Sarri odejdzie w czerwcu
Trener Juventusu Maurizio Sarri odejdzie z Juventusu po zakończeniu obecnego sezonu, pisze La Repubblica. Dziennik podsumowuje dotychczasową pracę trenera i uważa, że klub rozstanie się ze szkoleniowcem za kilka miesięcy.
Po siedmiu miesiącach pracy wydaje się, że Juventus nie ma trenera. To tak, jakby sam się trenował. Piłkarze starają się podążać za niejasną koncepcją gry. Kiedy Maurizio Sarri przyznaje, że nie jest w stanie przekazać, prostych rzeczy, jak szybkość wymiany podań i płynne rozgrywane piłki – wykazuje szczerą impotencję — jest nauczycielem, który mówi rodzicom, że nie jest w stanie uczyć twoich dzieci alfabetu.
Porażkę 0-1 ze zmotywowanym i słabszym kadrowo przeciwnikiem można naprawić, w rzeczywistości nawet trzeba. Projekt, który nigdy się nie narodził, może nigdy nie powstać, wydaje się, że jest już za późno. Maurizio Sarri został wybrany przez Juventus do wprowadzenia innej, bardziej europejskiej i ofensywnej mentalności. Do tej pory wielu uważało, że piłka Allegriego była skromna estetycznie, zbyt defensywna. Problem polega na tym, że słynne „Sarrissimo” przewiduje, że nauka nowego systemu zajmie wiele miesięcy, na które nie może sobie pozwolić tak wielki i głodny sukcesu w LM Juventus. Juve musi wygrać, a potem można rozmawiać o stylu. Czas, jaki Sarri poświęcił na wyjaśnienie obrońcom gry wysoką linią, doprowadził Szczęsnego i Buffona do utraty o wielu więcej bramek niż w przeszłości. Zbyt wielu. Po powrocie Chielliniego, za którym Juventus mocno zatęsknił, można by stworzyć idealną obronę stworzoną z De Ligta, Bonucciego i kapitana Juve właśnie. To się nie wydarzy i będzie to kolejna stracona szansa.
To tak, jakby Juve nie miał tożsamości ani nawet typowej formacji. Sarri od miesięcy waha się między trequartistą lub grą trzema napastnikami. Teraz wydaje się, że wybrał drugie rozwiązanie, ale zespół porusza się improwizując, jest powolny. Czy ci się to podoba, czy nie, Juventus był silniejszy zawsze, kiedy miał w sobie złość i ogromną wolę zwycięstwa, jak z Trapattonim, Lippim, Conte czy Allegrim. Zespół Sarriego jest miękki jak pluszowe zwierzę, co potwierdza sytuacja z wczorajszej rozgrzewki, kiedy Bonucci musiał krzyczeć i być agresywny wobec swoich kolegów, ze względu na niską koncentrację.

Zarówno zespół, jak i zarząd, już jesienią zrozumiał, że Maurizio Sarri nie jest odpowiedni dla Juventusu. Ponieważ Juve nie zwalnia w trakcie sezonu, ważne jest, żeby już wybrać odpowiedniego człowieka, który przejmie zespół w czerwcu. Jeśli sytuacja miałaby się jeszcze pogorszyć, nie wyklucza się drastycznego środka – powrotu Massimiliano Allegriego, tak szybko, jak to możliwe, w celu uratowania sezonu
Autor: La Repubblica