Osimhen przed meczem: Mamy okazję zapisać się w historii klubu

Tuż przed rewanżowym starciem pomiędzy Juve a Galatasaray Victor Osimhen zwraca uwagę na własną rolę w zespole oraz informuje o swoim stanie zdrowia.

fot. @juventus.com

Już dzisiaj bój o kolejną rundę tegorocznej edycji Ligi Mistrzów stoczą Juventus i Galatasaray. W pierwszym starciu rozgrywanym w Stambule to ekipa Lwów pokazała swoją wyższość i zmiażdżyła podopiecznych Luciano Spallettiego aż 5:2. Przed Starą Damą stoi zatem piekielnie trudne zadanie w postaci odrobienia strat i tym samym wyeliminowanie 25-krotnego mistrza Turcji. Co ciekawe mimo olbrzymiej przewagi po pierwszym starciu sympatycy Galatasaray mogli czuć lekki niepokój przed rewanżem. Istniało bowiem ryzyko, że nie wystąpi w nim Victor Osimhen, który opuścił ostatni mecz ligowy z Konyasporem (0:2) z powodu kontuzji kolana. Jak jednak informuje sam piłkarz, wszystko zmierza we właściwym kierunku:

“Z moim kolanem jest w porządku. Odczuwam w nim lekkie bóle, dlatego nie zagrałem w ostatnim meczu, ale dzięki sztabowi medycznemu jestem z powrotem w drużynie i nie mogę się doczekać starcia z Juve”.

Na łamach Sky Sport Italia przyznał również, że mimo kluczowej roli, którą pełni na boisku, najważniejszy jest kolektyw:

“To ogromna odpowiedzialność, lecz nie chodzi tylko o Osimhena. Muszę oddać szacunek reszcie drużyny, ponieważ naprawdę pomogli w umieszczeniu Galatasaray na właściwym miejscu”.

“Ten klub jest ogromny. Wielokrotnie widzieliśmy, że z gwiazdami grającymi w jego barwach, jest to jedyna turecka drużyna, która naprawdę dobrze radziła sobie w Europie. Osiągaliśmy świetne wyniki w Lidze Mistrzów przez wiele lat, więc mówimy o wielkim klubie.”

“Teraz również mamy okazję zapisać się w historii, dlatego nie chodzi o zaledwie jednego zawodnika. Oczywiście doceniam wsparcie kibiców, oraz zaufanie, jakim darzy mnie trener. Gdyby nie ci wszyscy ludzie stojący za mną, nie sądzę, że mogliby mnie słuchać, kiedy próbuję popychać ich do przodu. Wszystko jest możliwe, będziemy się nawzajem wspierać i starać osiągać maksymalne wyniki.”

“Jedyny fakt o mnie jest taki, że gdy nie widzę okazji do strzelenia gola, zawsze staram się pomagać drużynie” – dodał nigeryjski napastnik.

Osimhen wypowiedział się także o Juventusie oraz sposobie, w jaki Galata poradziła sobie z mocnymi stronami Starej Damy:

“Juve zawsze zaczyna grać od tyłu, więc ważne było, aby ich naciskać. Ja sam zawsze staram się wołać kolegów do wysokiego pressingu, żeby nie pozwolić na swobodne wyprowadzanie akcji. Juventus ma dużo jakości, kiedy podadzą do Kenana Yildiza lub Conceicao, którzy są groźnymi zawodnikami, więc musimy blokować ich zagrania”.

“Obrona zawsze zaczyna się od ataku, dlatego to ja i pozostali napastnicy musimy zaczynać pressing. To była po prostu rzecz, którą należało robić, oczywiście również za wskazówkami naszego trenera. Wykonałem swój obowiązek i cieszę się, że zrobiłem to sumiennie.”

Mimo znacznej przewagi po pierwszym starciu w postaci 3 goli, Galatasaray prawdopodobnie nie ma zamiaru cofać się podczas wyjazdowego meczu:

“Także dzisiaj nie sądzę, że będziemy drużyną, która zamierza się wycofywać. Juventus to wielki zespół, lecz mimo to wyjdziemy na boisko i podejmiemy z nimi walkę. To będzie naprawdę trudny mecz i nie mogę się go doczekać”.

Początek rewanżowego spotkania pomiędzy Juventusem a Galatasaray zaplanowano na 21:00.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę JuvePoland!

Subskrybuj
Powiadom o
1 komentarz
oceniany
najnowszy najstarszy
Informacja zwrotna
Zobacz wszystkie komentarze
1
0
Jesteśmy ciekawi Twojej opinii, zostaw proszę komentarz!x

Lub zaloguj się za pomocą: