Strona główna » Aktualności » Joao Mario odżył poza Turynem. Gol w Europie i regularna gra w Bolonii
Joao Mario odżył poza Turynem. Gol w Europie i regularna gra w Bolonii
W Turynie był rezerwowym przez pięć miesięcy. W Bolonii potrzebował czterech meczów, by niemal wyrównać swój dorobek minut i strzelić pierwszego gola we Włoszech. Joao Mario zaczął nowy rozdział z przytupem.
fot. @juventus.com
Wygląda na to, że aby zobaczyć prawdziwego Joao Mario, kibice Juventusu musieli… poczekać, aż Portugalczyk zmieni barwy. Wypożyczony do Bolonii prawy obrońca szybko stał się ważnym elementem zespołu Vincenzo Italiano. W meczu z Brann w Lidze Europy zdobył pierwszą bramkę w swojej włoskiej przygodzie i potwierdził, że na tym poziomie potrafi grać.vJeszcze kilka miesięcy temu w Turynie jego sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. W systemie 3-4-2-1 Igor Tudor częściej stawiał na Kalulu czy nawet McKenniego. Później również nie zdołał przebić się do wyjściowego składu. W efekcie uzbierał zaledwie 373 minuty w 13 występach (tylko trzy w pierwszym składzie). W styczniu doszło do wymiany wypożyczeń z Holmem – i to okazało się punktem zwrotnym.
W Bolonii 26-latek od razu otrzymał zaufanie. Cztery kolejne mecze od pierwszej minuty w lidze i pucharach dały mu stabilizację, której wcześniej brakowało. Trener Vincenzo Italiano nie kryje zadowolenia: “To miła niespodzianka. Jest nieco nieśmiały i powinien częściej się uśmiechać, ale odblokował się i pokazuje, że był podstawowym zawodnikiem Porto nie bez powodu. Zasłużył na szansę w Juventusie“.
Portugalczyk trafił do Turynu jako piłkarz z ponad 180 występami w barwach Porto. Nie był anonimowym transferem, lecz zawodnikiem o solidnym dorobku. Problemem okazała się adaptacja do realiów Serie A oraz brak pełnego zaufania szkoleniowców. Dziś Joao Mario wciąż gra w Europie, podczas gdy ten Juventus odpadł z rozgrywek. Dla kibiców Bianconerich to może być najbardziej gorzki element tej historii.