chociaż na chwilę. Błędy zdarzają się każdemu. Meczu nie przegrał przecież Giovinco w pojedynkę, nie popisała się cała drużyna.

Czy z tej porażki napastnik Juve wyciągnął jakiekolwiek wnioski? Zdaje się, że tak, choć są one nie do końca właściwe. Z meczu na mecz Sebastian coraz bardziej przypomina szalonego jeźdźca bez głowy. Biega dużo, szybko i we wszystkich kierunkach, co niestety rzadko kiedy przynosi efekty. Podczas gdy on wypruwa z siebie żyły, Mirko Vucinić strzela… stojąc. Nie tak często jak byśmy sobie tego życzyli, ale jednak. Swoją drogą – ciekawe, co by się wydarzyło, gdyby Czarnogórzec wydobył z siebie choć połowę tego zaangażowania, które prezentuje Gio…


Teraz ręka w górę – kto dał się nabrać, na wszystkie teksty Seby, które mówiły o tym, jak bardzo dojrzał, jak poukładał sobie w głowie i jak bardzo zmienił się podczas nieobecności w Juve? Ja to kupiłam – w całości. Jeszcze niedawno miałam nadzieję, że przeciętne występy Gio są tylko wstępem do czegoś większego. Coraz mniej tak myślę. Wszystko wskazuje niestety na to, że Sebastian nadal jest dokładnie tym samym, bardzo porywczym i trochę bezpodstawnie przekonanym o swojej wielkości – chłopcem. Ciężko stwierdzić, co konkretnie zmienia butnych chłopców w dojrzałych mężczyzn. Skoro jednak problem Sebastiana nie leży w talencie, zaangażowaniu czy braku umiejętności, jedyne jego źródło znajduje się zapewne w głowie. Zamiast krzyczeć na prawo i lewo o tym jak nieustannie zasługuje na miejsce w podstawowej jedenastce, mógłby na przykład, wzorem Giorgio Chielliniego zapisać się na studia. Jeżeli jednak byłoby to zbyt duże wyzwanie intelektualne, nadal pozostaje jeszcze wiele innych dróg. Wszystko jedno, czy Giovinco odnajdzie Jezusa jak Nicola Legrottaglie, zaangażuje się w działalność charytatywną jak wielu innych kolegów po fachu, czy ogarnie swoje życie prywatne – każdy sposób jest dobry. Dopóki jednak zachowuje się jak młody, nieokrzesany jeszcze talent – a wskazują na to zarówno jego śmieszne wypowiedzi, puste gesty oraz postawa na boisku – ciężko spodziewać się po nim bramek, które naprawdę będą coś znaczyły.

Sebastianie Giovinco, obudź się do cholery! Nie masz już dziewiętnastu lat, chociaż nadal na mniej więcej tyle wyglądasz. Dorośnij! Pozbądź się w końcu kompleksu Del Piero, zacznij myśleć, przestań obrażać na cały świat. Ze swojej największej słabości – budowy fizycznej, uczyń największy atut – wychodziło Ci to już w przeszłości, czemu nie miałoby wyjść raz jeszcze? Zanim jednak zrobisz wszystkie te rzeczy, mam dla Ciebie jedną, bardzo prostą radę: zamknij usta i otwórz oczy. Skoro tak ładnie pokazywałeś nam jak to się robi, wierzę, że w końcu Ci to wyjdzie – życzę tego zarówno Tobie jak i wszystkim Twoim krytykom.

 

Co jest przyczyną formy Giovinco?
Zobacz wyniki

Autor: hypoMania

Dołącz do redakcji JuvePoland! Dla każdego fana Juve znajdzie się miejsce!

Subskrybuj
Powiadom o
53 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Informacja zwrotna
Zobacz wszystkie komentarze
Maly
Maly
9 lat temu

zawsze mówiłem, że się nie nadaje ;] bezsensownie wpompowaliśmy w niego kupę kasy, bo jakby nie było to najdroższy transfer Marotty…

Pluto
Pluto
9 lat temu

Czy dobrze widze? Autorka nie zjechala Giovinco za cieszynke z jezykiem w stylu Alexa? Przeciez on wtedy dal jasno do zrozumienia, ze oczekuje uznania rownego legendzie klubu. Jak smial?!

MaNieK_JuVe
MaNieK_JuVe
9 lat temu

Jak by strzelił tego karnego z Bate w LM to teraz byłby piłkarzem pokroju Messiego. Na pewno.

SURU
SURU
9 lat temu

“artykul slaby” jak giovinco….

krystiank
krystiank
9 lat temu

Prawda jest taka on sie nie nadaje do taktyki 3-5-2 …. on jest bardziej atakującym skrzydłowym wiec 4-3-3 było by dla niego najlepszym rozwiązaniem 😉

Radidam
Radidam
9 lat temu

“strzelając 16 bramek i asystując 13 razy w trzydziestu meczach…”

Giovinco rozegrał 36 meczów, zdobył 15(!) goli i zaliczył 16 asyst 🙂
Błędne statystyki 🙂

PrzemasJuve
PrzemasJuve
9 lat temu

po kolejnym slabym meczu jak bedzie schodzil wszyscy kibice powinni w jego strone “otworzyc oczy” tak jak on to zrobil w ramach cieszynki, dobre by to bylo 🙂

risto
risto
9 lat temu

To kto teraz napisze o Mirasie? Po slowach ” forza Milan” mam odczucia takie jak szczypek.

deszczowy
deszczowy
9 lat temu

Ostatnia focia najlepsza. Dyszka leci, zapraszam do mnie :*

deszczowy
deszczowy
9 lat temu

Zaczynają się argumenty “BO ONA NAPISAŁA!!! Nie jezt prawdziwom Juventiniąm!!!!11”

Zluzujcie pory, chłopcy, i otwórzcie oczy.

dzida88
dzida88
9 lat temu

On już od dwóch lat miał nam niby pokazać jaki to jest wspaniały, rewelacyjny, klasa światowa itp. A zawsze kończy się tak samo: “jeszcze wam pokaże, jeszcze będziecie odwoływać swoje słowa” czas mija i jakoś nikt nie odwołuje swoich słów…w tym ja – który byłem przeciwny jego sprowadzania do Juventusu.
Co ja napisałem, że nikt nie odwołuje słów krytyki pod adresem Seby? Trochę zbyt łagodnie to ująłem – wręcz coraz bardziej z dnia na dzień uświadamia nas że mieliśmy rację. Tak samo jak z dnia na dzień zwiększa się liczba kibiców świadomie go oceniających, a zmniejsza liczba “fanatyków” wiecznie go broniących.

@zahor
Daruj sobie tłumaczenie. Przecież z fanatyzmem nie wygrasz 🙂 Tak samo jak nigdy, NIGDY nie można było powiedzieć złego słowa na Alexa nawet jak zagrał słabo, źle, czy wręcz tragicznie (bo każdemu takie mecze się zdarzały – w tym też jemu), tak samo nie można powiedzieć złego słowa na Giovinco…bo od razu jesteś “hejterem” (k*** na prawdę polski język umiera:( ).
Pozdrawiam.

dzida88
dzida88
9 lat temu

A co mnie obchodzi jego przyszłość? Ja nie kibicuje piłkarzowi, tylko klubowi. Mnie obchodzi przyszłość Juventusu. A jeśli Seba będzie grał mimo, że będą / są lepsi napastnicy…ale to jego bardziej “lubi” trener to w takich przypadkach odbija się to na klubie i jego wynikach.
Mają grać ci co są w najlepszej formie, a nie “po znajomości”. Nie interesuje mnie ile “robi wiatru”, ile podaje, ile przebiegnie km, itd. To jest napastnik interesuje mnie ile strzeli bramek i ile czasu na to potrzebuje.
Jeżeli w obecnej formie są lepsi, którzy mają lepszą średnią strzelonych bramek na minuty spędzone na boisku, to niech siedzi z dupą na ławce i ani myśli narzekać.

jarmel
jarmel
9 lat temu

To ta co wczoraj była rossonera? ;D

hellspawn
hellspawn
9 lat temu

Makiavel – idąc twoim tropem dochodzimy do spostrzeżenia że Giovinco jednak ma sytuację strzeleckie których w zdecydowanej większości nie wykorzystuje. Wali na oślep jak ślepy królik..

hellspawn
hellspawn
9 lat temu

Przestańcie gdybać (co by było gdyby dać mu więcej szans i na jakiej pozycji powinien grać).. Trzymajmy się faktów a te mówią jedno: Giovinco ma słabą skuteczność.
Jest takie powiedzenie że krowa która dużo ryczy, mało mleka daje..

stahoo
stahoo
9 lat temu

Fajna jatka sie zrobiła w komciach, lubię to 😀

Nedved_11_
Nedved_11_
9 lat temu

na skrzydło z nim, a jak nie pasuje do taktyki to niech się przyzwyczai do ławki… krytyka jest jak najbardziej na miejscu

matbar21- może ci się otworzą oczy jeśli reszcie zespołu nie będzie się tak dobrze układać Giovinco to tylko dodatek często nic nie wnoszący sporo biegania mało efektów

FelekJUVE
FelekJUVE
9 lat temu

Ale artykuł z dupy;/ hypoMania nie pisz więcej! Jedziecie po tym biednym Gio jak nie wiem;/ Co on wam zrobił? Ja mam nadzieje ze zostanie u nas na nastepny sezon i jak odpali to wszystkim tym idiotycznym hejterom będzie mega głupio!

FelekJUVE
FelekJUVE
9 lat temu

@krystiank

Też tak uważam. A My jako nowoczesna drużyna powinniśmy potrafić grać w tych 2 formacjach

szczypek
szczypek
9 lat temu

Ta autor pisała swego czasu “forza Milan”, z całym szacunkiem, ale cokolwiek teraz nie napiszesz mogę się tym co najwyżej podetrzeć.

szczypek
szczypek
9 lat temu

Kolego deszczowy, bo ona napisała i to wiele znaczy. Coś tam miałeś z dziennikarstwem, to wiesz, że za słowa trzeba brać odpowiedzialność.

Juvefanatp
Juvefanatp
9 lat temu

Jego najlepszy mecz w tym sezonie to ten przeciwko Toro, kiedy grał na skrzydłach. Tak samo dobrze sobie radzi w grze z kontry, chociaż szybki to on akurat nie jest, ale wystarczy to że ma dobry start do piłki. Wniosek jak dla mnie jest prosty. Facet ma słabą psychikę, to raz, a dwa to to, że mając dużo miejsca przed sobą i grając przodem do bramki prezentuje dopiero wszystkie swoje walory. Lepiej więc żeby wchodził kiedy wszystko już rozstrzygnięte na naszą korzyść.

JuveCracow
JuveCracow
9 lat temu

bardzo wyrazisty tekst, bardzo odwaznie stawiane tezy. O ile irytuja mnie wystepy Seby, o tyle oczekiwanie numeru “10” – jesli prawdziwe – swiadczyloby o tym, ze mierzy wysoko, a ambicje sie ceni, o ile idzie za nią boiskowy dowód tego, ze zasluguje na taki numer. Tymczasem i forma, i skutecznosc, i boiskowa postawa Seby (raz wymienione w tekście gesty, dwa to co widze po jego starciach z roslejszymi rywalami) irytuja, pozostawiaja wiele do zyczenia, ja wine za taki stan rzeczy zwaliłbym nie tylko na charakter Seby czy brak dojrzalosci, ale tez na to, ze po prostu obecne Juve nie jest klubem dla pilkarza o jego charakterystyce: grając na boku trójzębu radziłby sobie najlepiej. Do dzis pamietam jego wystep w wygranym 5:1 meczu z Sampdoria (pazdziernik 2009) kiedy biegał po lewej stronie w ustawieniu 4-2-3-1.

mysle ze najlepszym rozwiązaniem dla Giovinco będzie powrót do slabszej druzyny – gdzie moglby byc “10” w sam raz na miare takiego klubu – albo przejscie do zespolu grajacego trójką napastników, albo zmiana ligi na Hiszpanie czy Portugalie gdzie moglby radzic sobie lepiej niz we Wloszech. Chyba ze w koncowce sezonu zdola nam wszystkim jeszcze cos udowodnic, w koncu Conte stawia na niego w lidze regularnie, zwykle wybiega w pierwszym skladzie. Ze wzgledu na charakter stala rola rezerwowego, naszej broni na końcówki meczów – mimo, ze w teorii idealna dla Seby – nie wypali.

pumex
pumex
9 lat temu

Makiavel | 25.03.2013 | 13:47:33
“Nie rozumiem tego całego zamieszania wokół tej postaci. Chłop ma jeden, jedyny problem – skuteczność”

uwielbiam takie usprawiedliwianie. szkoda tylko, że o Iaquincie nie mówicie podobnie. Jemu w zasadzie też brakowało tylko skuteczności, zresztą Amauriemu podobnie

pumex
pumex
9 lat temu

hypoMania, nie czytaj Felka. Wszystko, co obnaża słabości Giovinco jest cool i na czasie!!!!!!!!1111oneone

FalsoVero
FalsoVero
9 lat temu

Od Od początku uważałem, że nie nadaje się do Juventusu który buduje Conte. Chłopak grał w przeciętnej Parmie gdzie jest mniejsza presja i większość piłek była grana na niego. Przychodzi z powrotem do Turynu myśli, że swoim dryblingiem i odbijaniem się od przeciwników zrobi show. Trafienia które zaliczył były przeciwko pionkom albo dobitym drużyną czyli przeciwko przeciwnikom gdzie presja już jest mniejsza. Seba to tylko dobry rezerwowy który niestety nie bedzie chciał siedzieć na ławce. Tylko nie piszcie, że oddaje serce bo biega. Biegać za piłką bez sensu to może pies a nie piłkarz Juventusu. Już chodzący Mirko strzelił ważniejsze bramki nie przebiegając polowy tego co przebiegł Gio.

FalsoVero
FalsoVero
9 lat temu

Sorry za skladnie ale moj tel wie lepiej co mam napisac…

ddjuve
ddjuve
9 lat temu

“on jeszcze wszystkim pokaże jaki jest wspaniały!” mhm, ciekawe kiedy? po 30stce? Di Natale jest jeden;) niektórym przydałoby się otworzyć oczy i zerknąć w jego statystyki pamiętając, że ma 26 lat, a nie 19. Jedynymi jego zaletami są zaangażowanie i umiejętność gry z kontry, nic poza tym. Rezerwowy idealny na zmęczonego przeciwnika

Sila Spokoju
Sila Spokoju
9 lat temu

+ za artykuł. Wreszcie ktoś napisał kilka prawdziwych słów o tym zapatrzonym w siebie gnoju.

Sila Spokoju
Sila Spokoju
9 lat temu

Aż dziwne, że są jeszcze osoby, które bronią Sebastiana…

alina
alina
9 lat temu

mecz z Bologną dobrze oddaje grę Gio. 3 sytuacje, 3 pudła. dwukrotnie kiwa obrońcę, ma patelnię i…pudłuje. lichtsteiner ma wiecej zimnej krwi i celności.

jaworPNO
jaworPNO
9 lat temu

Dawno nie czytałem takich bzdur. Tak wielka nienawiść kipi z tego felietonu, że aż trudno sie to czyta. komentarz Tacchinardiego trafia w samą dyche.

jaworPNO
jaworPNO
9 lat temu

Czy byle burak może napisać kiepski felieton, a wy go wrzucicie na strone?

kck667
kck667
9 lat temu

@krystiank
dokładnie tak;)

btw. atrykul słaby

zahor
zahor
9 lat temu

Do chamstwa w komentarzach na JP już przywykłem, jednak mimo wszystko spodziewałem się że chociaż w stosunku do kobiety-felietonistki zostanie zachowane jakieś minimum kultury. Ale gdzie tam: wyzywanie od buraków, doszukiwanie się źródła artykułu w pewnym otworze anatomicznym albo i dawaniu tegoż, ewentualnie pojazd tak o, za poprzedni felieton – to wszystko musi mieć miejsce.

@matbar21
Felieton jest taką formą, do której można (a nawet trzeba) przenieść własne subiektywne odczucia, więc nie masz racji sugerując zmianę stylu. Druga sprawa – jak można sformułować “obiektywną opinię” na temat jakiegokolwiek zawodnika?

Co do samego artykułu – nie bije z niego ani nienawiść, ani złośliwość, a ROZCZAROWANIE. Różnica jest bardzo duża. Zauważyłem że ostatnimi czasy znacznie bardziej krytyczni ode mnie w stosunku do Giovinco zrobili się ludzie, którzy naprawdę w niego wierzyli i się przejechali, stąd też ogólna ocena tego gracza jest w przekroju całego tekstu niska, ale wielkiego trzeba zaślepienia żeby nazywać to hejterstwem.

@Polo 1491
Czyli to że Giovinco w wybornych sytuacjach strzeleckich kopie się w czoło to wina Conte, bo nie ustawił go na skrzydle, tak?

@Franusss
Podobne pytanie co do kolegi wyżej – czy jakby Vucinić był szybki jak C. Ronaldo, to Giovinco potrafiłby trafić w bramkę z dziesięciu metrów?

@hellspawn
Otóż to – z jednej strony obrońcy Giovinco domagają się obiektywizmu i krytykują za stronniczy (ich zdaniem) osąd, a z drugiej strony przeciwko faktom wysuwają jakieś trudne do zweryfikowania hipotezy.

zahor
zahor
9 lat temu

@Nedved_11_
Ciekawą kwestię poruszyłeś, mówię o tym ocenianiu Giovinco przez pryzmat wyników całego zespołu. Już nie raz przyłapałem adwokatów krasnala na argumentach typu “zwycięskiego składu się nie zmienia”, “Giovinco jest częścią zespołu który idzie jak burza” itp. Póki nieporadność napastników nie kosztuje nas zbyt dużo, póki jest Vidal, Marchisio czy inny Lichtsteiner który wyręcza swoich pierdołowatych kolegów z linii ataku, krytyka Giovinco jest umiarkowana.

Zupełnie inaczej było natomiast po pamiętnym meczu z Lazio i zmarnowanej patelni w ostatniej minucie. Na forum non stop sypały się opinie sto razy bardziej krytyczne od tych, które ja formułuję na co dzień, typu “Giovinco już nigdy nie powinien wychodzić na boisko w koszulce Juventusu”. Wydaje mi się że ewentualne apogeum krytyki Seby potencjalnie dopiero przed nami – jeżeli zespół wpadnie w jakiś większy kryzys, taki który poważnie zredukuje nasze szanse na scudetto (w tym sezonie to raczej niemożliwe, ale w przyszłym już tak) i dobre wyniki zespołu przestaną przesłaniać obraz pojedynczych graczy, to krasnalowi dopiero zacznie się obrywać.

Benzema
Benzema
9 lat temu

Słaby felieton a porównanie do (stojącego i leniwego) Vucinica ma sie nijak, bo Czarnogórzec nie jest w NICZYM lepszy od Gio, a jeśli jest to prosze o poparcie tego suchymi faktami wraz ze statystykami jakimi obsmarowano Sebe w tym tekście! A moze ktoś by zauważył ze Gio naprawdę kocha Juve i jego postawa wynika wyłącznie z chęci grania w koszulce Juve, a zastąpienie Del Piero tylko wzmaga presję na nim! Bo kto okrzyknął go jego następca? Wy/my kibice, nie on sam przecież! Zaangażowanie wynikające z biegania po całym boisku uważacie za śmieszne i niedojrzałe? Vucinić to powinien do rezerw trafić za jego brak i tyle! Gdyby nie był ulubieńcem Antonio już dawno by nie grał! Gio jest prawdziwym Juventino i jeszcze zamknie usta wszystkim jego hejterom! FORZA GIOVINCO! Czekam na chwile w której będziecie przepraszać, tak jak to robicie teraz z Marchisio którego tez wszyscy skreślali!

Bacek
Bacek
9 lat temu

Bądźmy szczerzy, ale Giovinco to dobry grajek, ale pewnego poziomu nie przeskoczy. Nie raz pokazywał, że chciałby być drugim Alexem, ale nim za cholere nie zostanie, bo gra nie ta. Chłopak biega jak szalony i zostawia serce, ale nie daje to skutku jak zostawianie serca przez Markiza czy Vidala. Jak dla mnie Gio nadaje się na skrzydłowego i gdyby poprawił gre defensywną może rola Lewego skrzydłowego u nas, chociaż on typowo ofensywny więc lipa…

Powiedz Seba co z tobą zrobić?

Bacek
Bacek
9 lat temu

@Makiavel – Na siłę starasz się bronić Sebe. On ma już 26 lat, czas na naukę wykorzystywania 100% okazji już chyba minął? Robi dużo wiatru i szumo, ale co z tego? Niech robi sobie nawet i milion sytuacji, ale on i tak ich nie wykorzysta, a taki Mirek stworzy w meczu sobie 1 sytuacje i to przypadkiem i ma gola lub asyste i to ich różni. Jak to się mówi “czyny nie słowa”, a Mrówa dużo gadał, a zrobił mniej niż oczekiwano i mniej niż powinienem, bo gdyby wykorzystywał połowe stworzonych przez siebie okazji goli miałby już pewno ze 20 i takiej dyskusji by nie było. Racje jednak masz, żeby go jeszcze zatrzymać, bo skreślać gracza po roku to głupota.

dajman_94
dajman_94
9 lat temu

giovinco jeszcze pokaze wszystkim tylko trzeba mu dac czas a tekst jest słaby i bezsensowny po co autor tak po nim jeździ

matbar21
matbar21
9 lat temu

Artykuł czyta się dobrze, jest parę dobrych uzasadnień, ale w pewnych linijkach tekstu czuć tylko i wyłącznie atak, a nie obiektywną opinię na temat piłkarza. Zachęcam autora do pracy nad stylem, ponieważ można wynieść wiele negatywnych zdań na temat Seby, a przecież nie o to w tym chodzi. Prawda?
Wraz z przyjściem Seby do Juve miałem wobec niego duuuże oczekiwania. Po części je spełnia, statystyki w tym sezonie nie są beznadziejne. 11goli/7 asyst we wszystkich rozgrywkach to przyzwoity wynik. Dodatkowo doceniam jego zaangażowanie w każdy mecz, chłopak na prawdę zostawia serce na boisku. Ja jednak potrafię być wyrozumiały tym bardziej jakby nie było jest to wychowanek Juve.
Liczę na to, że Conte wykrzesi jeszcze z Seby to co najlepsze tak jak w przypadku Bonucciego. Bo wciąż ma w sobie ogromny potencjał i może być jeszcze lepszy.
Drogi autorze! Zapomniałeś dodać informacji o golach zdobytych w CI. Mianowicie gol na wagę awansu z Bologną oraz ważny gol kontaktowy z rzutu wolnego przeciwko Milanowi.
Pozdrawiam!

matbar21
matbar21
9 lat temu

Każdy ma prawo do swojego zdania ja Sebę bardzo szanuję i nie widzę powodu by się nad nim pastwić. Umiejętności i chęci są, pod wodzą Conte nie obawiam się jego przyszłość. Więc wybaczcie Panowie, czy to się podoba czy nie jest przyszłością naszego klubu.
P.S
Czekam na podobny felieton z formą Asamoah.

matbar21
matbar21
9 lat temu

Akurat w meczu z Lazio najbardziej ganiłbym geniusza który krył Floccariego, ale dobra nie w tym rzecz.
Zahor nie zapominajmy też o dobrych meczach Seby, takich też było sporo. Są lepsze i gorsze chwile, ale najważniejsze że Seba nie poddaje się i wkłada duża serca w każdy mecz. Zawsze wypracowuje sobie lub komuś jakąś sytuacje. Brakuje po prostu zimnej krwi do wykończenia. A to przyjdzie bo umiejętności nie można mu odmówić.
Bardzo doceniam zaangażowanie jakie piłkarz wkłada w mecz. Na tej podstawie ich rozliczam.

SpectatorJuve
SpectatorJuve
9 lat temu

@jaworPNO
Skoro byle burak może napisać felieton, który zostanie opublikowany na tej stronie to dlaczego nie czytalem jeszcze nic spod Twojej ręki?

Makiavel
Makiavel
9 lat temu

Nie rozumiem tego całego zamieszania wokół tej postaci. Chłop ma jeden, jedyny problem – skuteczność. Nie bardzo wiem co jest tego przyczyną, ale po prostu za często trafia w bramkarza albo centymetry obok słupka. Tu nie ma co się rozwodzić w takich “felietonach”, trzeba go zostawić w spokoju jeszcze na jeden sezon, jak dalej będzie nieskuteczny to pozbyć się go i tyle. Nie da się ukryć, że to zawodnik który ma ogromne umiejętności – szybkość, świetną technikę, waleczność, umie dośrodkować, strzelać rzuty wolne, wypracowywać sobie 100% okazje – nie umie “tylko” ich wykorzystywać.
Swoją drogą tekst “strzelając 16 bramek i asystując 13 razy w trzydziestu meczach…” i konkluzja, że to nie “top player” jest idiotyczny. Zważywszy na charakter ligi i klub w jakim grał, to były świetne statystyki. Druga rzecz, równie głupia, to ten tekst o poziomie… Autor na prawdę uważa, że skoro Seba był w kadrze Juventusu z Del Piero, Nedvedem, Trezeguet, Camoranesim to nie miał styczności z najwyższym poziomem drużyny? Bzdury.

Makiavel
Makiavel
9 lat temu

@ pumex Gdybyś dobrze czytał ze zrozumieniem to byś zrozumiał o co mi chodziło w mojej wypowiedzi. Amauri czy Iaquinta to byli gracze, którzy mieli dostawać piłkę na nogę/głowę i pakować je do siatki. Nikt nawet nie marzył, że będą kreować ofensywne akcje, brać ciężar gry na siebie, etc. W ich wypadku brak skuteczności = zerowa użyteczność. Giovinco zaś powinien być tym graczem, który coś stworzy w ataku – bądź to dobrym dryblingiem czy sprintem do prostopadłej piłki, bądź to podaniem, grą z pierwszej piłki, centrą, strzałem z dystansu. Większość napastników nie pudłowałaby w tych sytuacjach, które miewał Giovinco, bo by się w nich nawet nie znaleźli. To oczywiście nie zmienia faktu, że on MUSI w nich trafiać, ale też sprawia, że nie ma co się tak rozwodzić. Gdy jest na boisku to dużo się dzieje, stwarza ogromne zagrożenie, musi poprawić skuteczność. Koniec

Makiavel
Makiavel
9 lat temu

@hellspawn to słuszne spostrzeżenie. Rzecz w tym, że szansa na to, że zacznie trafiać swoje setki jest bardzo duża, zaś szansa, że gracz, który nie potrafi sobie takich sytuacji wypracowywać się tego nauczy – żadna. W tym sezonie gra przyzwoicie (11 bramek i parę asyst) ale poniżej oczekiwań. To nie znaczy, że trzeba go skreślać. Zima 2014 to pierwszy racjonalny czas, na rozważanie czy go nie sprzedać

Makiavel
Makiavel
9 lat temu

@Bacek Tu raczej nie chodzi o umiejętność a o fakt. Ja tylko mówię, że trzeba mu dać jeszcze trochę czasu i zobaczyć czy się przełamie. Właściwie to chyba najłatwiejsza umiejętność z wszystkich, jakie posiada – kopnąć obok bramkarza, miesząc piłkę między słupkami i poprzeczką (mówię o sytuacjach sam na sam albo strzałach z 16 metrów bez krycia). Skoro w Parmie mógł strzelić kilkanaście goli to znaczy, że u nas spokojnie może ok. 20 strzelić. A jak się okaże, że nie może, no to do widzenia

Franusss
Franusss
9 lat temu

Według mnie bardzo poprawny grajek. Trzeba dać mu grać i dać mu partnera równie szybkiego.

Ogólnie zawodnik na prawdę nie jest zły.

Polo 1491
Polo 1491
9 lat temu

qrwa jeździcie po nim w większości, ja nie wiem czy wy meczów z Sebą w składzie nie oglądacie czy co…. zgadzam się z KRYSTIANK że to jest zawodnik skrzydłowy, a nie typowy środkowy napastnik. Ten sam problem był by na przykład z Sanchezem, o którym ostatnio głośno, dlatego przeciwny jestem temu transferowi…