Kalulu po meczu: Bramki padają przez nasze błędy

Jeden z kluczowych graczy Starej Damy w ciągu ostatnich kilku tygodni, dzieli się swoimi spostrzeżeniami po druzgoczącej porażce z Galatasaray.

fot. @juventus.com

To już 4 mecz z rzędu bez zwycięstwa w wykonaniu Starej Damy, podczas których Juventus stracił aż 13 goli. Bez wątpienia spotkanie z Galatasaray to jeden z najgorszych występów drużyny ze stolicy Piemontu, odkąd za jej sterami zasiadł Luciano Spalletti i ciężko znaleźć aspekty dające nadzieje na odrobienie strat przed własną publicznością. W podobnym tonie tuż po meczu wypowiedział się Pierre Kalulu, który nie ukrywa rozgoryczenia:

“Bramki nadal padają przez nasze własne błędy, ale najtrudniejsza do przełknięcia była ogólna gra w drugiej połowie. Nawet przy czerwonej kartce [drugi żółty i w konsekwencji czerwony kartonik obejrzał Juan Cabal w 67 minucie meczu przyp. red.] nie powinniśmy byli pozwalać na tyle okazji strzeleckich. Musimy zrozumieć, co się wydarzyło, ale to już przeszłość, a w piłce trzeba potrafić szybko skupić się na kolejnym meczu”.

Kalulu wyjaśnił również rzekome zmęczenie zespołu z powodu napiętego terminarzu, które miałoby mieć wpływ na tak fatalną dyspozycję graczy:

“Nie, nie można usprawiedliwiać się zmęczeniem przy meczach Ligi Mistrzów. Tak po prostu dzisiaj było, trudno to wytłumaczyć, ale musimy podnieść głowy i w przyszłości grać lepiej”.

Również na łamach Sky Sport Italia Kalulu nawiązał do wciąż burzliwego tematu związanego ze spotkaniem z Interem. Francuz musiał bowiem przedwcześnie opuścić plac gry z powodu drugiej żółtej kartki otrzymanej za domniemany faul na Alessandro Bastonim, który przeprosił publicznie za wyolbrzymienie kontaktu oraz celebrację wykluczenia 25-latka z dalszej części meczu:

“Oczywiście byłem bardzo zirytowany po tym incydencie, ale lepiej nie mówić za dużo, ponieważ czasami to naprawdę nie pomaga. Muszę po prostu skupić się na boisku. Są inni, którzy mogą mówić o sprawach tego typu”.

“Nie widziałem, co powiedział, a ten mecz jest już w przeszłości. My musimy patrzeć w przyszłość i już o tym nie myśleć. Jedyne co mogę powiedzieć to, że to szkoda” – zakończył Kalulu.

Rewanżowe spotkanie z Galatasaray, w którym Juventus będzie musiał odrobić 3 bramki straty, odbędzie się już 25 lutego.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę JuvePoland!

Subskrybuj
Powiadom o
3 komentarzy
oceniany
najnowszy najstarszy
Informacja zwrotna
Zobacz wszystkie komentarze
3
0
Jesteśmy ciekawi Twojej opinii, zostaw proszę komentarz!x

Lub zaloguj się za pomocą: