#FINOALLAFINE

Podsumowanie sezonu (1): De Sciglio i Costa

Zanim zaczniemy przygotowania do następnego sezonu, w ramach odskoczni od plotek transferowych, podsumujmy jak w przekroju całego sezonu spisywali się zawodnicy Juventusu. Na pierwszy ogień piłkarze, którzy sezon spędzili poza Turynem: Mattia De Sciglio i Douglas Costa.

Mattia De Sciglio (boczny/środkowy obrońca)

W Juventusie: 23 minuty / 1 mecz (z ławki) / 0 goli / 0 asyst.
W Olympique Lyon: Grał na wszystkich 3 pozycjach LO, PO, ŚO / 1802 minuty / 0 goli / 3 asysty.

Ulubiony obrońca Maxa Allegriego odnalazł się w Lyonie. Rudi Garcia podobnie jak włoski szkoleniowiec cenił uniwersalność Włocha i wystawiał go na wszystkich trzech pozycjach defensywnej formacji swojego zespołu. Co prawda w pierwszych kilku tygodniach De Sciglio musiał walczyć o miejsce w podstawowym składzie, ale finalnie przebił się do pierwszej jedenastki. Wiązało się to również z rotacjami taktycznymi stosowanymi przez francuskiego coacha, który rozpoczynał sezon od ustawienia 3-4-1-2 aby później przejść na 4-3-3 i kończyć sezon w ustawieniu 4-2-3-1.

Od stycznia, w drugiej połowie sezonu De Sciglio był już zawodnikiem pierwszej jedenastki lub też pierwszym do wejścia z ławki rezerwowych. Sezon zakończył z dorobkiem 33 spotkań (29 w lidze oraz 4 w Pucharze Francji), 1802 minut, 0 goli i 3 asyst. Co ciekawe, zawodnika, którego wszyscy kojarzymy z dużych kłopotów ze zdrowiem, we francuskim reżimie treningowym omijały urazy, co z pewnością miało znaczący wpływ na stabilną formę Włocha i rozegranie największej ilości spotkań w dotychczasowej karierze.

Ciekawostka: Tylko 2% bocznych obrońców z topowych 5 lig europejskich w sezonie 2020/21 zanotowało więcej przechwytów, niż De Sciglio (średnio 2,2 na 90 minut).

Lyon wypożyczając włoskiego obrońcę z Juventusu zagwarantował sobie prawo pierwokupu w kwocie 7,5mln euro. Wiele wskazywało na to, iż ta transakcja dojdzie do skutku, jednakże 25 maja z Lyonu został zwolniony Rudi Garcia. Było to pokłosie 4 miejsca na koniec sezonu, które daje prawo do gry w Lidze Europy, a nie Lidze Mistrzów. Gdyby drużyna wygrała w ostatnim meczu sezonu z OGC Nicea (porażka 2:3 mimo prowadzenia 2:1 do 50. minuty) to kosztem Monaco grałaby w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Na razie nie jest znane nastawienie nowego trenera Olympique (Peter Bosz, wcześniej Bayern Leverkusen), a co za tym idzie niejasna jest również przyszłość Matti w zespole 7-krotnego Mistrza Francji. W obliczu powrotu do Juventusu Maxa Allegriego, może się okazać, iż w kolejnym sezonie zobaczymy go ponownie w ekipie Starej Damy.

Douglas Costa (Skrzydłowy)

W Juventusie: 40 minut  2 mecze (z ławki) / 0 goli / 0 asyst.
W Bayernie Monachium: 22 mecze / 703 minuty / 1 gol / 3 asysty.

Brazylijski wirtuoz, którego ciepło wspominamy przede wszystkim z kampanii 2018/19, kiedy to jego gole i asysty wielokrotnie dawały Juve punkty, mijającego sezonu z pewnością nie zaliczy do udanych. U progu startu kolejnych rozgrywek Serie A, w obliczu przyjścia do drużyny Chiesy i Kulusevskiego, a także permanentnych problemach zdrowotnych Douglasa, stało się jasne, iż w zespole Starej Damy zabraknie dla niego miejsca.

Ciekawostka: W ciągu 40 minut spędzonych na boisku w sezonie 20/21 w koszulce Juventusu Costa zaliczył 2 udane dryblingi.

Z tej okazji skorzystał jego poprzedni pracodawca, niemiecki hegemon z Monachium. Hansi Flick potrzebował alternatywy do rotacji dla Serge Gnabry’ego, Leroya Sane i Kingsleya Comana. Costa, który w przeszłości doskonale czuł się w monachijskim klimacie, wydawał się dobrym wyborem. Szczególnie biorąc pod uwagę warunki jego wypożyczenia, korzystne dla Bayernu – Juventus pokrywał przynajmniej połowę pensji Brazylijczyka.

Początek sezonu był niezły w wykonaniu Douglasa. Flick regularnie wpuszczał go z ławki w rozgrywkach ligowych i Ligi Mistrzów, a Brazylijczyk potrafił odwdzięczyć się dobrą grą. Szczególnie udany był dla niego listopad i grudzień, kiedy zebrał 4 punkty w klasyfikacji kanadyjskiej. Początek roku 2021 to wyborna forma podstawowych skrzydłowych Bayernu, przez co Costa dostawał co raz mniej szans na grę. W lutym Douglas uległ kontuzji pęknięcia włoskowatego kości w stopie. Uraz niestety wykluczył 30-krotnego reprezentanta Brazylii z dalszego grania w tym sezonie, a jak pokazały wydarzenia ostatnich dni, postawił również kres jego europejskiej karierze.

Douglas został wypożyczony do Gremio Porto Alegre, z którego w 2010 roku wyruszał na podbój Europy. Brak kwoty za wypożyczenie oraz fakt, iż Juventus będzie w kolejny sezonie w dalszym ciągu opłacał sporą część niemałego kontraktu skrzydłowego, są kamyczkiem do ogródka Fabio Paraticiego. Były już dyrektor Sportowy Starej Damy miał duże problemy ze sprzedawaniem naszych piłkarzy na korzystnych finansowo warunkach.

Pozostaje Douglasowi życzyć zdrowia. Miejmy nadzieje, iż mniejsza intensywność spotkań ligi brazylijskiej sprawi, że Costa będzie unikał trapiących go przez całą karierę urazów, dzięki czemu będzie mógł zachwycać kibiców z Porto Alegre swoją bajeczną techniką.

Autor: Łukasz Faliszewski

Zobacz także:

Podsumowanie sezonu (1): De Sciglio i Costa
Podsumowanie sezonu (2): Dragusin i Frabotta
Podsumowanie sezonu (3): zawodnicy u-23
Artykuł: Czy talenty z U23 zasilą pierwszy zespół Juventusu?
Podsumowanie sezonu (4): Pinsoglio i Bernardeschi
Podsumowanie sezonu (5): Arthur

2
Dodaj komentarz

Zaloguj się żeby komentować
1 Wątki komentarzy
1 Odpowiedzi
0 Subskrybenci
 
Najaktywniejszy komentarz
Najciekawsze odpowiedzi
2 Autorzy komentarzy
Pavelo93olek246890 Ostatni autorzy komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
olek246890
Użytkownik
olek246890

Obaj na sprzedanie jak tylko ktos chetny sie znajdzie

Pavelo93
Użytkownik
Pavelo93

zeby tylko Allegriemu nie wpadlo do glowy sciaganie Mattii bo to jak by nie bylo, jego “syn”

Najnowsze aktualności

Locatelli nie wystarczy?

Tacchinardi: Wierzyłem w Sarriego

Kozłowski przykuł uwagę

Jak wykorzystać kartę Ruganiego?

9,5 mln prowizji dla agentów piłkarzy Juve

Buffon: Wiem co mnie czeka w Serie B

“Bez scudetto zostanie pożegnany”

Spotkanie Juve-Sassuolo

Bez niespodzianek w grupie śmierci

37 Campioni D'Italia