Czy Vidal faktycznie jest na sprzedaż?
Wiele już powiedziano i napisano o przyszłości Arturo Vidala w Juventusie po jego wybrykach w nocnym klubie na początku października. La Gazzetta dello Sport poinformowała nawet o grzywnie w wysokości 100 tys. euro, jaką pomocnik musiał zapłacić. Jak się okazuje był to przełomowy moment, od którego w mediach znów zawrzało, a przyszłość Chilijczyka stała się gorącym tematem poruszanym praktycznie codziennie. Jednak, czy Arturo Vidal faktycznie jest na sprzedaż?
Warto dodać, że to już nie pierwszy raz, kiedy jego nazwisko jest łączone z podobnymi wiadomościami. W 2012 roku włoski Tuttosport donosił, że on i Leonardo Bonucci byli inicjatorami podobnego incydentu, jednak wtedy Juventus zaprzeczył tym informacjom w oficjalnym oświadczeniu, wyrażając jednocześnie wsparcie dla piłkarzy i chęć pomocy, jeśli ci zechcieliby dochodzić swoich prawd na drodze sądowej. 27-letni pomocnik ponownie jest łączony z Realem Madryt, o czym mówi się między innymi w chilijskich mediach. Z kolei brytyjskie źródła twierdzą, że bliżej mu do któregoś z gigantów Premier League – Manchesteru United lub Chelsea Londyn. Tak czy inaczej, z pewnością taka sytuacja za każdym razem działa na niekorzyść Vidala.
Arturo Vidal nie dementuje zazwyczaj wiadomości na swój temat, woląc skoncentrować się na grze w piłkę i zwycięstwach Juventusu, o czym świadczyć może silne łączenie przez całe lato jego osoby z transferem na Old Trafford. Pomocnik ani razu nie zaprzeczył tym doniesieniom. Wydawało się, że podobnie jak dwa lata temu Chilijczyk skomentuje całą sytuację milczeniem. Jednak po dwóch tygodniach ciszy, Arturo pod naporem narastającej fali krytyki i plotek, za pomocą mediów społecznościowych wydał oświadczenie. “Doniesienia w tej sprawie są zmyślone, i to z premedytacją” – brzmi fragment jego wypowiedzi. Mimo to, jest takim graczem, który nie wypowiada się o wszystkim, co pisze się na jego temat. Przyglądając się temu wzorcowi i ogólnemu, niezwykle profesjonalnemu podejściu do zawodowej piłki zrozumienie, jak wiele Arturo Vidal znaczy dla Juventusu staje się znacznie prostsze. Jego wartość dla drużyny jest niezaprzeczalna.
43 gole w 134 występach przy nieocenionym wkładzie w grę zespołu od początku pobytu w Juventusie to wynik, którego nie powtórzył żaden inny gracz, który zasilił szeregi ekipy ze stolicy Piemontu od 2011 roku. Vidal kosztował wtedy 10,5 mln euro. Kto by pomyślał, że trzy lata później jego wartość wzrośnie aż pięciokrotnie? Według statystyk serwisu WhoScored.com, w sezonie 2013/14 tylko jeden zawodnik w Serie A więcej razy odbierał piłkę rywalom niż Vidal. Świetna umiejętność gry zarówno w ataku, jak i w obronie sprawia, że Chilijczyk jest jednym z najbardziej kompletnych pomocników na świecie.
Idealnie grę Vidala podsumował Alessio Tacchinardi w rozmowie z Romeo Agrestim z serwisu Goal.com: “Arturo okazał się być zawodnikiem prawie nie do zastąpienia. Na boisku jest prawdziwym liderem. Potrafi wykreować sytuację, jak również zniszczyć ataki rywala, a wszystko dzięki dynamice, ogromnej sile i jego »fizycznej wybuchowości«. Obecnie nie ma sobie równych. Gdy wybieram graczy do mojej perfekcyjnej drużyny to patrzę nie tylko na liderów, ale też na zawodników, którzy strzelają wiele goli, są świetni taktycznie i mają ogromnego ducha walki. W skrócie – jest niesamowitym piłkarzem. Moim ulubionym“.
Po wydarzeniach z początku października nie ma również żadnej mowy o jakimkolwiek konflikcie na linii Juventus – Vidal, o czym mówił w jednym z wywiadów Massimiliano Allegri. “Nie ma żadnych spięć między nami. Jedynym powodem, dla którego nie zaczął meczu z Romą w wyjściowym składzie była decyzja techniczna” – skomentował szkoleniowiec Bianconerich. Ponadto pomocnik Juve opuścił również mecz z Sassuolo, co jednak nie do końca było jego winą. Decydujący wpływ na taką decyzję trenera Starej Damy miał późny powrót Chilijczyka ze zgrupowania drużyny narodowej.
Być może nie byłoby tematu Arturo Vidala w takiej formie, gdyby nie jego słabsza dyspozycja w ostatnich miesiącach. Kontuzja. Walka z czasem, aby zdążyć na Mundial w Brazylii. Wahania, czy faktycznie uraz kolana został wyleczony. Nieprzepracowany odpowiednio okres przygotowawczy do nowego sezonu. Nawrót kontuzji. To wszystko spowodowało, że pomocnik nie mógł być w takiej formie, do jakiej przyzwyczaił wszystkich kibiców i obserwatorów. Z pewnością, gdyby te sytuacje oraz pozaboiskowe kontrowersje były przeplatane genialnymi występami i wieloma bramkami, wszystko szybko zostałoby zapomniane. Stało się jednak inaczej, a narastająca frustracja musiała w końcu dać o sobie znać. Powoli jednak wszystko wraca na właściwe tory. W meczu z Palermo Vidal zdobył swojego trzeciego gola w Serie A w sezonie 2014/2015, dzięki czemu przynajmniej na jakiś czas zamknął usta wszystkim krytykom. Na pewno stać go na jeszcze więcej, ale to przyjdzie z czasem.
Świetne statystyki, jego cechy wolicjonalne i nieustające dążenie do sukcesu mogą tylko uświadamiać, jaką ogromną wartością dla drużyny jest Arturo Vidal, dlatego nie ma żadnych powodów, aby sądzić, że Chilijczyk w najbliższym czasie może opuścić Juventus Stadium. Gazety mogą pisać swoje opowiastki, sprzedawać go każdego dnia do innego klubu, czym zapewniają sobie pewnie sporą rzeszę czytelników, jednak idee, które przyświecają Starej Damie w ostatnich latach, każą po prostu zatrzymać takiego piłkarza w swoich szeregach. Sprzedaż Vidala nie miałaby żadnego sensu.
A jakie jest Wasze zdanie? Czy w obliczu nocnych incydentów oraz słabszej formy w ostatnim czasie Juventus powinien sprzedać Vidala, a pieniądze przeznaczyć na zakup młodych i perspektywicznych piłkarzy, jak miało to miejsce w 2001 roku po odejściu Zinedine’a Zidane’a? Czy może jednak w Waszej opinii Arturo nadal jest nieocenionym piłkarzem, który powinien zostać w Turynie, bowiem, jak twierdzi Tacchinardi, jest prawie nie do zastąpienia?
Autor: delarudii