Strona główna » Aktualności » Thuram po 0-2 z Como: Jesteśmy źli, ale nie wolno nam wszystkiego przekreślać
Thuram po 0-2 z Como: Jesteśmy źli, ale nie wolno nam wszystkiego przekreślać
Khephren Thuram nie ukrywał frustracji po porażce 0-2 z Como. Francuski pomocnik przyznał, że Juventus nie zaprezentował się na miarę oczekiwań, ale jednocześnie apelował o spokój i dalszą pracę. 24-latek odniósł się także do gwizdów kibiców oraz nadchodzących, kluczowych spotkań.
fot. @juventus.com
Khephren Thuram rozegrał 74 minuty w przegranym 0-2 meczu z Como, po czym został zmieniony przez Jeremiego Bogę. Po spotkaniu francuski pomocnik, syn legendarnego Liliana Thurama, nie ukrywał rozczarowania i złości.
“W tej chwili jesteśmy bardzo źli, to nie był występ na miarę Juventusu, nie rozegraliśmy dobrego meczu. Musimy trzymać głowę wysoko i dalej pracować, rozwijać się jako jednostki i jako drużyna“.
W rozmowie pomeczowej przyznał także, że trudno mu wytłumaczyć tak słabą postawę zespołu. “Nie potrafię tego wyjaśnić, wiemy, że musimy grać lepiej. Dzisiaj nie zagraliśmy dobrze i na pewno musimy dawać od siebie więcej“.
Thuram podkreślił jednak, że mimo dwóch kolejnych ligowych porażek drużyna nie może wszystkiego przekreślać: “Nic się nie wypaliło i nie możemy wyrzucać wszystkiego do kosza. To prawda, przegraliśmy dwa ostatnie mecze, ale mamy do siebie zaufanie i musimy dalej pracować“.
Pomocnik odniósł się również do gwizdów kibiców na Allianz Stadium: “Musimy zacząć od pracy i poprawić to, gdzie popełniliśmy błędy. Naszym zadaniem jest rozwijać się jako jednostki i jako zespół“.
Zapytany o postawę Como, przyznał, że rywale nie byli zaskoczeniem: “Wiedzieliśmy, że to drużyna, która bardzo dobrze gra w piłkę. To silny zespół z trenerem, który świetnie szykuje zespół do spotkań“.
Thuram zaznaczył także, że po szybko straconym golu Juventus powinien był zareagować jako kolektyw. “Straciliśmy bramkę na początku, ale jesteśmy drużyną i musimy reagować jak drużyna, szczególnie po błędach. W przyszłym tygodniu jest Roma, ale najpierw Galatasaray i o tym musimy myśleć, bo to bardzo ważne“.
Przed Juventusem tydzień prawdy. Najpierw rewanż z Galatasaray w Lidze Mistrzów, po bolesnej porażce 2-5 w Stambule, która sprawia, że odrobienie strat graniczy z cudem i wymaga niemal perfekcyjnego meczu w Turynie. A zaraz potem bezpośrednie starcie z Romą, która jest obecnie czwarta, ma punkt przewagi nad Bianconerimi i jedno spotkanie rozegrane mniej. Stawka jest oczywista: przyszłoroczna Liga Mistrzów. Słowa Thurama o pracy i reakcji drużyny zostaną więc bardzo szybko zweryfikowane na boisku.