Strona główna » Aktualności » Sarri: Moja przyszłość? To obraźliwe pytanie
Sarri: Moja przyszłość? To obraźliwe pytanie
Gdyby nie brak awansu, Maurizio Sarri byłby zadowolony z gry swojego zespołu. W pomeczowym wywiadzie trener Juventusu opowiadał o tym, co jego zdaniem było główną przyczyną odpadnięcia z Ligi Mistrzów, a także na pytania o swoją przyszłość.
Gdy tylko Sarri dotarł do studia Sky Sport Itallia, zapytano go czy spodziewał się więcej od swojego zespołu we wczorajszym meczu. “Spodziewałem się mniej. Myślę, że dziś wieczorem zagraliśmy świetny mecz. Po dziesięciu minutach został podyktowany karny, który mógł nas doprowadzić do szaleństwa. Wróciliśmy jednak do gry, wygraliśmy mecz, stworzyliśmy sześć czy siedem dobrych okazji do zdobycia bramki. Zespół ożywił się w ciągu kilku ostatnich dni, gdyby nie to, że zostaliśmy wyeliminowani, byłbym bardzo zadowolony z ich występu“.
“Niestety odpadliśmy z powodu pierwszego meczu, a właściwie pierwszej połowy tamtego meczu we Francji. Liga Mistrzów nie bierze jeńców, po świetnych wynikach w tym turnieju i tak odpadamy. Nie można być w doskonałej formie o tej porze roku. W tym roku dużo było nielogicznych rzeczy, miesiącami siedzieliśmy w domu, niektórzy mogli trenować, inni byli w kwarantannie, nie było łatwo pracować z całym zespołem“.
“Czułem, że zespół ma właściwie naładowane baterie tego wieczoru. Bardziej niż nasza kondycja fizyczna, napędzała nas adrenalina i ambicja. Jeśli wyłączymy ogromne rozczarowanie, jakim jest brak awansu, to muszę powiedzieć, że jestem bardzo zadowolony z tego występu, zespół pokazał charakter, dał z siebie wszystko“.
Czego teraz trener spodziewa się w związku ze swoją przyszłością? “Moje słowa nie były chyba trudne do zinterpretowania. Nie sadzę, żeby dyrektorzy na najwyższym poziomie podejmowali decyzję na podstawie jednego meczu. Będą oceniać cały sezon. Tego typu pytanie jest obraźliwe, nie w stosunku do mnie, ale w stosunku do włodarzy klubu. Mam umowę, którą szanuję i nie spodziewam się niczego więcej“.
Co z Paulo Dybalą, który wszedł w drugiej połowie i po chwili musiał opuścić plac gry? “Gdybym nie wpuścił Dybali, zaraz byście mnie pytali, dlaczego nie ryzykowałem? Jeśli nie dziś, to kiedy? To było właśnie ryzyko, nie miałem Costy, Cuadrado miał problemy mięśniowe“.