Ale wieś!

No to wiemy już gdzie Gigi Buffon na pewno nie pojedzie na wakacje. Mogę założyć się z nim o mój zegarek, że w lecie nie napije się pszenicznego Paulanera warzonego w bawarskim pubie. Ponoć reprezentant Narodu Niemieckiego Mesut Ozil przed strzeleniem rzutu karnego rzucił do Włocha serdeczne – “Nawarzyłeś piwa, to musisz je teraz wypić“. A Gigi po przyjęciu ośmiu mocnych shotów w bardzo krótkim czasie ma po prostu serdecznie dość Monachium. Każdego rozbolałaby głowa. Cóż… z dobrymi kelnerami w branży hotelarskiej można zajść daleko, ale w piłkarskiej już niekoniecznie.

Ale zanim rozpoczną się wakacje, trzeba dokończyć sezon we włoskiej Serie A. Na szczęście na własnym podwórku Gigi i jego kompani mają zdecydowanie więcej powodów do radości. Nic dziwnego skoro prowadzi ich trener Allegri. Wesoła ferajna szkoleniowca z Livorno pobiła już kilka klubowych i ligowych rekordów w tym sezonie: między innymi zaliczyła serię 15 zwycięstw, w dziesięciu spotkaniach z rzędu zagrała na zero z tyłu, a sam Gigi Buffon z wynikiem 973 minuty bez straty gola prześcignął pod tym względem wszystkich dotychczasowych golkiperów w Serie A. W dodatku statystyczni zboczeńcy z Goal.com policzyli, że w dwunastu spotkaniach rywale Juve nie zdołali oddać celnego strzału na bramkę Bianconerich. Piłkarze Starej Damy są tak zachłanni w tym sezonie, że prawie pobili jeszcze jeden rekord i zaliczyli najgorszy start w rozgrywkach od niespełna 30 lat. Wówczas, patrząc na grę piłkarzy Juve zacząłem wierzyć, że na prawdę jesteśmy tym, co jemy.

Na wszelki wypadek klubowy kucharz dostał zakaz serwowania piłkarzom ciepłych kluchów. Teraz piłkarze Allegriego na odprawie dostają espresso i pizzę diavola. Chociaż jakiś czas temu poradzili sobie też z alla napoletana. Ponoć jednak najwięcej dała rozmowa motywacyjna w piwnicy Bonucciego. Zespół po tym fakcie przestał grać jak Kasia Cichopek w M jak Miłość, czyli na oślep.

To wystarczyło, żeby dokonać tego, co jeszcze na początku sezonu wydawało się niemożliwe. Juventus z 12. miejsca teleportował się na fotel lidera i jeszcze wypracował sobie przewagę trzech (prawie czterech) punktów nad największym konkurentem w tym sezonie Napoli. W dodatku w najbliższym czasie na Juventus Stadium przyjadą dwie drużyny, które razem po zsumowaniu mają mniej punktów niż Stara Dama.

Z całym szacunkiem do ekipy szkoleniowca Sarriego, która w swoim składzie ma kilku świetnych piłkarzy, ale jeśli Juve przegra mistrzostwo w obecnej sytuacji z drużyną, której siedzibą jest miasto z regionu Campania to będzie wieś! Na szczęście nic nie przebije wieśniactwa podopiecznych Wengera. Kiedy Arsenal w końcu wyprzedzi w tabeli i Manchester United, i Chelsea, i nawet Manchester City, to najprawdopodobniej przegra tytuł z Leicester prowadzonym przez dobrze znanego w Turynie – Ranieriego.

Autor: Bartek(Juventino)

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę JuvePoland!

Subskrybuj
Powiadom o
38 komentarzy
oceniany
najnowszy najstarszy
Informacja zwrotna
Zobacz wszystkie komentarze
38
0
Jesteśmy ciekawi Twojej opinii, zostaw proszę komentarz!x

Lub zaloguj się za pomocą: