Strona główna » Aktualności » Gatti po Galatasaray: To rozczarowujące
Gatti po Galatasaray: To rozczarowujące
Tuż po bolesnym odpadnięciu Juventusu z tegorocznej edycji Ligi Mistrzów, swoimi emocjami i przemyśleniami dzieli się Federico Gatti.
fot. @juventus.com
Mimo pokonania Galatasaray w drugim starciu (3:2) i walki do ostatniego tchu, piłkarze Luciano Spallettiego nie zdołali odrobić 3-bramkowej straty po pierwszym meczu rozgrywanym w Stambule (2:5). Do heroicznego osiągnięcia zabrakło niewiele, lecz wciąż można odczuwać niesmak związany z fatalną grą Bianconerich we wspomnianym wyjazdowym starciu. W podobnym tonie wypowiada się tuż po meczu jeden ze strzelców we wczorajszej rywalizacji, Federico Gatti:
“Problem w tym, że zmarnowaliśmy szansę na awans już w pierwszym spotkaniu, ale gra dzisiejszego wieczoru była niezwykła”.
Dodatkowym utrudnieniem w wywalczeniu kwalifikacji do 1/8 finału był czerwony kartonik dla Lloyda Kelly’ego, przez który Juve musiało grać w osłabieniu od 48 minuty:
“Ta kartka wydaje mi się absurdalna, a my obrońcy jesteśmy za często karani przez te przepisy. Jednak reakcja była niesamowita, kibice nam bardzo pomagali, lecz w dogrywce odczuwaliśmy ogromne zmęczenie. Udało nam się wrócić do walki mimo gry w 10, ale wszystko straciliśmy w pierwszym spotkaniu”.
“To rozczarowujące, ponieważ ostatecznie to awans jest jedyną rzeczą, która się liczy, a my nie uzyskaliśmy potrzebnego rezultatu. Było to jednak olbrzymie osiągnięcie” – kontynuuje włoski obrońca na łamach Amazon Prime Video Italia.
Odkąd stery Juventusu objął Luciano Spalletti, Federico Gatti prawdopodobnie nie może zaliczać tego sezonu do udanych. Pod wodzą byłego trenera Napoli, 27-latek w biało-czarnym trykocie zanotował zaledwie 10 spotkań, borykając się z urazem łękotki przez ponad miesiąc. Jak jednak przyznaje sam piłkarz, wszystko zmierza we właściwym kierunku:
“Wracałem po kontuzji i wciąż nie jestem w szczytowej formie. Jednak im więcej będę grał, tym lepiej będzie mi szło”.
Po środowych spotkaniach stało się zatem jasne, że jedyną włoską ekipą, która zameldowała się w 1/8 finału Ligi Mistrzów jest Atalanta (4:3 w dwumeczu z Borussią Dortmund). W kolejnej rundzie zmierzy się z Arsenalem lub Bayernem Monachium, o czym zdecyduje jutrzejsze losowanie.