Ostatnio podczas meczu z Romą, kiedy to dwukrotnie z rzędu udało mi się wybić piłkę spod nóg Tottiemu.
Ponad 100 nowych graczy zza granicy doszło do Serie A. Większość z nich to napastnicy. Zapowiada się kolejny rok strachu dla piłkarzy z Twojej pozycji.
Tym gorzej dla nas, nie ma co się oszukiwać. Być bramkarzem jest zawsze najciężej, także w kontekście nowych przepisów odnośnie transferów i “prawa Bosmana”. Ale jest jednak czynnik weryfikujący te wszystkie ruchy, który jest najważniejszy, bo przecież płaci za nasze popisy – publiczność. Nie rozpaczam. Trzeba grać futbol jak najatrakcyjniejszy, także jeśli to miałoby oznaczać więcej straconych goli. Nie chcę być tutaj egoistą, ale wierzę, że to jest naturalny kierunek rozwoju piłki nożnej i ligi włoskiej. Staram się to zrozumieć.
Czy Juve znajdzie się w składzie drużyn w finale Ligi Mistrzów w Monaco?
Oczywiście, nikt nie dopuszcza innej myśli. Poprzednią okazję na wygranie Ligi Mistrzów zaprzepaściliśmy, ale najwyższy czas odbić niepowodzenie.
Co jest trudniejsze: wygrać mistrzostwo ligi czy Ligę Mistrzów?
Wszystko jest bardzo trudne, ale jednak trudniejsza jest liga.
Ostatnie klasyfikacje światowe umieszczają Pana na drugim miejscu za Paragwajczykiem Chilavertem…
Niestety, ja nie potrafię zdobywać goli.
A czy jest ktoś z Pana pozycji, na kogo zwrócił Pan uwagę?
Myślę, że Austriak Konsel z AS Roma. Był znakomity przeciwko nam, zdecydowanie najlepszy gracz na placu. Lepszy ode mnie. Gdyby nie był Austriakiem, nie musiałby czekać 35 lat na swoją szansę w lidze włoskiej.
Angelo, ale wiesz, że Ty – jako bramkarz – jesteś najważniejszą postacią w obronie?
Szkoda, że nie wszyscy tak myślą.
Źródło: Hat-Trick na podstawie Guerin Sportivo (październik 1997) Rozmawiał: Rafał Maciejewski Wyszukał: DeeJay