Czwórki, gwizdy i upadek. Gazzetta brutalnie oceniła Juventus po Fiorentinie

La Gazzetta dello Sport wystawiła bardzo surowe noty po porażce Juventusu z Fiorentiną 0:2. Bianconeri jako zespół otrzymał 4, Luciano Spalletti 4,5, a wśród piłkarzy gospodarzy pozytywnie wyróżniono właściwie tylko Francisco Conceicao.

Juventus przegrał z Fiorentiną 0:2 i wypadł ze strefy Ligi Mistrzów na kolejkę przed końcem sezonu. Włoskie media nie zostawiły na Bianconerich suchej nitki, a jednym z najmocniejszych dowodów na skalę rozczarowania są noty La Gazzetta dello Sport. Dziennik ocenił cały zespół Spallettiego na 4, a samemu trenerowi wystawił 4,5. W praktyce oznacza to jedną z najbardziej brutalnych ocen sezonu. Według Gazzetty w drużynie Juventusu uratował się tylko Conceicao, który dostał 6 i został wskazany jako najlepszy po stronie gospodarzy. Reszta zespołu znalazła się między przeciętnością a katastrofą.

Di Gregorio i Vlahović z najniższymi ocenami

Michele Di Gregorio otrzymał 4. Gazzetta zwraca uwagę przede wszystkim na strzał Ndoura przy pierwszym golu Fiorentiny. Według dziennika, oglądane od tyłu uderzenie nie wyglądało na takie, które powinno siać wielki strach, a bramkarz Juventusu nie postawił wystarczającego oporu.

Taką samą notę dostał Dusan Vlahović, wskazany jako najgorszy zawodnik Bianconerich. Serb miał swoje momenty, ale ich nie wykorzystał. Gazzetta pisze, że próba zagrania piętą nie miała w sobie nic z magii i zakończyła się zmarnowaną okazją. Jeszcze większy ciężar ma pojedynek sam na sam z De Geą po prezencie od Ndoura. To była okazja, którą napastnik w meczu o takiej wadze powinien zamienić na gola.

Obrona bez pewności, pomoc bez jakości

Pierre Kalulu, Gleison Bremer i Lloyd Kelly dostali po 5. Kalulu, według Gazzetty, grał z zaciągniętym hamulcem ręcznym i nie pokazywał się tam, gdzie zwykle potrafi pojawić się nagle. Bremer męczył się w starciu z Piccolim, co samo w sobie jest dla Juventusu złą wiadomością. Kelly z kolei był niedokładny, zwłaszcza przy próbach szukania ruchu Yildiza, a jego końcówka sezonu wygląda coraz słabiej.

Andrea Cambiaso otrzymał 4,5. Zaczął od lekkiego zagrania we własnym polu karnym, co Gazzetta uznała za zły sygnał, a później nigdy nie znalazł się naprawdę w centrum gry.

W środku pola również nie było powodów do pochwał. Locatelli dostał 5 – prosił kolegów, by pokazywali się do gry, ale sam nie potrafił ich uruchomić. Koopmeiners otrzymał 4,5. Po dobrym sygnale w Lecce, gdzie pokazał, że może być użyteczny, jeśli gra agresywnie, tym razem tego nie potwierdził. McKennie został oceniony na 5, bo był trochę tu, trochę tam, ale nigdy tam, gdzie naprawdę powinien.

Conceicao jedynym jaśniejszym punktem

Najwyżej z piłkarzy Juventusu oceniono Francisco Conceicao. Portugalczyk dostał 6 i według Gazzetty jako jedyny naprawdę zostawił na boisku serce. W drużynie pozbawionej energii była to jedna z niewielu rzeczy, które można było docenić. Zabrakło mu tylko gola.

Kenan Yildiz dostał 4,5. Gazzetta pisze, że zrozumiał, iż to nie jest jego dzień, po czym zaczął szukać przejścia tam, gdzie go nie było. Efekt był prosty: odbijał się od rywali i nie potrafił odwrócić losów meczu.

Z rezerwowych najgorzej wypadł Khephren Thuram, oceniony na 4. Boga dostał 4,5, bo miał szansę nadać sens swojej zmianie, ale nie trafił z żadnym dryblingiem. Zhegrova, Gatti i Miretti otrzymali po 5.

Fiorentina zagrała jak drużyna, Juventus jak zespół bez energii

Kontrast w ocenach jest bardzo czytelny. Fiorentina jako zespół dostała 7, a trener Paolo Vanoli również 7. Gazzetta podkreśla, że szkoleniowiec Violi trafił ze wszystkim, a jego zespół dał Florencji radość w meczu, w którym Juventus miał walczyć o własne życie w Lidze Mistrzów. Najlepsi po stronie gości byli Jack Harrison i Rolando Mandragora, obaj ocenieni na 7,5. Mandragora zamknął mecz drugim golem, a Harrison po wejściu z ławki grał tak, jakby był na boisku od początku. De Gea dostał 7 za kluczową interwencję przy sytuacji Vlahovicia. Taką samą notę otrzymali Pongracic, Ndour, Fagioli i Solomon.

Szczególnie wymowna jest ocena Nicolo Fagiolego. Były pomocnik Juventusu dostał 7 za prowadzenie gry Fiorentiny. Gazzetta napisała, że przed defensywą używał “szpady”, a za linią ataku potrafił sięgnąć po “floret”. W dniu, w którym środek pola Bianconerich wyglądał tak blado, ta nota boli podwójnie.

Dla Juventusu te oceny są kolejnym aktem oskarżenia po porażce, która może kosztować klub Ligę Mistrzów. Gazzetta nie znalazła wielu okoliczności łagodzących. Wręcz przeciwnie – skala czwórek i czwórek z plusem pokazuje, że zdaniem dziennika problem nie dotyczył jednego błędu czy jednego zawodnika. To był upadek całej drużyny.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę JuvePoland!

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
oceniany
najnowszy najstarszy
Informacja zwrotna
Zobacz wszystkie komentarze
0
Jesteśmy ciekawi Twojej opinii, zostaw proszę komentarz!x

Lub zaloguj się za pomocą: