Transfer Osimhena do Juventusu blokowany jest przez “klauzule anty-Italia”

Gol na Allianz, brak cieszynki, selfie z Del Piero i słowa: "Juve? To byłby przywilej". Wszystko wygląda jak początek pięknej historii. Problem w tym, że w kontrakcie Victora Osimhena znajduje się zapis, który skutecznie blokuje jego powrót do Serie A - przynajmniej do 2027 roku.

fot. @juventus.com

Victor Osimhen znów rozbudził wyobraźnię kibiców Juventusu. Strzelił gola w Turynie, nie celebrował trafienia z szacunku do Luciano Spallettiego, wcześniej przyznał, że gra dla Juve byłaby dla niego zaszczytem. Do tego dochodzi historia ze spotkaniem Del Piero. Narracja pisze się sama. Tyle że rzeczywistość kontraktowa jest bezlitosna.

Kiedy Napoli sprzedało Osimhena do Galatasaray latem 2025 roku za 75 milionów euro (40 mln od razu, 35 mln do końca 2026 roku + 5 mln bonusów), w umowie znalazła się tzw. “klauzula anty-Italia“. Zapis obowiązuje przez 24 miesiące i uniemożliwia sprzedaż zawodnika do klubu Serie A do 1 września 2027 roku bez uruchomienia gigantycznej kary finansowej.

Jeśli Galatasaray sprzedałoby Osimhena do włoskiego klubu:

  • latem 2026 roku – musiałoby zapłacić Napoli 70 milionów euro kary,
  • przed 1.09.2027 roku – kara wyniosłaby 50 milionów euro.

Oznacza to, że każdy włoski klub – Juventus, Inter czy ktokolwiek inny – musiałby albo sam pokryć tę kwotę, albo negocjować bezpośrednio z Napoli zniesienie zapisu. A relacje między stronami są dalekie od idealnych. To jednak nie wszystko. Napoli zagwarantowało sobie również 10% od przyszłej sprzedaży zawodnika, co dodatkowo komplikuje konstrukcję potencjalnego transferu.

Nawet gdyby pominąć klauzulę, pozostaje kwestia pensji. Osimhen zarabia 15 milionów euro netto rocznie, a wraz z bonusami jego wynagrodzenie może sięgnąć 21 milionów. To poziom, którego dziś nie oferuje żaden klub Serie A. Dodatkowo nie można już korzystać z ulg podatkowych w ramach tzw. Decreto Crescita.

Z czysto sportowego punktu widzenia pomysł powrotu do Spallettiego ma sens. Ten Juventus potrzebuje napastnika tej klasy, a Osimhen najlepiej w karierze prezentował się właśnie pod wodzą obecnego trenera Bianconerich. Jednak na dziś romantyczna wizja zderza się z twardą konstrukcją umowy. Flirt trwa, sympatie są obustronne, ale dopóki obowiązuje “klauzula anty-Italia”, historia miłosna między Osimhenem a Juve pozostaje w sferze marzeń.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę JuvePoland!

Subskrybuj
Powiadom o
1 komentarz
oceniany
najnowszy najstarszy
Informacja zwrotna
Zobacz wszystkie komentarze
1
0
Jesteśmy ciekawi Twojej opinii, zostaw proszę komentarz!x

Lub zaloguj się za pomocą: