Niepokój o Yildiza po Juventus-Como. Lód na łydce i słowa Spallettiego

Kenan Yildiz opuścił boisko w końcówce meczu z Como, a kamery uchwyciły go z lodem przyłożonym do lewej łydki. Po spotkaniu głos zabrał Luciano Spalletti, który wyjaśnił, co stało się z tureckim talentem.

fot. @juventus.com

Juventus doznał kolejnej porażki, jakby problemów było mało, w końcówce spotkania z Como pojawił się niepokój o stan zdrowia Kenana Yildiza. Turek opuścił boisko w 83. minucie, ustępując miejsca Adziciowi. Początkowo zmiana mogła wyglądać na czysto taktyczną, szybko jednak okazało się, że powodem był również uraz.

Po zejściu z murawy Yildiz usiadł na ławce rezerwowych z lodem przyłożonym do lewego łydki. Kamery DAZN pokazały go wyraźnie utykającego, a po końcowym gwizdku widoczna była opaska i okład chłodzący. Według relacji włoskich mediów 19-latek już od kilku minut nie czuł się najlepiej i był wyraźnie zmęczony oraz obolały po jednym z kontaktów w grze.

Sprawę wyjaśnił po meczu Luciano Spalletti. Trener uspokoił nastroje, sugerując, że nie chodzi o uraz mięśniowy: “Otrzymał uderzenie i kulał, ale powiedział mi, że da radę. Teraz ma zrobiony okład z lodu i zobaczymy, co będzie dalej. To wiele mówi o charakterze i o tym, że chce być w trudnym momencie razem z drużyną. To była reakcja prawdziwego mistrza, jakim jest“.

Z przekazu trenera wynika więc, że chodzi o uderzenie po starciu, a nie o poważniejszy problem mięśniowy. Mimo to sytuacja będzie monitorowana w najbliższych dniach, bo przed Juventusem kluczowy tydzień sezonu – rewanż z Galatasaray w Lidze Mistrzów oraz starcie z Romą.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę JuvePoland!

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
oceniany
najnowszy najstarszy
Informacja zwrotna
Zobacz wszystkie komentarze
0
Jesteśmy ciekawi Twojej opinii, zostaw proszę komentarz!x

Lub zaloguj się za pomocą: