Strona główna » Aktualności » Fabregas po 0-2 z Juventusem: Juve to Real Madryt Włoch. Wygrana tutaj to powód do dumy
Fabregas po 0-2 z Juventusem: Juve to Real Madryt Włoch. Wygrana tutaj to powód do dumy
Cesc Fabregas nie krył dumy po zwycięstwie Como na Allianz Stadium. Hiszpan porównał Juventus do Realu Madryt i podkreślił, że wygrana w Turynie ma wyjątkową wartość.
fot. @juventus.com
Po końcowym gwizdku meczu Juventusu z Como głos zabrał Cesc Fabregas. Hiszpan nie ukrywał dumy ze swojej drużyny i podkreślał, jak wielkim wyzwaniem było zwycięstwo na Allianz Stadium. Jednocześnie okazał szacunek rywalowi, porównując Juventus do największych klubów Europy.
“Przyjeżdżasz na Allianz, grasz przeciwko bardzo silnej drużynie i trenerowi, który odmienił zespół… Oni grają ofensywnie i mają jakość. To prawda, że moi chłopcy rozegrali świetny mecz. Kiedy grasz z takimi zespołami, jeśli nie zdobędziesz drugiej bramki, oni cię po prostu zjedzą. Bardzo podobało mi się to, że mój bramkarz miał przez cały mecz tylko jedną interwencję – w 8. minucie po strzale Yildiza“.
Fabregas zwrócił uwagę na sposób zarządzania meczem i momentami gry. “W takich spotkaniach są chwile, w których zawodnik z techniką i osobowością musi wziąć odpowiedzialność za tempo gry. W przeciwnym razie zaczynasz tracić posiadanie i pewność siebie. Potrzebujemy piłkarzy z charakterem, którzy chcą piłki. Każdy mecz ma swoją historię i trener musi umieć ją czytać, żeby zrobić kolejny krok w trakcie spotkania“.
Najmocniejsze słowa padły jednak przy ocenie rangi rywala. “Dla mnie Juventus to Real Madryt Włoch. Przyjechać tutaj i zagrać w ten sposób to powód do wielkiej dumy. Musimy to kontynuować“.
Trener Como został zapytany również o walkę o Ligę Mistrzów. Jego odpowiedź była znacznie bardziej wyważona. “Chciałbym odpowiedzieć na to pytanie za dwa albo trzy lata. Półtora roku temu byliśmy w Serie B. Musimy zachować spokój i dalej budować kulturę oraz tożsamość, żeby Como stało się silniejsze“.
W rozmowie z DAZN podkreślał, że kluczowa była koncentracja przez pełne 90 minut. “Jeśli chcesz wygrać takie mecze, nastawienie jest fundamentalne. Wszyscy patrzą na wynik, ale Juventus z tym trenerem bardzo się zmienił. Kiedy grasz przeciwko drużynom z takim talentem, potrafią cię zdominować. Dziś jednak dobrze czytaliśmy wszystkie fazy gry, a na koniec nasz bramkarz miał tylko jedną interwencję. To znaczy, że drużyna była solidna również w defensywie”.
Fabregas odniósł się także do narracji o mniejszej presji po stronie beniaminka. “Naprawdę myślicie, że nie chcemy wygrywać każdego meczu? Może nie mamy obowiązku osiągania określonych wyników, ale pracujemy, żeby wygrywać. Gdybyśmy dziś nie wygrali, wracalibyśmy do domu rozczarowani. Z zewnątrz może się wydawać, że dla nas to nie jest tak ważne, ale dla nas zwycięstwo jest bardzo ważne. Presja Zawsze chcemy wielkiego meczu i trzech punktów“.
Na koniec, już na konferencji prasowej, zaznaczył: “To dopiero początek. Najważniejsza jest ciągłość. Drużyna rośnie i rozumie coraz więcej mechanizmów gry. Musimy jednak budować mentalność i regularność, także przeciwko wielkim zespołom“.
Como marzy i coraz odważniej patrzy w górę tabeli. Juventus z kolei musi szybko znaleźć odpowiedzi, bo w Turynie zabrzmiało coś, czego dawno nie było słychać – przekonanie rywala, że można tu przyjechać i wygrać zasłużenie.