Jeremie Boga: noszenie tej koszulki to powód do dumy

Jeremie Boga po golu przeciwko Pisie wrócił wspomnieniami do trudnego okresu w Nicei. Skrzydłowy Juventusu opowiedział o dwóch ciężkich miesiącach bez gry, wsparciu Luciano Spallettiego i o tym, jak wiele znaczy dla niego każda minuta w czarno-białej koszulce.

fot. @ juventus.com

Jeremie Boga wpisał się na listę strzelców w meczu z Pisą (4:0), a po końcowym gwizdku nie krył emocji. Skrzydłowy Juventusu w rozmowie ze Sky SportDAZN wrócił do trudnego okresu sprzed transferu do Turynu i podkreślił, jak wiele znaczy dla niego gra w czarno-białych barwach.

Choć od momentu przyjścia do Juventusu regularnie daje pozytywne sygnały, jeszcze niedawno jego sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. “W Nicei miałem trudny moment. Przez ostatnie dwa miesiące nie grałem, choć trenowałem dobrze. Tutaj znalazłem trenera i drużynę, którzy dali mi zaufanie. Staram się dawać z siebie wszystko i pomagać zespołowi“.

Boga nie ukrywał, że ostatnie miesiące były dla niego i jego bliskich wymagające. “Miałem dwa-trzy naprawdę ciężkie miesiące dla mnie i mojej rodziny. Dlatego teraz, jeśli trener daje mi szansę, jestem szczęśliwy. Nie zapominam jednak, skąd przychodzę“.

Zapytany o swoją pozycję w zespole i ewentualny występ w kolejnym meczu od pierwszej minuty, odpowiedział bez cienia pretensji: “Nie wiem, czy zagram od początku. To zależy od trenera. Zawsze jestem szczęśliwy, kiedy mogę być na boisku. Noszenie tej koszulki to powód do dumy. Każdą minutę gram na sto procent. Na razie wykorzystuję każdą okazję, którą daje mi mister“.

W rozmowie z DAZN skrzydłowy dodał, że od pierwszego dnia w Turynie czuł wsparcie zespołu. “Drużyna przyjęła mnie bardzo dobrze. Znałem już kilku zawodników, jak Locatelli czy Thuram. Jestem bardzo zadowolony z gola i ze zwycięstwa. W moim rozwoju jest bardzo dużo zasługi trenera. Od pierwszego dnia on i sztab dali mi zaufanie, mimo że przez dwa miesiące nie grałem. Pomagają mi każdego dnia“.

Na pytanie, czy traktuje każdy mecz jak finał i próbę udowodnienia swojej wartości, odpowiedział spokojnie: “To nie jest finał. Cieszę się grą w Juventusie, to dla mnie marzenie. Każdą minutę na boisku muszę wykorzystać najlepiej, jak potrafię. A potem zobaczymy, co się wydarzy“.

Po trudnym okresie we Francji Boga wyraźnie odnalazł w Turynie nową energię. Gol przeciwko Pisie był nie tylko sportowym akcentem, ale także symbolicznym potwierdzeniem, że jego historia w Juventusie dopiero się zaczyna.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę JuvePoland!

Subskrybuj
Powiadom o
9 komentarzy
oceniany
najnowszy najstarszy
Informacja zwrotna
Zobacz wszystkie komentarze
9
0
Jesteśmy ciekawi Twojej opinii, zostaw proszę komentarz!x

Lub zaloguj się za pomocą: