Zlatan nie wróci do Juventusu
Po wypowiedzi Pavla Nedveda, Zlatan Ibrahimović łączony jest z powrotem do Juventusu. Dziennikarz football-italia.net, Antonio Labbate, podaje pięć powodów, dla których ten transfer nie ma prawa dojść do skutku.
Ibrahimović wygrał w Turynie dwa mistrzostwa Włoch i zawsze podkreślał, że zostały one zdobyte na boisku
Wygórowane koszty…
Podstawową przeszkodą dla klubów, które są zainteresowane ściągnięciem do siebie Zlatana Ibrahimovicia nie jest kwota odstępnego, ale jego zarobki. Reprezentant Szwecji zarabia w Paris Saint Germain około 12 milionów euro za sezon. Włodarze Milanu byli zachwyceni, gdy udało im się pozbyć latem wysokiego kontraktu piłkarza.
Budżet płacowy Juventusu jest, co prawda, jednym z najwyższych w Serie A, ale i tak w obecnej sytuacji nie ma w nim miejsca na taką rozrzutność. Gigi Buffon jest obecnie najwyżej opłacanym piłkarzem w Turynie i zarabia 6 milionów euro na sezon, ale z końcem czerwca w życie wejdzie nowa umowa, na mocy której będzie otrzymywał 4 miliony euro rocznie.
Gdyby Ibra dostał w Juventusie pensję, jakiej pragnie, istnieje ryzyko, że w kolejce do biura Beppe Marotty uformuje się kolejka agentów piłkarskich, którzy będą chcieli podwyżek dla swoich klientów. Ibra to bez wątpienia top player, ale są tańsi od niego.
Jego wiek…
Ibrahimović w październiku skończy 32 lata. Nie oznacza to, że nie będzie mógł rozegrać jeszcze kilku sezonów na wysokim poziomie, ale kupując gracza w takim wieku trzeba zdawać sobie sprawę, że prawdopodobnie nie uda się już go nikomu odsprzedać.
W Turynie dużą wagę przykłada się również do wieku zawodników. Marotta po przybyciu do klubu został poproszony o obniżenie średniego wieku drużyny oraz kosztów jej utrzymania. Nie przez przypadek Juve ma dzisiaj w pierwszej drużynie tylko trzech graczy po 30 – Andreę Barzagliego, Andreę Pirlo i Nicolasa Anelkę (w Juventusie – poza odsuniętym od składu Iaquintą – jest pięciu zawodników mających ponad 30 lat, poza trzema wyżej wymienionymi są to jeszcze Gianluigi Buffon i Marco Storari, jest to jednak dokładne tłumaczenie tekstu – przyp. red.).
Warto również porównać wiek Ibry i innych czołowych napastników, którzy grają w Europie. Gonzalo Higuain i Karim Benzema z Realu mają po 25 lat, Stevan Jovetić z Fiorentiny – 23, Edinson Cavani z Napoli – 26, a Radamel Falcao z Atletico Madryt – 27. Nie wszyscy są realistycznymi celami dla Juventusu, ale są jedynie przykładami zawodników, którzy pograją dłużej od Szweda.
Rosły Szwed rozegrał w barwach Juve 70 ligowych meczów, strzelił w nich 23 bramki
Nie gwarantuje sukcesu w Lidze Mistrzów
Ibrahimović pasuje do profilu top playera, którego Juventus poszukuje od ponad 24 miesięcy, ale nie jest gwarancją sukcesu w europejskich pucharach. Bianconeri staliby się oczywiście silniejszą drużyną, szczególnie w Europie, ale nie zapominajmy, że Ibrahimoviciowi gra w Lidze Mistrzów często nie wychodzi.
Niektórzy powiedzą, że nawet z Ibrą, Juve wciąż będzie potrzebowało dwóch lub trzech lat, zanim zawładnie Europą. Tutaj należy ponownie rozważyć jego wiek, który sprawia, że po prostu nie pasuje do wizji drużyny. Juventus oczywiście dalej gra w Lidze Mistrzów, ale nie ma takich dochodów, jak europejska elita, a sam trener Antonio Conte ostatnio przyznał, że w Lidze Mistrzów widzi drużyny, które są wyraźnie lepsze niż jego zespół.
Po co ogłaszać zainteresowanie?
Nie ma powodu, aby wątpić w szczerość słów Pavla Nedveda z wywiadu udzielonego w programie Undici. Kiedy mówił, że chciałby zobaczyć Ibrę z powrotem w Juve, naprawdę miał to na myśli. Problem w tym, że mówił to od serca, a nie jako przedstawiciel władz Juventusu. Gdyby klub naprawdę chciał ściągnąć do siebie Ibrę po raz drugi w historii, czy jego pracownik ogłaszałby to w krajowej telewizji?
Więcej można było dowiedzieć się z jego odpowiedzi na pytanie o nieudane poszukiwania napastnika z najwyższej półki: “ Ściągnięcie gracza lepszego od tych, których mamy kosztowałoby dużo pieniędzy, których w tym momencie nie mamy i nie chcemy wydawać“. To było z pewnością oficjalne stanowisko klubu.
Zawsze, gdy występował przeciwko Juventusowi, toczył zacięte pojedynki z obrońcami Bianconerich
Odejście w 2006 roku…
Juventus musiał ciąć koszty po karnej degradacji do Serie B w związku z aferą calciopoli w 2006 roku, ale miał nadzieję na pozostanie Zlatana. Ówczesny trener, Didier Deschamps, mówił o tym, że chce mieć byłego gracza Ajaksu w swoim składzie, aby po sezonie powrócić do Serie A. Napastnikowi ten pomysł jednak się nie spodobał.
Jego postawę można było jednak zrozumieć. Nie miał takiej historii w biało-czarnej koszulce, jak Gianluigi Buffon, Alessandro Del Piero czy David Trezeguet, ale fakt, że przeszedł do zespołu arcy-rywala, czyli Interu, był ciosem dla kibiców Juve. Trener Conte pewnie ucieszyłby się z powrotu Ibry w 2013 roku, ale większości fanów ten pomysł mógłby się nie spodobać.
Autor: Antonio Labbate
Tłumaczenie: bendzamin
Źródło: www.football-italia.net