Dlaczego Carlos Tevez to taka okazja dla Juventusu?

Połowa ceny Higuaina i Joveticia. Dlaczego Carlos Tevez to taka okazja dla Juventusu?

Goal.com

Argentyńczyk miał pewne problemy w prawie każdym klubie, którego barwy reprezentował, ale jego transfer to bardzo sprytny ruch mistrzów Italii – pisze w swoim felietonie Mark Doyle, publicysta Goal.com.

24 maja dyrektor Beppe Marotta został zapytany przez Sky Sport 24 wprost “Carlos Tevez czy Gonzalo Higuain?“. Proste pytanie, ale trudna odpowiedź. Wygląda na to, że we wtorkowy wieczór Bianconeri doszli do wniosku, że transfer Teveza za 9 milionów euro jest najbardziej rozsądnym rozwiązaniem ich problemów w linii ataku. Chociaż nazwisko Argentyńczyka nigdy nie powinno być używane w jednym zdaniu ze słowem “rozsądny”, to jest wyjątek potwierdzający regułę: transakcja, która urządza oba kluby. Manchester City chce po prostu pozbyć się niepewnego 29-latka z rocznym kontraktem, który daje mu ponad 200 tysięcy euro tygodniówki. Juventus rozgląda się za sprawdzonym napastnikiem najwyższej klasy w rozsądnej cenie.

Oczywiście, Tevez nie będzie tani, nigdy nie był. Jego pensja będzie najwyższa w całej drużynie Juve, ale wciąż będzie tańszy niż pozostałe alternatywy Bianconerich: Real Madryt i Fiorentiną chcą 30 milionów za Higuaina i Joveticia. Marotta nie bez powodu zauważył w jednym z wywiadów, “Łatwiej byłoby kupić Carlosa, ponieważ pozostał mu tylko rok kontraktu“. Szefowie Juve liczą, że za pół ceny dostaną dwukrotnie lepszego piłkarza. Z pewnością dostaną podwójne ego, dlatego wielu fanów będzie się w jakimś stopniu obawiać o napastnika, który notorycznie sprawiał problemy w trakcie swojej kariery. W ciągu czterech lat na Etihad, Tevez przeżył z Roberto Mancinim bardzo burzliwy związek, którego niechlubnym punktem szczytowym była sprzeczka na Allianz Arena dwa lata temu, kiedy to Apacz odmówił wyjścia na boisko. Juventus na pewno zdaje sobie sprawę z tego, że Tevez może już nigdy nie rozegrać w żadnym klubie paru sezonów bez marudzenia… cóż, na wszystko. Nie powinno być to jednak problemem w tym przypadku. Włosi szukali łowcy bramek, który natychmiast zelektryzuje Turyn swoimi umiejętnościami. Tevez jest bez wątpienia tego typu graczem. Kiedy jest szczęśliwy, zmotywowany i skoncentrowany (czyli nie płacze o transfer do innego klubu), staje się niepohamowaną siłą, co udowodnił w swoich debiutanckich sezonach w Corinthians, Manchesterze United i City.

Tak, ma już 29 lat, ale pokazał w minionym sezonie, że wciąż jest zdolny do strzelania i kreowania sytuacji z taką samą intensywnością jak kiedyś i bezsprzecznie był jedynym napastnikiem City grającym na swoim poziomie w tym rozczarowującym dla klubu roku. Huragan zniszczenia niczym Diabeł Tasmański z Looney Tunes przywrócony do życia i wypuszczony, żeby rozerwać boisko na strzępy. Argentyńczyk pozostaje także jednym z najbardziej pracowitych i walecznych napastników w dzisiejszej piłce. Może wprowadzać na boisku tak wielki chaos, jaki zdarzało mu się tworzyć poza nim. Tevez, już na samym końcu, ma przed sobą zaledwie kilka sezonów na najwyższym poziomie. W tym sensie, jego transfer jest podobny do zakupienia Robina Van Persiego przez Manchester United. Zarówno napastnik, jak i Juventus wchodzą do tego związku mając oczy z tyłu głowy. Krótkoterminowa umowa powinna zadowolić obie strony. W całym porozumieniu jedną z głównych ról zapewne odegrał Antonio Conte, który ostatnio chciał znacznie większy wpływ na kampanię transferową Juve. Tevez z pewnością nie jest typem gracza, którego się kupuje bez opinii trenera. Conte chce szacunku i liczenia się z jego zdaniem w każdej sprawie. Niepokorny Apacz musi się liczyć z tym, że niesubordynacja, którą tak często pokazywał w Anglii, nie będzie nawet w najmniejszym stopniu tolerowana w Turynie. Conte podjął już sporo kosztownych decyzji praktycznie odsuwając od składu Milosa Krasicia czy Amauriego w trakcie sezon 2011-2012.

Juventus i Conte postawili zdecydowanie na Teveza i wydali na niego swoje pieniądze. Czy to ryzyko? Oczywiście, ale jak uznał również Beppe Marotta, to gra warta świeczki.

Autor: Mark Doyle
Tłumaczenie: Ouh_yeah

Źródło: www.goal.com

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę JuvePoland!

Subskrybuj
Powiadom o
25 komentarzy
oceniany
najnowszy najstarszy
Informacja zwrotna
Zobacz wszystkie komentarze
25
0
Jesteśmy ciekawi Twojej opinii, zostaw proszę komentarz!x

Lub zaloguj się za pomocą: