Juventus Next Gen najlepszy w historii. Juve ma kolejnych kandydatów do pierwszej drużyny

Juventus Next Gen zakończył sezon zasadniczy na piątym miejscu w grupie B Serie C, co jest najlepszym wynikiem w historii projektu. Przed drużyną Massimo Brambillego play-offy, ale w klubie już teraz podkreślają, że najważniejszy efekt tej pracy może być widoczny dopiero za kilka lat.

fot. @juventus.com

Juventus Next Gen ma za sobą sezon, który w klubie mogą traktować jako ważny punkt odniesienia. Zespół Massimo Brambillego zakończył fazę zasadniczą na piątym miejscu w grupie B Serie C, a więc najwyżej od momentu powstania drugiej drużyny. Dla Bianconerich to nie tylko sportowy wynik, ale też argument w dyskusji o sensie funkcjonowania zespołów U-23 w realiach włoskiej piłki.

Ostatni mecz sezonu zasadniczego Juventus Next Gen zremisował 2:2 z Bra. Teraz przed młodymi Bianconerimi pierwszy etap fazy play-off. Spotkanie z Vis Pesaro odbędzie się w niedzielę 3 maja 2026 roku o godzinie 20:45 na stadionie Giuseppe Moccagatta w Alessandrii. Będzie to mecz rozgrywany w formule jednego starcia, ale Juventus będzie miał przewagę wynikającą z lepszego miejsca w tabeli – w przypadku remisu po 90 minutach to drużyna Brambillego awansuje do kolejnej rundy.

Rekordowy wynik i nowe nazwiska

La Gazzetta dello Sport zwraca uwagę, że obecny sezon jest dla projektu Next Gen rekordowy, ale równie ważne jest to, ilu zawodników zaczyna pukać do drzwi pierwszej drużyny. W ślad za przykładem Kenana Yildiza mają iść kolejni gracze, którzy zdążyli już pojawiać się w orbicie zainteresowań seniorskiego zespołu. Wśród nich wymieniani są między innymi Gil-obrońca z rocznika 2009, Puczka-lewy obrońca z rocznika 2005, Owusu- pomocnik z rocznika 2005, oraz Faticanti- pomocnik z rocznika 2004.

Pozytywnie oceniany jest również wpływ piłkarzy sprowadzonych zimą. Chodzi o Licinę, Gundüza i Oboavwoduo, którzy mieli dobrze wejść do drużyny i dać jej dodatkową jakość w drugiej części rozgrywek. Właśnie takie ruchy są jednym z elementów, które mają odróżniać Next Gen od zwykłej drużyny młodzieżowej – to zespół mający jednocześnie rozwijać własne talenty, testować zawodników pozyskiwanych z rynku i przygotowywać ich do futbolu seniorskiego.

Chiellini broni projektu U-23

Po meczu z Bra głos zabrał Claudio Chiellini, odpowiedzialny w Juventusie za obszar Next Gen. Jego wypowiedź była nie tylko podsumowaniem sezonu, ale też odpowiedzią na krytykę, jaka we Włoszech pojawiła się po odpadnięciu reprezentacji z mundialu.

Przede wszystkim chcę pogratulować chłopakom, trenerowi i sztabowi za to, czego dokonali w tym sezonie. Bo czasami wydaje się to niemal oczywiste, ale tak nie jest: trudności związane z rywalizowaniem wśród profesjonalistów drużyną U-23 są duże, dlatego to piąte miejsce w tabeli – najlepszy wynik w historii Next Gen – i awans do play-offów są powodem do ogromnej satysfakcji. Podejdziemy do nich z entuzjazmem i chęcią, by spróbować wypaść dobrze, wiedząc jednocześnie, że i tak mamy za sobą ważny sezon.

Poza samym miejscem w tabeli satysfakcję daje obserwowanie postępów chłopaków względem początku sezonu. To dojrzewanie, które chcę podkreślić, ponieważ w ostatnich tygodniach, po odpadnięciu Włoch z mundialu, mówiło się dużo, być może nawet zbyt dużo, czasami zaznaczając, że projekt U-23 nie służy włoskiej piłce. Myślę, że jestem osobą najbardziej odpowiednią, by o tym mówić, ponieważ osiem lat temu przyczyniłem się do powstania Juventus U-23 i poza okresem w Pisie, zawsze śledziłem ten projekt z bliska. Wyniki U-23 będą widoczne na przestrzeni lat, potrzeba czasu. Poza Juventusem, który wystartował osiem lat temu, Atalanta zaczęła trzy sezony temu, Milan dwa lata temu, Inter sezon temu i już widać efekty u zawodników, którzy rozwinęli się dzięki tym zespołom.

Mogę podać na poczekaniu kilka nazwisk: Atalanta ukształtowała Palestrę i Bernasconiego, Milan ma Bartesaghiego, a wyniki Interu zobaczymy w najbliższej przyszłości; pojawią się zawodnicy, którzy w kolejnych latach będą radzić sobie dobrze. W przypadku Juventusu dane są jasne: w tym roku mieliśmy około piętnastu piłkarzy, którzy grali w europejskich pucharach i którzy w poprzednich latach byli częścią Juventus Next Gen; około trzydziestu zawodników w Serie A lub w czołowych ligach zagranicznych, kolejnych około trzydziestu w Serie B i następnych około trzydziestu w trzeciej lidze. Wszyscy przekazują dalej wartości, których nauczyli się w Juventusie.

I podkreślam, że chodzi nie tylko o piłkarzy, ale też o dyrektorów, trenerów i profesjonalistów pracujących w świecie futbolu, którzy rozwijają się w wartościowych środowiskach, takich jak Juventus lub inne włoskie kluby, a dzięki ścieżce U-23 potem wchodzą do świata piłki w innych zespołach. Satysfakcja jest duża także wtedy, gdy widzimy tych piłkarzy, tych poważnych chłopaków, którzy przeszli przez nasz klub i dziś, jeśli spojrzycie na kadry, znajdują miejsce we wszystkich klubach Serie A, Serie B i Serie C. Grają, poprawiają się i w swojej karierze na pewno osiągną maksimum swoich możliwości, ponieważ rozwijają się nie tylko piłkarsko, ale też pod względem mentalności i charakteru”.

Huijsen jako przykład i argument dla Juventusu

Dla Juventusu ten temat ma też wymiar czysto sportowy i transferowy. W czasach, gdy pierwsza drużyna musi łączyć potrzebę wyników z ostrożniejszym zarządzaniem budżetem, każdy zawodnik wypromowany przez własny system może mieć podwójną wartość: boisko i rynek transferowy. La Gazzetta dello Sport przypomina, że druga drużyna stała się dla klubu przepustką do światowego rynku młodych talentów. Dzięki niej Juventus może oferować zawodnikom coś więcej niż tylko grę w Primaverze – realny etap przejściowy między futbolem juniorskim a seniorskim.

W tym kontekście pojawiają się przykłady Deana Huijsena, który po odejściu z Juventusu trafił w końcu aż do Realu Madryt, oraz Tarika Muharemovicia – coraz bliższego przejścia do klubu z wyższej półki. Z perspektywy kibiców Starej Damy przypadek Huijsena pozostaje szczególnie interesujący, bo pokazuje jednocześnie potencjał projektu Next Gen i ryzyko zbyt szybkiego oddawania zawodników, którzy po czasie eksplodują już poza Turynem.

Najbliższy mecz z Vis Pesaro będzie więc dla Next Gen okazją do przedłużenia sezonu, ale szerszy sens projektu nie zamyka się w jednym meczu czy sezonie. Juventus chce, by druga drużyna nadal produkowała piłkarzy gotowych do gry na wyższym poziomie – czy to w pierwszym zespole, czy na rynku, na którym turyńczycy coraz częściej szukają przewagi właśnie przez młodych zawodników.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę JuvePoland!

Subskrybuj
Powiadom o
7 komentarzy
oceniany
najnowszy najstarszy
7
0
Jesteśmy ciekawi Twojej opinii, zostaw proszę komentarz!x

Lub zaloguj się za pomocą: