#FINOALLAFINE

Krytyka źle skierowana?

“Bardzo łatwo krytykować to, co ktoś już zrobił i wyrokować co powinien był zrobić” – powiedział kiedyś amerykański fizyk, Richard Feynman. To prawda, choć z drugiej strony krytykować jest rzeczą ludzką. Czasem trudno jednak ocenić, kiedy krytyka jest sprawiedliwa, obiektywna i konstruktywna, zwłaszcza, kiedy na pewne rzeczy patrzy się tylko z boku. Ostatnimi tygodniami fala krytyki uderzyła w Juventus, zwłaszcza w trenera oraz dwóch Brazylijczyków: Diego i Felipe Melo. Czy słuszność mają ci, którzy nie pozostawiają na nich suchej nitki?

Nikt nie przeczy ani nawet nie próbuje przeczyć, że Juventus przeżywa ostatnio kryzys. Spośród pięciu ostatnich meczów Bianconeri przegrali cztery, biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki, w których brali udział. Stracili przy tym 12 bramek. W klasyfikacji ligowej ominęło ich sześć punktów wobec Interu, odpadli też z Champions League, co fani Starej Damy przeżyli wyjątkowo mocno. Za wszystkie te niezbyt chlubne poczynania obrywa się najbardziej trzem ludziom: trenerowi Ciro Ferrarze oraz dwom Brazylijczykom: Diego oraz Felipe Melo, którzy dołączyli do klubu minionego lata a z przeprowadzkami których wiązano ogromne nadzieje.

Zaznaczmy na początku, że faktycznie – żaden z tej trójki w tym roku nie zachwycił. Ferrara nie znalazł taktycznej stabilności, pomysłu na grę i korzysta, trzeba przyznać, z braku swojego doświadczenia. Tym samym popełnił serię błędów, za które też krytykowano Claudio Ranieriego. Diego to temat kontrowersyjny. Rozegrał świetny mecz z Romą, w którym zdobył dwie piękne bramki. Z jego wyczynów to jednak tyle. Brazylijczyk nie zachwyca tak, jak miał zachwycać, podobnie jak Felipe Melo, który po niezłym okresie gry popada w coraz to gorsze występy z meczu na mecz.

Wydaje się jednak, że krytyka całej trójki posunęła się za daleko. Nie trzeba być geniuszem, żeby stwierdzić, że Diego Ribas da Cunha co jak co, ale w piłkę grać umie i to naprawdę nieźle. To, czego potrzebuje, to dobrych partnerów, którzy pomogą mu błyszczeć. Wystarczy zatrzymać się na chwilę i pomyśleć: skoro w koszulce Werderu Brema był zdolny sprowadzić włoskie drużyny na kolana, to jakim cudem po przeprowadzce do Juventusu nagle stracił tę zdolność i stał się “bezużyteczny” albo “beztalenciem”? Czy to faktycznie realne?

Felipe Melo to z kolei niezwykle silny pomocnik, jeden z najlepszych piłkarzy środka pola reprezentacji Brazylii. Odkąd na początku roku zadebiutował w drużynie narodowej w meczu z Włochami, praktycznie nie schodzi z listy podstawowej jedenastki. Mimo niezbyt dobrej gry w Juve w reprezentacji zadziwia, a od lata 2008 roku nie pozwolił sobie nawet na urlop. Dlaczego wszędzie prezentował i prezentuje się świetnie, tylko nie w koszulce Starej Damy? Czyżby na czas meczów Bianconerich tracił swoje umiejętności?

Ferrara był z kolei szkolony przez legendę trenerów piłki nożnej, Marcello Lippiego. Ten zaś znany jest z tego, że lubi czynić rewolucje w piłce – przestał na przykład brać pod uwagę Cassano czy Miccoliego przy powołaniach do kadry Italii. Skoro jednak zaprosił Ferrarę do współpracy, a sam jest cenionym szkoleniowcem, musiał dostrzec w Ciro coś, co jest warte również Juventusu.

Na czym w związku z tym polega problem Juventusu? Głównie na tym, że ekipa Bianconerich jest zbyt “zmiksowana”. Chodzi o to, że połowa drużyny wyszkolona jest do gry w systemie opartym o technikę i finezję, druga połowa zaś lepiej czuje się w futbolu typowo siłowym i fizycznym. Te dwie połówki zaś niezbyt do siebie pasują i niezbyt się ze sobą zgrywają. Typowy playmaker, jakim jest Brazylijczyk Diego, potrzebuje szybkiej gry, zwinnych manewrów z piłką, akcji, które napędziłyby również jego, inteligentnych podań, taktyki, która pozwoliłaby mu rozwinąć skrzydła i czarować. Potrzebuje napastników przed sobą, ale takich, którzy będą grali podobnie, a przynajmniej rozumieli jego grę. Nie jest to jednak możliwe z piłkarzem grającym w stylu Amauriego, nie jest to możliwe również z typowym lisem pola karnego, jednakowoż dosyć statycznym Davidem Trezeguet, nie jest to nawet do końca możliwe z harującym w każdym meczu Vincenzo Iaquintą. To właśnie dlatego najczęściej oglądany w meczach obrazek przedstawia Diego przejmującego piłkę, próbującego zrobić szybki zwrot do przodu, ale ostatecznie zatrzymującego się i rozglądającego bezradnie, nie mającego żadnej sensownej opcji szybkiego rozegrania piłki…

Skupiając się z kolei na trzech wymienionych przed chwilą napastnikach: wszyscy oni są świetni w powietrzu i przeciętni na boisku. Potrzebują więc przede wszystkim dokładnych i mądrych dośrodkowań w pole karne. Tymczasem szefowie Juventusu postawili w tym roku na inwestycje wzmacniające zupełnie inny styl gry, niż ten, w którym najlepsi są napastnicy drużyny Bianconerich. Diego ma być głównym kreatorem gry, ale tej po ziemi. Do takiej też została zmieniona taktyka. Jeśli ktoś dośrodkowuje w pole karne, na napastników, to jedynie Fabio Grosso i Martin Caceres, skrzydłowi obrońcy. Kiedy w obronie gra Cristian Molinaro, opcja dośrodkowań z lewej strony praktycznie odpada, jako że na palcach jednej ręki można by chyba policzyć jego dokładne dośrodkowania w tym i poprzednim sezonie.

Jeśli przeniesiemy się do środka pola, dostrzeżemy kolejne nieprawidłowości. Felipe Melo i Momo Sissoko to pierwszy wybór Ferrary, bo obaj umieją bardzo dobrze zatrzymać akcję przeciwnika. Co z tego, jeśli obaj bardzo przeciętnie rozgrywają piłkę. Żaden z nich nie potrafi stale dokładnie i z pomysłem dogrywać do piłkarzy czysto technicznie grających, jak Diego, Camoranesiego czy Alessandro Del Piero. Stąd też Juventusowi dosyć daleko do Barcelony – jego taktyczne i techniczne rozgrywanie akcji kończy się nieraz wcześniej, niż w ogóle się rozpocznie.

Pomimo słabych punktów w defensywie twierdzenie, że Juventus nie ma w składzie piłkarzy wystarczająco dobrych do tego, żeby powalczyć o scudetto czy dotrzeć daleko w rozgrywkach Champions League, nadal wydaje się i jest nonsensem. Podobnie jak wniosek, który można by wysnuć, gdyby zafiksować się na krytykę w postaci, w jakiej występuje – bo gdyby pójść w jej kierunku, trzeba by zwolnić Ferrarę oraz sprzedać Diego i Melo. To nie rozwiąże problemu. Problemem jest nie taka jak być powinna mieszanka piłkarzy w drużynie, zlepek nie trzymający się w ogóle całości, w wyniku czego na boisku widzimy tak naprawdę dwie drużyny Juventusu, nie potrafiące ze sobą współpracować.

Winę należałoby złożyć przede wszystkim na barki szefostwa klubu. Giovanni Cobolli Gigli, Jean-Claude Blanc i Alessio Secco, którzy wydawali się pokonywać wątpliwości największych sceptyków, zwłaszcza po ostatniej kampanii transferowej, tak naprawdę popełnili błędy, za które płaci dzisiaj cała drużyna. Co ciekawe, bodajże jedyną osobą ze świata futbolu, która skrytykowała letnie zakupy kierownictwa turyńskiego klubu, był nie kto inny, jak Luciano Moggi – ten, który dał się poznać jako człowiek, który na transferach zna się naprawdę dobrze. Moggi krytykował poczynania transferowe Juventusu, argumentując, że akurat takie a nie inne zakupy nie pasują do sylwetki drużyny ani stylu jej gry. Mówił, że wprowadzą one tylko nieład i zdestabilizują grę Juve. Dzisiaj tym, którzy choć przez chwilę zastanowią się głębiej nad problemami Starej Damy, nietrudno będzie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego o Moggim mówi się, że był transferowym geniuszem. Moggi wiedział, że to nie wielkie nazwiska są gwarancją zwycięstw, sukcesów i pięknej gry. Dopóki drużyna nie jest skonstruowana poprawnie, tak, by wszystkie jej mechanizmy działały jak najlepiej, dopóty i wirtuozi futbolu nie pomogą jej wygrywać. Sytuacja Juventusu dowodzi tego dzisiaj – niestety – nadzwyczaj wyraźnie.

Autor: Carlo Garganese
Przetłumaczył: mnowo

Źródło: www.goal.com

Subskrybuj
Powiadom o
50 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Informacja zwrotna
Zobacz wszystkie komentarze
Maly
Maly
12 lat temu

a nie mowilem ze diego to pomylka, prehistoryczny zawodnik ktory nie wpasowalby sie w zaden odnoszacy sukcesy zepsol bo cala gre trzeba pod niego ustawiac zeby on mogl blyszczec, nie bez powodu zaden ze znaczacych klubow go nie chcial, nie bez powodu nie gra w reprezentacji

Maly
Maly
12 lat temu

Sanestis – za duzo FM’a z tymi transferami ;]

Maly
Maly
12 lat temu

glupoty piszecie, Dylan dobrze napisal ze w werderze nie mniejsze drewna na ataku niz u nas i blyszczal… dlaczego? bo gra byla pod niego ustawiona i tyle, PREHISTORYCZNY zawodnik, niech to do was dotrze!!!
zreszta pisanie ze wymienmy wszystkich napasntikow zeby doski diego mial z kim grac mowi tylko tyle ze nie znacie sie na pilce, zreszta czego ja oczekuje skoro nie znaliscie sie wtedy gdy krzyczeliscie “musimy kupic diego”…

Wadzgi
Wadzgi
12 lat temu

Zgadzam się w 100% z tym co tutaj zostało napisane. Niestety nasza gra właśnie tak wygląda jak tutaj zostało to przedstawione.

Łukasz
Łukasz
12 lat temu

Fajny tekst. Można się z nim zgadzać albo nie, ale jest ciekawy. Potem napiszę więcej.

RaYo
RaYo
12 lat temu

ładny artykulik wyczailem 😀 tez sie zgadzam.. nie patrzlaem jeszcze z tej strony na sklad.. z epol fizyczne a pol techniczne i to nie gra ze soba

Elohi
Elohi
12 lat temu

Moggi wróć!

mnowo
mnowo
12 lat temu

Zgadzam się z tym tekstem, naprawdę coś w tym jest.

Porki
Porki
12 lat temu

Z uwagi na duże zainteresowanie tematem także dorzucę swoje 3 grosze:) Osobiście uważam, że zdecydowanie zawalił zarząd. I bynajmniej nie chodzi mi o kupienie Diego i Melo. Artykuł powyżej oraz kilka wypowiedzi sugerują, że Diego nie nadaje się do takiej drużyny, a Melo to beznadziejny piłkarz. Ja się pytam w takim razie jak to się stało, że w meczach przedsezonowych (które zwłaszcza w ramach mikroturniejów towarzyskich wywoływały skupienie i motywację podobną do tej w lidze) oraz w pierwszych meczach tego sezonu Diego i Melo byli bodaj najlepsi w Juventusie? Juventus grał szybko piłką, stwarzał dużo okazji, a udział Diego w tym przeogromny. Melo ma natomiast moim zdaniem większy potencjał od Sissoko, co kilka razy udowodnił – oprócz biegania i odbierania piłki oraz charakteru zdecydowanie umie podać, kiwnąć i strzelić. Jak to się zatem dzieje, że Ci dwaj grają rzeczywiście coraz gorzej z każdym meczem – bo tak niestety jest?Winę ponosi zarząd, który ciągle odwala różne rzeczy pod publiczkę, Ferray natomiast także nie mam zamiaru bronić, bo niestety gdy tylko coś się nadkruszyło on tego nie umie posklejać. Pękło coś po 4 kolejce ligowej, od tamtego czasu tylko wymęczone zwycięstwa, zwycięstwa utracone, porażki i kompromitacja, a od czasu do czasu wybitny mecz i 5 strzelonych goli.Te pojedyncze mecze oraz początek sezonu i przygotowania do niego pokazują, że ta drużyna ma OLBRZYMI potencjał. Prawdopodobnie gra na większym luzie wtedy, a może zapomina o taktyce, włącza się wirtuozeria i jest niesamowity efekt. Zauważcie, że rozegraliśmy kilka meczów, których nie powstydziłaby się Barcelona. Niestety Ferrara na dłuższą metę niszczy ten zespół, nie daje mu swobody, chociaż kupiono Brazylijczyków, którzy jej potrzebują. A gdy ją dostali okazywało się, że nie szkodzi to zespołowi, wręcz przeciwnie. Szkodzi natomiast próba zamknięcia potencjału drużyny w schemacie. Ferrarze brakuje doświadczenia oraz otwartości umysłu, by ogarnąć najlepszy, choć być może zróżnicowany skład we Włoszech. Gdzie jest Diego szybko rozgrywający piłkę?Biega teraz wzdłuż pola karnego i nie wie co zrobić.Podobnie jak niektórzy z Was uważam, że Juve potrzebuje trenera z najwyższej półki, marzę osobiście o Hiddinku, za którym może bardzo nie przepadam, ale zrobił z każdego zespołu bądź drużyny narodowej coś najlepszego, co można wyciągnąć w danym momencie.I robił to w kilku ligach i wręcz na kilku kontynentach. Umiałby to poukładać. Oraz wycisnąć z paru piłkarzy więcej potu, bo jak tylko przestało iść to wielu straciło ambicję i wolę walki, coś nie do pomyślenia za Ranieriego, Capello czy Lippiego. Przy czym to tak krytykowanym Diego i Melo akurat ambicji odebrać nie można, nawet jak grają źle. Ferrara mógłby zostać asystentem na razie i się uczyć. Zarząd natomiast to osobna para kaloszy, odkąd spadliśmy do SerieB popełniają decyzje, których nie rozumiem, począwszy chociażby od rozstania z Deschampsem, który widział pewnie u nich brak kompetencji i dlatego chciał mieć większą władzę decyzyjną. Na dobrą sprawę najbardziej żałuję rozstania z tym trenerem – czuję że gdyby zarząd spełnił jego rządania mielibyśmy dzisiaj zupełnie inny Juventus, ze scudetto pewnie już w ubiegłym sezonie, nie mówiąc o tym z takim składem. W najbliższych tygodniach bardzo liczę na jakieś ruchy – przede wszystkim zatrudnienie dyrektora sportkowego oraz, mimo sympatii i szacunku, dymisję Ferrary. Pozdrawiam

miglanc
miglanc
12 lat temu

@ panie ghott, jesli musisz znowu cos pisac to przynajmniej nie odnos sie do wypowiedzi innych forumowiczow…
moim zdaniem Porki trafniej okreslil sytuacje niz Garganese i w pelni sie z nim zgadzam
jesli chodzi oMelo to on ma wielki potencjal i juz pokazywal to w meczach Juve, ale czesto gra zbyt pasywnie i za ryzykownie, czekam na tego samego Melo z reprezentacji

largo
largo
12 lat temu

tak jak Ferrara jako trener powinien mieć wizje zespołu tak i zarząd powinien ją mieć. Niestety nikt z nich nie ma pomysłu na Juve i dlatego musimy sie wstydzić za to co wyprawia nasz team.

cinek_uk
cinek_uk
12 lat temu

taaa… wypisujcie te swoje ustawienia, teorie… zal!

Świerzy
Świerzy
12 lat temu

arytkuł rewekla, trafiający w samo sedno 🙂

Venomik
Venomik
12 lat temu

A ja się w większości z tym artykułem nie zgadzam. Garganese dla goal.com regularnie pisze o Juventusie, ale bardzo rzadko jest to naprawdę sensowne. Nie ma sensu jego słów słuchać jak wyroczni.

Po pierwsze — Ferrara. Co z tego przez kogo był szkolony, co z tego, że ktoś (nawet jeśli to sam Lippi) widzi w nim coś wielkiego.
Ja wierzę, na przykład, w Yago – ale niech odkrywanie czegoś wielkiego nie odbywa się kosztem klubu. Po tylu błędach popełnionych na naszej ławce naprawdę ciężko go bronić czy rozgrzeszać.

Po drugie – sprawa Melo i Sissoko. Obaj panowie spędzili razem na boisku mało minut, więc ciężko zrzucać nasz słaby sezon na bark tego duetu.

Po trzecie – Melo. Garganese jedyne na co się skusił to na napisanie, że w reprezentacji Brazylii gra dobrze.
Tylko ja spytam – co z tego? Przecież to nie usprawiedliwia jego fatalnych występów w naszych barwach w najmniejszym nawet stopniu.

Po czwarte – typ graczy. Od kiedy to nie da się na boisku połączyć zawodników silnych i finezyjnych?! Na tym w zasadzie opiera się cały artykuł – a to jawna głupota. Bo jak w takim razie Milan zdobył CL mając w pomocy jednocześnie Gattuso, Ambrosiniego, Kakę i Seedorfa? Co robił Ronaldo w ManU?
Piłka nożna nie dzieli się wyłącznie na drużyny typowo techniczne (Barca) i typowo siłowe (Chelsea, Inter), a wszystko co pomiędzy nie jest z góry skazane na fatalne występy.

Po piąte – ogólny sens artykułu. W zasadzie Garganese twierdzi, że nie należy zbyt mocno krytykować Melo, Diego ani Ferrary, bo winny jest zarząd kupując zawodników z których nie da się stworzyć klasowej drużyny. Tylko akurat zapomniał podać jakikolwiek sensowny argument broniący tych panów. (no, może poza tym że Diego nie ma z kim grać – ale i tak powinien pokazywać dużo więcej. Od udanych dryblingów od czasu do czasu po trafienie z 11 metrów w światło bramki). Nie uważam też, by z tych zawodników nie dało się stworzyć dużo lepszej drużyny. Bo da się na pewno.
Poza tym ja sobie akurat przypominam słowa Ferrary, który przed rozpoczęciem sezonu mówił “Nie będę miał żadnych wymówek na koniec, bo mam dokładnie takich piłkarzy, jakich sobie życzyłem”. Z tego co pamiętam to nie chodziło tylko o nazwiska, ale o sposób gry.
Więc może jednak?

Bartek(Juventino)
Bartek(Juventino)
12 lat temu

@Maly
Nie zgadzam się z Tobą. Z artykułu także nie wynika, że po Diego trzeba ustalać taktykę. On reprezentuje styl techniczny, a ma asystować napastnikom, których styl to fizyczność i gra w górze. Nie pasują do siebie! To nie jego wina, jak już przy każdej nowej fali krytyki powtarzam, że zarząd to banda amatorów, co właśnie w tym artykule między innymi udowodnił autor. Oni nie mają żadnego pojęcia o piłce i trzeba jak najszybciej wywalić Secco i Blanca. Bettega Lippi to dobry duet (Blanca ew. zostawić ale nie jako głowa zarzadu tylko osoba ds budowy stadionu, sponsorów itp, czysta administracja)

Uruku Saki (Grande Alex)
Uruku Saki (Grande Alex)
12 lat temu

oki, pytanie jest zatem takie dlaczego Diego Del Piero i Giovinco czyli nasi trzej najlepsi technicznie gracze nie grają razem?

MaHeR
MaHeR
12 lat temu

Dobry artykuł i trafne spostrzeżenia

DANI
DANI
12 lat temu

Artykul klasa cala prawdo o naszej druzynie ale jesli o mnie chodzi zostawilbym ta polowe w ktorej jest Diego.

filipek171
filipek171
12 lat temu

Melo dla mnie jest wporzo ; ]
Ale…
Diego i Ferrera to …

lesiu89
lesiu89
12 lat temu

100% prawdy, niestety bolesnej dla Juve;(
FORZA JUVE
P.S Szkoda ze nie mamy Moggiego w zarzadzie;/

ghott
ghott
12 lat temu

Porki – melo najlepszy w meczach przedsezonowych ??? Albo nie oglądałeś tych spotkań albo coś piłeś przed napisaniem takiej herezji. On od początku był daremny. Sam jestem za zmianą trenera który by inaczej poukłądał cały ten bajzel, ale w to że nowy szkoleniowiec nagle sprawi iz taki Melo zacznie grać na miarę Juventusu to w to nie wierzę. On jest po prostu średni a Secco sporo za niego przepłacił

ghott
ghott
12 lat temu

miglanc – mam się nie odnosic bo mi jakiś miglanc zabroni ?? wolne żarty, takie żądania możesz stawiać swoim kolegom z podwórka. Melo ma potencjał,ale jedynie w grach komputerowych, nie zdziwię się jak w lecie zostanie spławiony po kolejnych kompromitujących występach w jego wykonaniu – niedość że jako pomocnik nic nie wnosi do konstruowania akcji to jeszcze popełnia błędy rodem ze szkółki piłkarskiej próbując się popisywać swoją wątpliwą “techniką” przez które Juve traci bramki. Mam nadzieję że ten grajek w jak najszybszym czasie opusci Starą Damę

Sanestis
Sanestis
12 lat temu

Zgadzam się z tezą artykułu. Sam twierdzę, że nieodpowiednie zestawienie piłkarzy jest przyczyną słabej postawy Juve. Brakuje też w tym zamiksowaniu kogoś kto będzie mentalnym przywódcą, wojownika.

Twórca tekstu stawia też po cichu na tezę, że potrzebni są nam defensywni pomocnicy tacy jak Xavi czy Senna, a nie tacy jak Poulsen, Sissoko czy Tiago, którzy słabiej operują piłką (Portugalczyk chyba będąc nawet w najwyższej formie, to za mało dla Juventusu).

Z jednym tylko bym polemizował. Mimo że Ciro jest młody i jeszcze niedoświadczony, to jako trener powinien umieć sobie dobrać piłkarzy, odpowiednio zmiksować składniki, a jednak tego nie potrafi. Można zatem stawiać go w gronie winowajców na równi z zarządem.
Dawałem naszemu trenerowi sporo czasu, nie krytykowałem go, ale kiedy napisałem 3-4 tyg. temu że mecz z Bayernem będzie prawdziwym testem, niestety okazałem się złym prorokiem. Sądzę więc, iż czas naszego Ferrary na razie się skończył. Potrzebny jest trener z najwyższej półki.

Sanestis
Sanestis
12 lat temu

DiegoDinho – skład jaki proponujesz nie zmieni oblicza Juve. Jeśli chcemy grać lepiej musimy niestety zrezygnować z kilku piłkarzy. W środku może być max. jeden Sissoko. D`agostino jest za słaby na Juve, nic wielkiego nie wniesie. Już wolę Marchisio. Może trzeba spróbować gry z jednym defensywnym pomocnikiem (Sissoko) i ofensywnym Diego oraz dwoma skrzydłowymi. Można też grać dwoma defensywnymi, ale jeden musi być walczakiem a drugi świetnym rozgrywającym (coś a la Xavi, Senna czy Pirlo), Diego albo na skrzydle albo jako podwieszony pod technicznym napastnikiem.
W nowej taktyce i z nowymi nazwiskami nie widzę miejsca dla Cannavaro, potrzebni jest piłkarz lepszy od Grosso (choć on się stara, ale lata swoje już ma). Caseres popełnia też błęy, widoczny brak ogrania. Musi z kimś dobrym rywalizować o pierwszą jedenastkę. Jedyny pewniak do gry to Chiellini.

Reasumując – należy zrezygnować z promowania Włochów, a brać po postu piłkarzy najlepszych.
Trzeba kupić:
– dwóch bocznych obrońców
– stopera
– defensywnego pomocnika z przeglądem pola, dobrym podaniem i niezłym rozgrywaniem
– skrzydłowego (Ribery to byłoby coś, ale to raczej niemożliwe)
– dwóch napastników technicznych i szybkich, ale nie takich niskich jak Del Piero

Należy się rozstać z:
Tiago, Melo (on jakoś mi nie pasuje do taktyki po prostu), Poulsenem, Grygerą, Amaurim (zdecydowanie za słaby technicznie i zbyt wiele okazji marnuje), Trezeguet (kończy swoją przygodę z Juve), Cannavaro (wiek i już nie ta forma co dawniej), Del Piero (myślę, że już nadszedł czas by zakończył karierę, bo choć jest ikona klubu, to niebawem może się przestać łapać do meczowej “18”).

Jeśli chcemy wielkie Juve, to trzeba pomyśleć nad zatrudnieniem piłkarzy typu:
Ebue, Taye Taiwo,
Senna, Abou Diaby, Joaquin, Ribery,
David Villa, Chamakh
itd.

Sanestis
Sanestis
12 lat temu

Diaby jako alternatywa dla Sissoko, bo piłkarz to jeszcze nieograny, ale widzę że może być w przyszłości gwiazdą.

I szkoda tego Bastosa, teraz wymiata w OL. A mogliśmy go mieć u siebie.

Sanestis
Sanestis
12 lat temu

Maly – 10 lat temu grałem w menadżery piłkarskie. A w fm nie miałem okazji, ale skoro jesteś obeznany, to pewnie wiesz jak jest najlepiej.
Poza tym takie gadanie że Diego to prehistoria itd. to biadolenie bez sensu. Dajcie mu czas i kilku piłkarzy, a będzie wymiatał. On teraz gra nieco gorzej, ale kto teraz z Juve gra wyśmienicie? Robienie z Brazylijczyka kozła ofiarnego, to pójście na skróty.

A mówiąc serio, trzeba naprawdę grubej kasy i mocnych piłkarzy.

Sanestis
Sanestis
12 lat temu

Możemy się kłócić o nazwiska piłkarzy. Jednak zastanówmy się jeszcze nad innymi kwestiami? Czy w zarządzie i szeroko pojętych władzach, wśród działaczy są ludzie o wielkiej marce, o dużych zasługach? Jest ich niewielu. Autorytetu nieco brak. Jak taki piłkarz zagra gorszy mecz, to dostanie ochrzan od Secco, Blanca itd. Gracze nie czują presji ze strony klubu, osobowości. A jeśli to jest jakaś presja, to chyba już bardziej kibice czy media cisną i wymagają.
Sprawa druga – czemu do Juve przyszło przez ostatnie 2-3 lata wielu grajków, a na palcach jednej ręki można policzyć tych, którzy się sprawdzili?

goly
goly
12 lat temu

Bardzo dobry artykuł. Myślę, że coś jest na rzeczy. Kto by pomyślał, że formacja która przed sezonem uważana za najsilniejszą(atak), dziś będzie stanowić problem.

Gidi
Gidi
12 lat temu

Diego nie jest krytykowany za to że gra słabo, jak napisał autor “w piłkę grać umie i to naprawdę nieźle”, w meczu z Bari to przecież głównie za jego sprawą padła bramka (strzał był słaby, ale akcja dobra), za Diego (i Melo też) Juve dało grube pieniądze, a piłkarza z taką formą jak ich można kupić za dużo niższą kasę. Diego przychodził do Juve jako zbawiciel i się z tego nie wywiązuje. Jabyśmy go kupili za powiedzmy 8mln to krytyka byłaby dużo mniejsza

typkensmulti
typkensmulti
12 lat temu

Wg. mnie może to ogarnąć ktoś z czołówki. Gdyby Guus do nas wpadł, to raczej wyszłoby nam to na dobre. Hiddink lubi wyzwania, może i podjąłby się naszego? 🙂

Artykuł pro!

attyla7
attyla7
12 lat temu

kurcze jest dokładnie jak w tym artykule…

Samael
Samael
12 lat temu

Takie artykuły jak ten czy świetny wywiad z Scchim naprawdę potrafią zmienić kąt patrzenia na sprawę słabej gry JUVE ostatnimi czasy.

Co prawda od zawsze twierdziłem, że piłkarzy nie mamy złych tylko po prostu Ferrara nie potrafi ich ustawić i dlatego grają jak grają. Nie powinno mnie to dziwić bo Ferrara jest trenerskim nowicjuszem i nie potrafi tak jak choćby “wielki” Hiddink dopasować ustawienie do potencjału ludzkiego jaki posiada. Za to Ferrary nie można winić, że mu brakuje doświadczenia, wina tu spada więc na zarząd!!!

W ich poczynaniach brakuje logiki, rozwagi – przemyślanych ruchów – większość decyzji podejmuje się chaotycznie i pod masy. Brakuje kogoś naprawdę rozsądnego (mam na myśli Moggiego) ale z drugiej strony co się dziwić skoro ani Blanc, Gigli czy Secco przed pracą w JUVE nie mieli nawet najmniejszej styczności! – kto ich zatrudnił!!!

Tu jest świetny kawałek:
“I dostał Ferrara władzę w strukturze, w której na silne merytoryczne wsparcie nie było szans. Dyrektorem sportowym wciąż był, mimo serii wpadek transferowych, niejaki Alessio Secco, który zaczynał jako klubowy rzecznik prasowy, a jeszcze niedawno, jak wyzłośliwia się “La Repubblica”, jego kompetencje ograniczały się do podnoszenia w trakcie meczów tabliczki sygnalizującej zmianę. A prezesem Juve został niedawno Jean-Claude Blanc, osobnik bez przeszłości w futbolu, były organizator Tour de France, tenisowego turnieju Rolanda Garrosa i Rajdu Paryż – Dakar. Kto miałby Ferrarze doradzać, skoro w kadrze zarządzających tylko on rozumie piłkę nożną?”

Źródło (do całego artykułu): http://www.sport.pl/pilka/1,65029,7360289,Serie_A__Weekend_sensacji__depresja_Juve.html

GrandeAle
GrandeAle
12 lat temu

Święte słowa! Cały czas powtarzam krytykom Diego, że gośc poprostu trafił do zespołu, w którym zwyczajnie nie ma z kim grac! On sobie może kiwac i cuda czynic jak potem nie ma komu podac :/ A Melo to i tak mnie zawodzi. Moggi to by nam się przydał jak nikt…

Alik_88
Alik_88
12 lat temu

więc w zimie kupić szybkiego, cofniętego napadziora może z argentyny czy brazylii, który potrafiłby rozgrywać z Diego! a reszte poukładać i będzie gites. No a w lecie chyba rzeczywiście przyjdzie kreska na Amauriego… 🙁 /chodzi mi o jakiegoś młodego, prespektywicznego i niedrogiego napadziora

Wiking
Wiking
12 lat temu

Bardzo dobry artykuł…
Dziękujemy za tłumaczenie.

Dylan
Dylan
12 lat temu

To jak wyjasnic dobrą gre/współprace Diego tego z Werderu z napastnikami, skoro Werder w ataku posiadał, wlasnie głównie pilkarzy fizycznych, hm o klase gorszych od naszych tj. Sanogo, Pizzaro, Hunt, Mosquera, Rosenberg, Almeida.

Dylan
Dylan
12 lat temu

“On jest po prostu średni”
No jasne i dlatego ma pewne miejsce w reprezentacji Brazylii.

gregor1985
gregor1985
12 lat temu

dobrze mowi…

19
19
12 lat temu

dajcie spokoj z pisanien skladow

henk
henk
12 lat temu

Artykuł naprawdę świetny ;]

Juventino79
Juventino79
12 lat temu

Może mi ktoś powiedzieć jaka jest szansa ,że Moggi wróci do Juventusu?

Patricio
Patricio
12 lat temu

Bardzo dobra, wnikliwa analiza obecnej sytuacji w Juve.
Plan odbudowy potęgi Juventusu (jeśli takowy w ogóle istnieje) ma złych wykonawców.

L. Moggi – geniusz w swoim fachu.

zahor
zahor
12 lat temu

Autor napisał w tym artykule dużo mądrych rzeczy, których większość kibiców nie dostrzega. Chodzi mi przede wszystkim o tą krytykę Diego i Melo, jakby byli winni całego zła. Prawda jest taka, że obaj są na swoich pozycjach bardzo dobrymi piłkarzami, problem jest raczej w tym, żeby wkomponować ich w drużynę. Ciężko obecnie ustawić Juventus w optymalny sposób. Ale po kolei.
Ostatnimi laty Juventus grywał (prawie) zawsze klasycznym ustawieniem 4-4-2. Czterech obrońców, dwóch pomocników środkowych i dwóch skrzydłowych i dwóch napastników – jeden bardziej wysunięty, od strzelania bramek i Alex, bardziej trequartista. Przyjście do drużyny Diego oznaczało, że trzeba było to ustawienie zmienić. Zwolniło się miejsce na lewym skrzydle po Nedvedie, ale Diego to klasyczny ofensywny pomocnik. Ok, nie ma problemu. Można było przecież przestawić się na grę diamentem z ofensywnym Diego, Sissoko lub Marchisio za jego plecami. Wystarczyło jedynie kupić kogoś na lewą stronę, bo:
a) Giovinco nie jest jeszcze gotowy na pierwszy skład
b) nawet gdyby był, to warto mieć jeszcze kogoś na lewą stronę.
Zamiast tego, kupiono Felipe Melo. Piłkarz solidny, pracowity i waleczny, tyle że nijak nie pasujący na lewą stronę. I jest jak jest – albo gramy bez skrzydeł, przez co nie wykorzystujemy potencjału naszych wysokich, dobrze grających głową napastników, albo na skrzydle ustawiany jest Marchisio, któremu takie kombinacje nie służą. Jeżeli dodamy do tego kontuzje Del Piero i Camoranesiego, to uzyskamy zespół z dwoma zorientowanymi na grę głową napastnikami i … Caceresa jako jedynego w zespole zawodnika obsługującego ich wrzutkami. Ten zespół jest jak jakaś podwodna łódź żaglowa.

Nie zgodzę się natomiast z oceną Ferrary, a przynajmniej nie do końca. Ja nie wykluczam, że ten facet ma jakiś talent trenerski i za 5-10 lat będzie szkoleniowcem na miarę Juventusu. Ale jego wybór na trenera klubu już teraz to mniej więcej tak, jakby do ratowania prezydenta po zamachu wyznaczyć jakiegoś młodego (ale obiecującego) chirurga świeżo po specjalizacji. Ciro wyleci z hukiem najdalej na koniec tego sezonu i będzie na przyszłość w Juve niemile widziany, a szkoda, bo może akurat gdyby popracował kilka lat jako asystent trenera to kiedyś doprowadziłby Juventus do wielkich sukcesów.

Co do wyliczanek kogo trzeba kupić, których tutaj pełno, to trochę żal mi się robi. Niektórzy maja mentalność typu Abramowicz czy arabski szejk (chociaż oni już trochę zmądrzeli) czyli jak nie idzie, to trzeba nakupować graczy za sto baniek. Fakt, że przydałoby się kilka wzmocnień, ale:
a) nie ma forsy. Latem wydaliśmy na samych Brazylijczyków 50 baniek, a teraz odpadnięcie z LM odbije się nam finansową czkawką.
b) obecny skład jest na pewno wystarczająco silny, jeżeli chodzi o indywidualności, żeby wygrywać z kalafiorami typu Cagliari czy Bari, więc wina nie leży w umiejętnościach pojedynczych piłkarzy, ale w zespole jaki tworzą, a raczej jakiego nie tworzą.

DiegoDinho
DiegoDinho
12 lat temu

Geniusz !! Swietny artykul !!

DiegoDinho
DiegoDinho
12 lat temu

———————Buffon——————
Caceres—-Chielini—–Cannavaro—-Grosso
—————–Sissoko—-Marchisio———–
Camoranesi—————————Giovinco
———————-Diego———————-
———————-Trezeguet—————–

Moze to by cos dalo uwazam ze na ten moment jedyne sensowne rozwiazanie w taktyce 4-3-1-2 bylo by trafne gdybysmy w pomocy mieli d”agostino sissoko i marchisio z przodu diego a przed nim np. treze i suarez (a nie kolejna wierza typu amauri czy iaquinta ) no i oczywiscie boki obrony o ile caceres cos prezentuje i mozna dac mu szanse to uwazam ze grosso gra ponizej oczekiwan dlatego mysle ze caceres moze isc na lewa obrone a na prawa wstawic rafinhe zobaczcie 3 transfery i uwazam ze gra juve byla by o niebo lepsza niz dzis !

———————————-Buffon——————————-
Rafinha————chielini———–Cannavaro———–Caceres
——————————Sissoko———————————-
—————–D’agostino———–Marchiso———————-
——————————-Diego———————————–
—————–Trezeguet———-Suarez————————–
(giovinco)

Dominxon
Dominxon
12 lat temu

Trochę mnie to już wpienia – w każdym temacie musi się znaleźć znawca , który wpisze swój “cudowny ” pomysł na skład Juve , były już chyba wszystkie możliwe opcje oprócz tego z Buffonem w napadzie. Tak samo z transferami – słuchajcie Pele jeszcze dycha więc może jego by ściągnąć.

A w sprawie artykułu to dobry tekst , godzien przeczytania w przeciwieństwie do innych bredni.

Giovani
Giovani
12 lat temu

100 % prawdy… SUPER ARTUKUŁ !!!

doodikov88
doodikov88
12 lat temu

ten artykul to cala prawda ….. trzeba zmienic czlowieka o nazwisku secco i sprowadzic Moggiego :P:) i wtedy juve wroci tam gdzie jego miejsce

szczur91
szczur91
12 lat temu

seanestis dobrze gada tylko ze z tych co wymieniles mieliby odjesc to bym zostawil Melo zawszze by byla alternatywa dla Sissoko i Del Piero zawszze bedzie mogl wchodzic na koncowe minuty..
a na napastynika bym proponowal kupic André-Pierre Gignaca albo Stevan Jovetica z Fioretniny

szczur91
szczur91
12 lat temu

fiorentiny*