#FINOALLAFINE

Wywiad z Umberto Agnellim

Jak postrzega pan sezon Juventusu do tej pory?

To normalne, że widzieliśmy już różne występy Juventusu. Wielu graczy wróciło po długiej letniej przerwie na różnym poziomie sprawności. Najważniejszą rzeczą jednak jest, że z meczu na mecz robimy ciągłe postępy, dlatego drużyna zaczęła grać konsekwentny futbol.

Czy możemy zatem powiedzieć, że nie widzieliśmy jeszcze prawdziwego Juventusu?

Agnelli Nie widzieliśmy jeszcze prawdziwego Juve, ale mimo tego zdobyliśmy sześć punktów [w dwóch meczach ligowych].

Mówi się o fatalnych warunkach w jakich rozgrywana jest Serie A. Juventus wie coś o tym po meczach z Perugią i Brescią w zeszłym sezonie jak i w ostatnią sobotę na Delle Alpi. Co pan o tym myśli?

To straszne widzieć mecze w rzęsistym deszczu. To zdarza się często, ale to jeszcze nie koniec świata. Nawet jeśli warunki są trudne nie powinniśmy narzekać, w końcu to jest futbol.

Co pan sądzi o unowocześnieniach takich jak czujniki przed bramką wykluczające niesłuszne gole, a zaliczanie tych prawidłowych?

To technologia niedroga i łatwa do wprowadzenia w życie, więc dlaczego nie możemy z niej skorzystać. Nie sądzę, że wpłynęłoby to na istotę futbolu. Normalne jest, że powinniśmy wiedzieć czy piłka jest w bramce czy nie. Nawiązując do wcześniejszego pytania i tym, że boisko jest za mokre, za suche, czy pokryte śniegiem, to zawodnicy i tak muszą wyjść na murawę i próbować wygrać.

Czy chęć rewanżu po przegranej z Perugią będzie dodatkową bronią w potencjale Juve?

Fakt, iż piłkarze będą chcieli odzyskać co stracili jest innym elementem, który trzeba wziąc pod uwagę. Inną kwestią jest to, że to są profesjonaliści i zawsze myślą o zwycięstwie.

Presja Ligii Włoskiej powoduje, że ludzie uważają, iż zdobycie Scudetto i jednocześnie Pucharu Mistrzów jest strasznie trudne. Czy pan sie z tym zgadza?

Sądzę, że to musi stać się podwójnym wyzwaniem dla Carlo Ancelotti’ego i piłkarzy. Gdyby zdobyli jedno z nich, byłoby cudownie, oba byłyby mile widziane. Jeśli musiałbym wybierać wolałbym Puchar Mistrzów.

Jest pan często widywany nie tylko na Delle Alpi, ale również na stadionie komunalnym podczas treningów. Które metody treningu Ancelotti’ego wydają się panu najbardziej interesujące?

Jak dotąd – wszystkie z nich. Nie miałem jeszcze okazji go poznać tak naprawdę, ale cieszę się, że mam możliwość ciągłego poznawania go.

Czy uważa pan, że mistrzostwa 2000/2001 będą po raz kolejny rozegrane tylko między “siedmioma siostrami”?

Powiedziałbym, że praktycznie poza Juve w zasięgu tytułu są Milan, Lazio, Roma i Inter oraz Parma, które od lat liczyły się w walce o mistrzostwo. Zawsze jednak brakowało im czegoś, by dopiąć swego. Jest jeszcze Fiorentina, której jednak potrzeba jakiegoś cudu.


Przetłumaczył: Śmiertelnik

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Informacja zwrotna
Zobacz wszystkie komentarze